Szwajcarski Bank Narodowy z największym zyskiem w historii. To efekt słabszego franka

Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) zaraportuje aż 54 miliardy franków zysku za ubiegły rok – wynika ze wstępnych wyliczeń banku. To w dużej mierze efekt osłabienia się franka, które wyraźnie odczuli także polscy kredytobiorcy.

(fot. Pascal Lauener / FORUM)

- Według wstępnych wyliczeń SNB przedstawi zysk za 2017 r. w wysokości 54 mld franków - czytamy w komunikacie opublikowanym dziś przez bank. To najwyższy rezultat w ponad 110-letniej historii banku. Finalny raport roczny banku poznamy w marcu.

Na wynik banku w największym stopniu wpływa zysk z aktywów zagranicznych banku (49 mld CHF). Zysk w takiej wysokości nie byłby oczywiście możliwy, gdyby helwecka waluta nie osłabiła się w 2017 r. względem euro o blisko 9 proc., czyli najmocniej od momentu, gdy wspólna waluta kilkunastu państw UE weszła do obiegu.

Wynik finansowy Szwajcarskiego Banku Narodowego
Wynik finansowy Szwajcarskiego Banku Narodowego (Bankier.pl na podstawie SNB)

Jako że 2017 r. był jednocześnie rokiem wyraźnego umocnienia złotego względem euro, Polacy mogli niedawno wreszcie cieszyć się z franka tańszego niż przed pamiętnym „czarnym czwartkiem” z 2015 r.

Osłabienie franka przełożyło się także na wartość szwajcarskich rezerw, która wyrażana jest we franku właśnie. Na koniec grudnia 2017 r. SNB dysponował aktywami rezerwowymi o wartości 744 mld CHF.

Znacznie mniejszy wpływ na rekordowy zysk szwajcarskiego banku centralnego miały aktywa denominowane we frankach (2 mld CHF) oraz wzrost ceny złota znajdującego się w rękach szwajcarów (3 mld CHF).

W kontekście rekordowych wyników warto też pamiętać o tym, że Szwajcarski Bank Narodowy jest spółką akcyjną, której większość udziałów posiadają kantony oraz regionalne banki. Wśród udziałowców figurują także inwestorzy indywidualni, których prawo głosu jest mocno ograniczone, lecz prawo do dywidendy przysługuje im w pełni.

Jak poinformował dziś bank, dywidenda za 2017 r. ma wynieść 15 franków na akcję (maksymalny dopuszczalny poziom), a dodatkowo kantony oraz rząd centralny otrzymają łącznie 2 miliardy franków.

Kwestia dywidendy, na którą zgodnie z prawem SNB musi przeznaczać minimum 2/3 swojego zysku, stała się w Szwajcarii szczególnie istotna w 2013 r. Wówczas, ze względu na gwałtowny spadek cen złota (SNB ma go ponad 1000 ton), bank centralny po raz pierwszy nie wypłacił dywidendy, która wcześniej wielokrotnie decydowała o „dopinaniu się” regionalnych budżetów. Bank wypłacił także dywidendę za 2015 r., kiedy rekordowa strata została spowodowana wydarzeniami z wspomnianego już „czarnego czwartku”.

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
11 27 ajwaj

Cud nad Aare (rzeczka w stolicy Brno)... 2x bylo referendunm: "Chceta do Unii?" > odp. "zacofanych Szwajcarów" nieeeeeeee, dajcie se spokój. :)
Nie jest częścią Unii Europejskiej ani Europejskiego Obszaru Gospodarczego...

Bez surowców, bez morza, bez PISioPOSLDUWuPZLu itd. jakby nie bogate Podhale > a na buleczki z maselkiem wystarcza

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 31 wektorwg

Wystarczy żeby przestali być rajem podatkowym do prania brudnej kasy a popędzą do UE w podskokach

! Odpowiedz