REKLAMA

TK orzekł niezgodność z konstytucją aborcji z powodu ciężkiej wady płodu

2020-10-22 16:02, akt.2020-10-22 18:56
publikacja
2020-10-22 16:02
aktualizacja
2020-10-22 18:56
fot. Mateusz Szymański / Bankier.pl

Przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją - orzekł w czwartek Trybunał Konstytucyjny.

"Art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (...) jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji" - głosi sentencja wyroku odczytana przez prezes TK Julię Przyłębską.

Wyrok zapadł w pełnym składzie. Zdania odrębne złożyli sędziowie Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres.

We wniosku, który w czwartek rozpatrywał TK, zaskarżono przepis, który stanowi, że aborcja jest dopuszczalna, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, a także przepis doprecyzowujący tę regulację. Mowa w nim o tym, że w takich przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej.

TK orzekł, że aborcja z przesłanki embriopatologicznej jest niezgodna z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji.

Art. 38 mówi o tym, że Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. "Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych" - głosi natomiast art. 30 konstytucji.

Art. 31 ust. 3 stanowi z kolei, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwalała dotychczas na dokonanie aborcji w trzech przypadkach. Jednym z nich było właśnie duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Na czwartkowej rozprawie Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek, wysłuchując przedstawicieli wnioskodawców - posłów PiS Bartłomieja Wróblewskiego oraz Piotra Uścińskiego, posłanki Barbary Bartuś reprezentującej Sejm oraz prok. Roberta Hernanda oraz Andrzeja Stankowskiego reprezentujących Prokuratora Generalnego. Pytania stronom zadawali m.in. sędzia Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres.

Piskorski: Życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju

"Trybunał podtrzymuje przekonanie, że nie można mówić o ochronie godności człowieka, jeśli nie zostały stworzone wystarczające podstawy do ochrony życia" - podkreślił sędzia Justyn Piskorski w uzasadnieniu orzeczenia.

"Trybunał podtrzymuje stanowisko, zgodnie z którym życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę nie tylko w formie przepisów gwarantujących przetrwanie człowieka jako jednostki czysto biologicznej, ale też jako bytu całościowego, dla którego egzystencji niezbędne są też odpowiednie warunki społeczne, bytowe, kulturowe w całości składające się na istnienie jednostki" - mówił.

"W ocenie TK dziecko w prenatalnym okresie życia, jako istota ludzka, której przysługuje przyrodzona i niezbywalna godność, jest podmiotem mającym prawo do życia, zaś system prawny musi gwarantować należytą ochronę temu centralnemu dobru, bez którego owa podmiotowość zostałaby przekreślona" - podkreślił Piskorski.

Sędzia wywodził ponadto, że "sam fakt upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby nie może samodzielnie przesądzać o dopuszczalności zabiegu przerywania ciąży w perspektywie konstytucyjnej". "Ani bowiem dbałość o jakość przekazywanego kodu genetycznego, ani wzgląd na ewentualny dyskomfort życia chorego dziecka nie może usprawiedliwiać decyzji o podjęciu działań zmierzających do spowodowania jego śmierci" - podkreślił TK.

Kieres: Prawo nie może zobowiązywać do heroizmu

Prawo nie może zobowiązywać do heroizmu i formułować wymagań niemożliwych do spełnienia przez przeciętnego człowieka; w sytuacjach niejednoznacznych decyzję należy pozostawić osobie, której ona dotyczy - mówił w swym zdaniu odrębnym do czwartkowego wyroku TK sędzia Leon Kieres.

Uzasadniając swe zdanie odrębne, sędzia Kieres podkreślił, że wniosek, który w czwartek rozpatrywał TK, złożony został przez grupę posłów. "Mieli oni wielokrotnie możliwość uchylenia zaskarżonych przepisów w drodze legislacyjnej" - mówił, dodając, że od listopada 2017 r. na decyzję parlamentarzystów czeka obywatelski projekt ustawy zaostrzający prawo aborcyjne.

"W mojej ocenie uprawdopodobnione jest domniemanie, że zaostrzenie ustawy aborcyjnej nastąpiło z pominięciem rygorów procesu legislacyjnego i bez ponoszenia związanych z tym konsekwencji politycznych. Nie zgadzam się na taką postawę wobec Trybunału" - powiedział.

Podkreślił ponadto, że Trybunał nie powinien być miejscem rozpatrywania spraw niewygodnych dla podmiotów wyposażonych w prawo inicjatywy ustawodawczej.

"Moim zdaniem prawo - w przeciwieństwie do moralności czy religii - nie może zobowiązywać do heroizmu i formułować wymagań przekraczających zwykłą miarę, niemożliwych do spełnienia przez przeciętnego adresata przepisów" - powiedział.

Jak podkreślał, rolą państwa uznającego podmiotowość człowieka jest pozostawienie decyzji w sytuacjach niejednoznacznych pod względem prawnym i moralnym tym osobom, których te decyzje bezpośrednio dotyczą i które bezpośrednio będą doświadczać ich skutków - a także "wspieranie ich w każdym wyborze".

Sędzia Pszczółkowski podkreślał z kolei w swym uzasadnieniu zdania odrębnego, że problem rozpoznawany w czwartek przez TK nie dotyczył prawa do aborcji.

"Jeśli nie prawa do aborcji, to czego dotyczy zaskarżona regulacja? Moim zdaniem, prawa kobiety do podejmowania decyzji - decyzji, czy będzie w stanie unieść ciężar ponadstandardowych obciążeń losu, czy podoła takiemu macierzyństwu, które poza wszelkimi znanymi innymi matkom radościami w sposób pewny będzie się łączyć z heroicznymi wyzwaniami. Jest to decyzja, czy jest gotowa na dożywotnią, często samotną walkę z obojętnością bliskich, brakiem adekwatnego wsparcia ze strony rodziny, społeczności, państwa" - wymieniał sędzia Pszczółkowski.

Rzecznik prezydenta: Wyrażamy satysfakcję. Tusk: To polityczne łajdactwo

"Poglądy prezydenta w tej sprawie są powszechnie znane, one się nie zmieniły. Wyrażamy satysfakcję, że Trybunał Konstytucyjny stanął po stronie życia" - powiedział PAP rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

"Wrzucenie tematu aborcji i orzeczenie w tej sprawie pseudotrybunału w środku szalejącej pandemii to coś więcej niż cynizm. To polityczne łajdactwo" - napisał były premier, szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk na Twitterze.

TK wypełnił polityczne zlecenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który użył "pseudo Trybunału" z "pseudosędziami", aby wprowadzić nieludzkie przepisy; Kaczyński udowodnił, że w czasach epidemii COVID-19 nie ma żadnych hamulców - podkreślił w czwartek szef PO Borys Budka. Zdaniem Budki, "Trybunał Konstytucyjny jest pseudo Trybunałem, w składzie, który jest nieznany polskiej konstytucji z trzema dublerami". " (TK) wypełnił polityczne zlecenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który użył pseudo Trybunału, aby wprowadzić nieludzkie przepisy, zmienić prawo, które obowiązywało od lat 90., a w czasach wirusa COVID-19 udowodnił, że nie ma żadnych hamulców ani zasad, próbuje zgotować polskim kobietom piekło" - podkreślił.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) oceniła, że "wyrok robi piekło w życiu kobiet". "Zabiera kobietom prawo wyboru - to nie one będą decydowały, tylko bezduszne prawo. Tak naprawdę kobiety zostają same, bo nie słyszałam, żeby PiS oferował wsparcie dla kobiet" - mówiła.

Liderka Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka oświadczyła, że "KO przywróci normalność i stanie po stronie kobiet". Zaapelowała do lekarzy o odwagę.

"Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. Art. 38 Konstytucji. W końcu!" - napisał wiceminister sprawiedliwości Michał Woś po ogłoszeniu wyroku na Twitterze. "Mieli być wojowniczy, piękni, silni, bez żadnych ułomności. Spartanie uchodzili za społeczeństwo, w którym nie było miejsca dla dzieci niepełnosprawnych. Takie dzieci eliminowano. Tak powstała eugenika. Sparta nie przetrwała. Pozostały ruiny. Dziś zwyciężyła cywilizacja życia. Czerwone serce" - oświadczył z kolei minister, członek Rady Ministrów Michał Wójcik.

Poseł Krzysztof Bosak (Konfederacja) ocenił, że zapadł jedyny możliwy wyrok zgodny z konstytucją. "Szkoda, że na sprawiedliwość musieliśmy czekać tak wiele lat" - stwierdził na Twitterze.

Zdecydowanie krytyczne zdanie wyrażali jednak inni politycy opozycji.

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski stwierdził, że "22 października 2020 skończyły się w Polsce prawa kobiet". "Trybunał Konstytucyjny wydał Wyrok Na Kobiety - PiS i prawicowi fanatycy każą im rodzić śmiertelnie chore dzieci, które będą umierać w potwornych męczarniach. To nie polityka ani religia, to zbrodnia przeciw człowieczeństwu" - napisał Gawkowski.

