REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

TK: Przepis uniemożliwiający przedawnienie podatku jest konstytucyjny

2011-06-21 14:51
publikacja
2011-06-21 14:51
Dodaj Bankier.pl w Google

21.06. Warszawa (PAP) - Przepis Ordynacji podatkowej, dzięki któremu fiskus może nieskończenie długo ściągać zaległe podatki, choć z zasady zaległości przedawniają się po pięciu latach - jest zgodny z konstytucją - uznał we wtorek Trybunał Konstytucyjny.

Trybunał zajmował się we wtorek pytaniem prawnym Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, dotyczącym art. 70 par. 4 Ordynacji podatkowej.

Artykuł ten mówi, że bieg terminu przedawnienia zostaje przerwany wskutek zastosowania środka egzekucyjnego (np. zajęcia wynagrodzenia, pieniędzy na rachunku bankowym itp. - PAP), o którym podatnik został zawiadomiony.

"Po przerwaniu biegu terminu przedawnienia, termin ten biegnie na nowo od dnia następującego po dniu, w którym zastosowano środek egzekucyjny" - stanowi Ordynacja. W efekcie zastosowanie wobec dłużnika podatkowego egzekucji oznacza, że pięcioletni termin na przedawnienie zaległości podatkowej zaczyna biec od początku.

Wakacje na giełdzie

"W skrajnej zatem sytuacji, której nie można wykluczyć, wystarczającym jest zastosowanie przez organ egzekucyjny (np. naczelnika urzędu skarbowego - PAP) choćby jednego środka egzekucyjnego w okresach nie przekraczających pięć lat, aby nie dopuścić do przedawniania zobowiązania podatkowego i w ten sposób wydłużyć postępowanie egzekucyjne niemalże w nieskończoność" - zwrócił uwagę WSA.

Poznański sąd uważa, że wskazany przepis jest niezgodny z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawa. Według WSA, organ egzekucyjny powinien mieć ściśle określony termin, który powinien wykorzystać efektywnie, aby w przypadku nieudolności lub opieszałości mieć świadomość, że zobowiązanie podatkowe przedawni się, a postępowanie egzekucyjne trzeba będzie umorzyć.

Obecni na rozprawie przedstawiciele resortu finansów przyznali, że są możliwe przypadki, kiedy np. urząd prowadzi egzekucję z pensji pracownika (zajmuje jej część - PAP), ale po czterech latach pracownik ten przechodzi na emeryturę. Wtedy zastosowanie ma nowy środek egzekucyjny - z emerytury - a termin na przedawnienie przedłużany jest na kolejne pięć lat.

MF zapewnia jednak, że pracownikom fiskusa zależy na jak najszybszym i skutecznym ściągnięciu zaległości, a nie mnożeniu środków egzekucyjnych i przedłużaniu postępowania, gdyż dzięki temu uzyskują oni dodatkowe wynagrodzenie. Poinformowano, że najstarsze tytuły egzekucyjne, z których egzekucja ciągle jest prowadzona, wydano w latach 90. XX w. Jest ich 86, a dotyczą łącznej kwoty 283 tys. zł.

Trybunał uznał, że sporna regulacja jest zgodna z konstytucją. Sędzia Marek Zubik powiedział uzasadniając orzeczenie, że niewywiązywanie się z zobowiązań podatkowych godzi nie tylko w interes finansowy państwa lub samorządu, ale także interes publiczny. "Pożądanym i konstytucyjnym sposobem wygaśnięcia zobowiązania podatkowego jest szeroko rozumiana zapłata podatku" - powiedział.

Dodał, że Trybunał ma świadomość, iż przewidziana w kwestionowanym przepisie instytucja przedawnienia jest nie pełni doskonała, bo w niektórych okolicznościach do przedawnienia może nigdy nie dojść. "Niemniej jednak otoczenie normatywne (prawne-PAP), w jakim funkcjonuje art. 70 par. 4 Ordynacji podatkowej, jak też istniejąca w tym względzie praktyka - przesądza o zgodności (...) z art. 2 konstytucji" - zastrzegł. (PAP)

mmu/ drag/ gma/



Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
infinum
Zapewnienia MF, że urzędnikom nie chodzi o przedłużanie terminów można między bajki włożyć.

Jeżeli termin ściągnięcia należności jest bliski wygaśnięcia to fiskus zawsze stara się przerwać bieg, pod byle jakim pretekstem, bo to daje im kolejne 5 lat na dobranie się do pieniędzy obywatela.

A obywatel co im zrobi? Komu
Zapewnienia MF, że urzędnikom nie chodzi o przedłużanie terminów można między bajki włożyć.

Jeżeli termin ściągnięcia należności jest bliski wygaśnięcia to fiskus zawsze stara się przerwać bieg, pod byle jakim pretekstem, bo to daje im kolejne 5 lat na dobranie się do pieniędzy obywatela.

A obywatel co im zrobi? Komu się poskarży? Przecież nie TK, który dawno już zatracił kontakt z tym co jest konstytucyjne, a co nie.

ZUS - konstytucyjny, nieskończony haracz dla państwa - konstytucyjny, zwolnienie urzędnika administracji - niekonstytucyjne. WTF?!

Konstytucja to w założeniu kaganiec na władzę, a jak widać TK, który powinien ten kaganiec ciasno trzymać państwu na mordzie nie specjalnie się ze swojej roli wywiązuje. No ale czy można się dziwić? TK to przecież też część państwa.

Trójpodział władzy jest może i skuteczny, ale tylko w teorii.
~Normalny.
Wszystko ok pod warunkiem ,że urzednik bedzie działał uczciwie, zgodnie z prawem a nie ze swoim widzimisie. podatki trzeba niestety placic lub zgodnie z prawem je obchodzić. A w wielu sytuacjach podatnik jest na przegranej pozycji. Gorzej niż w feudalizmie. Nie ma zmiłuj. jak cie dorwą to wycisna jak cytryne i wyrzucą.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki