Zastanawiamy - się czy wyrok TK został rzeczywiście wydany zgodnie - z obowiązującymi aktami prawnymi, publikujemy akty prawne wtedy, gdy nie mamy wątpliwości, że nie było wady prawnej przy ich podjęciu - mówiła w poniedziałek premier Beata Szydło.
Premier zaznaczyła, że w sprawie dotyczącej publikacji wyroku Trybunału z 3 grudnia ws. ustawy o TK, żaden termin nie został przekroczony.
"Moim celem jest wyjaśnienie wątpliwości, które są i które mogą powodować, że jest problem z opublikowaniem tego wyroku" - mówiła Szydło na konferencji prasowej.

"Było merytoryczne pytanie skierowane do prezesa TK, w którym chodziło o to, by wątpliwości, które się nasunęły, zostały wyjaśnione ze względu na to, że nie możemy opublikować wyroku, który mógłby być podjęty w opinii prawnej z wadami prawnymi" - powiedziała Szydło. Według premier odpowiedzi na to pytanie nie ma.
Chodzi o list, który szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa skierowała do prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego. Kempa pisała o wątpliwościach, czy 3 grudnia orzekał właściwy skład Trybunału (orzekało pięciu sędziów). Poprosiła Rzeplińskiego o zajęcie stanowiska i poinformowała, że do tego czasu wstrzymuje publikację wyroku. W odpowiedzi prezes TK napisał do szefowej KPRM, że ogłaszanie wyroków TK jest obowiązkiem konstytucyjnym i podlega wykonaniu niezwłocznie, ponowił też zarządzenie o niezwłocznym ogłoszeniu wyroku TK z 3 grudnia w Dzienniku Ustaw.
"Zastanawiamy się, czy wyrok został rzeczywiście wydany zgodnie obowiązującymi aktami prawnymi" - powiedziała premier. "Nasza rola ogranicza się w tej chwili do tego, by przy wykorzystaniu Rządowego Centrum Legislacji publikować akty prawne, ale publikujemy je wtedy, jeżeli nie mamy wątpliwości, że nie ma wady prawnej w ich podjęciu" - dodała szefowa rządu.
Szydło: Umowa klimatyczna w Paryżu to krok w dobrym kierunku
Umowa klimatyczna zawarta w Paryżu to krok w dobrym kierunku, ale specyfika polskiej gospodarki wymaga, byśmy rozwiązania światowe dostosowywali również do tego, co my możemy na danym etapie zrobić - powiedziała w poniedziałek premier Beata Szydło.
"W naszej ocenie zrobiono dobry krok w dobrym kierunku" - podkreśliła szefowa rządu odnosząc się do zawartego w weekend globalnego porozumienia klimatycznego.
"Oczywiście czy to porozumienie zostanie zrealizowane, w jakim czasie, jak ono będzie w tej chwili przez poszczególne państwa realizowane - ta dyskusja przed nami i to się okaże. Każde z państw musi to porozumienie jeszcze ratyfikować. Ale jest zgoda wszystkich. I to jest najważniejsze. To jest krok w dobrym kierunku" - oceniła.
Szydło zauważyła, że specyfika polskiej gospodarki wymaga, "byśmy rozwiązania światowe dostosowywali również do tego, co my możemy na danym etapie zrobić i zrealizować".
Przypomniała, że na paryskiej konferencji klimatycznej podniosła trzy ważne z punktu widzenia Polski kwestie: aby do umowy klimatycznej przyłączyły się wszystkie państwa, żeby w porozumieniu zawrzeć zapisy uznające specyfikę rozwoju poszczególnych państw i gospodarek, a także, aby w bardzo wyraźnie postawiono kwestię lasów i zalesienia.
"Co to oznacza? Oznacza to, żebyśmy wprowadzając rozwiązania, które mają polepszać klimat na świecie, szukali takich rozwiązań, które nie uderzają w poszczególne gospodarki poszczególnych państw - tak jak chociażby w przypadku Polski, gdzie wiadomo dyskusja na temat węgla, na temat rozwoju gospodarki, toczy się od wielu miesięcy i po prostu mamy uzasadnione obawy, że zbyt restrykcyjne, zbyt radykalne rozwiązania mogą doprowadzić do tego, że polska gospodarka na tym straci" - mówiła premier na konferencji prasowej w Warszawie. (PAP)
mce/ tgo/ mok/ woj/zab/ par/ malk/




























