Prezydent Warszawy, wiceszef PO Rafał Trzaskowski ocenił, że wyrok TK pokazał "niebywały cynizm tej władzy". "Partyjni figuranci chcą zastąpić sumienie. Zaostrzyć prawo aborcyjne i skazać kobiety na niewyobrażalne cierpienie. A wszystko po to, by zakryć nieudolność w walce z koronawirusem. I oni mają czelność pouczać nas, czym jest odpowiedzialność. Hańba" - napisał na Twitterze Trzaskowski.

autorzy: Sonia Otfinowska, Marcin Jabłoński

sno/ mja/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (87)

dodaj komentarz
marxs
nie ma się co przejmować tzw."wyrokami trybunału" bo jest on NIELEGALNY w świetle prawa po upadku PIS prezes jak i członkowie tego nielegalnego tworu staną przed sądami
marxs
a teraz polaczki poleczki nie narzekać i nie opluwać żydów, niemców ,ruskich i cyklistów za to że przez nich wasz kraj zbankrutował i kompletnie upadł pod każdym względem czy to gospodarczym czy moralnym to WY sprzedaliście siebie ,swoje rodziny i swój kraj za 500 zł PISia III RP to jedyny kraj w Europie i jeden z nielicznych a teraz polaczki poleczki nie narzekać i nie opluwać żydów, niemców ,ruskich i cyklistów za to że przez nich wasz kraj zbankrutował i kompletnie upadł pod każdym względem czy to gospodarczym czy moralnym to WY sprzedaliście siebie ,swoje rodziny i swój kraj za 500 zł PISia III RP to jedyny kraj w Europie i jeden z nielicznych na świecie który zaPISdala ostro w tył w kierunku średniowiecza ot taki europejski odpowiednik Ugandy z Afryki
meryt
marxs "bo jest on NIELEGALNY"

Nielegalnie wydałeś dekret w mocy ustawy :)

"Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa"
meryt odpowiada marxs
marxs "swój kraj za 500 zł PISia III RP to jedyny kraj w Europie"

DE
"Kindergeld jest świadczeniem wypłacanym co miesiąc na każde dziecko. W 2020 stawki kształtują się następująco:
204 euro na pierwsze i drugie dziecko
210 euro na trzecie dziecko
235 euro na każde kolejne dziecko"

"Dodatek
marxs "swój kraj za 500 zł PISia III RP to jedyny kraj w Europie"

DE
"Kindergeld jest świadczeniem wypłacanym co miesiąc na każde dziecko. W 2020 stawki kształtują się następująco:
204 euro na pierwsze i drugie dziecko
210 euro na trzecie dziecko
235 euro na każde kolejne dziecko"

"Dodatek do Kindergeld
Od 1 stycznia 2020 roku ze względu na zniesione górne progi dochodowe więcej rodziców zyskało prawo do otrzymania dodatku do zasiłku dla dzieci Kindergeld (Kinderzuschlag). Kinderzuschlag podbnie jak Kindergeld wypłacany jest co miesiąc i wynosi do 185 euro na każde dziecko."
marxs odpowiada meryt
nie porównuj szynki do g........
meryt odpowiada marxs
Właśnie porównujesz.

marxs "u nas w polszy to są takie "prace" jak obecnie te na zachodzie za 3-4 euro na godz."

"Polsza – rosyjskojęzyczna wersja miesięcznika „Polska”, w pewnym okresie osiągnęła nakład 250 000 egzemplarzy a redakcja otrzymywała rocznie ok. 100 000 listów
Właśnie porównujesz.

marxs "u nas w polszy to są takie "prace" jak obecnie te na zachodzie za 3-4 euro na godz."

"Polsza – rosyjskojęzyczna wersja miesięcznika „Polska”, w pewnym okresie osiągnęła nakład 250 000 egzemplarzy a redakcja otrzymywała rocznie ok. 100 000 listów od czytelników z ZSRR. Od 1999 ukazuje się miesięcznik Nowaja Polsza."
smallsaver
Najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez PiS.
vonmisses
Już pomijając ideologiczne wojny... Rozumiem, że skoro "godność i podmiotowość" istnieje już w okresie prenatalnym, to teraz wnioski o 500+ można składać po teście ciążowym z wyrównaniem za miesiąc do tyłu?
meryt
Do wniosku należy dołączyć:
"kserokopia skróconego aktu urodzenia dziecka'
shadow_xx
Co za po....y rząd! Niech teraz płacą ze swojej kieszeni na operacje wszystkich chorych dzieci. Jak to jest, że ludzie organizują zbiórki pieniędzy na portalach społecznościowych a rząd wydaje 2 mld zł na tvpis? Za te 2 mld zł można by sfinansować setki operacji, ale p... pis woli finansować swoją propagandową tubę.

Powiązane: Strajk Kobiet

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki