REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szefowa Kancelarii Prezydenta: Jeżeli minister finansów nie wypłaci PiS środków, narazi się na odpowiedzialność

2024-12-31 14:45
publikacja
2024-12-31 14:45
Dodaj Bankier.pl w Google

W ocenie szefowej KPRP Małgorzaty Paprockiej przyjęta w poniedziałek przez PKW uchwała ws. sprawozdania finansowego PiS jest wyjściem z sytuacji, w której Komisja jawnie łamała prawo. Jej zdaniem, jeżeli minister finansów nie wypłaci środków PiS, to narazi się na odpowiedzialność za łamanie prawa.

Szefowa Kancelarii Prezydenta: Jeżeli minister finansów nie wypłaci PiS środków, narazi się na odpowiedzialność
Szefowa Kancelarii Prezydenta: Jeżeli minister finansów nie wypłaci PiS środków, narazi się na odpowiedzialność
fot. Antoni Iwanczuk / /  Zuma Press / Forum

Państwowa Komisja Wyborcza, wykonując postanowienie Sądu Najwyższego z 11 grudnia, przyjęła w poniedziałek sprawozdanie finansowe komitetu PiS z wyborów parlamentarnych 2023 r. PKW podkreśliła, że nie przesądza, czy Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN - która wydała to orzeczenie - jest sądem i nie przesądza o jego skuteczności. Decyzja PKW trafi do ministra finansów Andrzeja Domańskiego.

Paprocka proszona przez PAP o komentarz w tej sprawie podkreśliła, że przepisy tu są jasne.

"Przepisy mówią o tym, że po orzeczeniu Sądu Najwyższego - a Kancelaria Prezydenta nie ma żadnych wątpliwości, że orzekał Sąd Najwyższy we właściwym składzie i podjął decyzję, tu już jej nie oceniam, to jest decyzja sądu - i PKW nie miała żadnych podstaw do tego, aby blokować swoją decyzję, aby ją odraczać" - zaznaczyła prezydencka minister.

W jej ocenie, poniedziałkowa uchwała PKW "jest wyjściem z sytuacji, w której Komisja w jawny sposób łamała prawo".

Paprocka odniosła się też do reakcji premiera Donalda Tuska na decyzję PKW. "+Pieniędzy nie ma i nie będzie+. Na moje oko tyle wynika z uchwały PKW" - napisał szef rządu na portalu X.

Wakacje na giełdzie

"Pan premier już wielokrotnie mówił o demokracji walczącej i o przestrzeganiu prawa w taki sposób, jak je rozumie. I to miało swoje określone konsekwencje czy w prokuraturze, czy w tym, co się wydarzyło w mediach publicznych" - zaznaczyła prezydencka minister.

Według niej, jest to próba wywierania presji przez premiera na ministra finansów Andrzeja Domańskiego, aby - jak mówiła - "łamał prawo i tych pieniędzy po orzeczeniu Sądu Najwyższego, po podjęciu uchwały przez PKW, nie wypłacił". "Jest to jawna kpina z demokracji i zwalczanie opozycji" - dodała Paprocka.

Na pytanie, jak w jej ocenie zachowa się teraz minister finansów, prezydencka minister odparła, że szef MF "nie ma tutaj pola manewru". "Minister finansów jest związany decyzjami PKW. Zresztą z tego, co pamiętam z jego wypowiedzi w mediach, to powiedział, że będzie decyzje PKW respektował. Jeżeli tego nie zrobi, to sam się naraża na odpowiedzialność za łamanie prawa, tylko tyle" - powiedziała Paprocka.

Nieprawidłowości w wydatkowaniu funduszy na kampanię PiS w 2023 r.

PKW w sierpniu odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego PiS z zeszłorocznych wyborów parlamentarnych wykazując - jak poinformowano - poparte dowodami nieprawidłowości w wydatkowaniu funduszy na kampanię 2023 r. w kwocie 3,6 mln zł. Skutek tej decyzji to pomniejszenie jednorazowej dotacji dla tej partii, tzw. zwrotu za wybory (prawie 38 mln zł) o trzykrotność zakwestionowanej kwoty, czyli o ok. 10,8 mln zł oraz pomniejszenie blisko 26-milionowej rocznej subwencji z budżetu państwa na działalność partii o 10,8 mln zł. Konsekwencją jest też zwrot do Skarbu Państwa zakwestionowanej sumy, czyli 3,6 mln zł. PiS zaskarżył tę decyzję do Sądu Najwyższego - sąd rozpatrzył ją 11 grudnia.

Zgodnie z prawem, startująca samodzielnie w wyborach do Sejmu partia, która otrzymała w skali kraju co najmniej 3 proc., ma prawo do otrzymywania subwencji z budżetu państwa. Subwencja wypłacana jest każdego roku kadencji parlamentarnej, w czterech transzach kwartalnych. Transzę przekazuje się w miesiącu przypadającym po kwartale, za który jest wypłacana. PiS otrzymało w tym roku dwie transze subwencji - za I i II kwartał.

Wypłata następnej transzy, za III kwartał, przypadała w październiku, ale minister finansów jej nie wypłacił, powołując się na sierpniową uchwałę PKW o odrzuceniu sprawozdania finansowego komitetu wyborczego PiS. Resort finansów wskazuje, że w pierwszych dwóch transzach PiS wypłacono środki o wysokości blisko 13 mln zł, podczas gdy pomniejszona na mocy decyzji PKW kwota łączna subwencji za trzy kwartały to ponad 11 mln zł. Wypłacono więc PiS - uzasadnia MF - wyższą sumę niż ma do tego obecnie prawo, stąd z powodu nadwyżki nie przekazano trzeciej transzy, ale PiS otrzyma czwartą ratę - za IV kwartał. Wypłata będzie w styczniu 2025 r., wyniesie nieco ponad 2 mln zł i w efekcie dopełni to należącą się partii subwencję za 2023 r., której obecna wysokość to niewiele ponad 15 mln zł.

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN jest właściwa do rozpatrywania skarg na uchwały PKW oraz protestów wyborczych i stwierdzania ważności wyborów. Izba ta powstała na mocy ustawy o SN z 2017 r. i tworzą ją osoby powołane po 2017 r. na urząd sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z 2017 r.

Status tych sędziów jest kwestionowany, a minister sprawiedliwości Adam Bodnar stwierdził wprost, że w myśl wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN "nie jest sądem".

Jeszcze w styczniu 2020 r. została podjęta uchwała trzech izb SN, zgodnie z którą nienależyta obsada sądu jest wtedy, gdy w jego składzie znajduje się osoba wyłoniona przez KRS po 2017 r. Także TSUE - ostatnio w listopadzie br. - uznaje, że pytania prejudycjalne wysłane do niego przez sędziego SN mianowanego po 2017 r. są niedopuszczalne z uwagi na to, że zostały „skierowane przez skład orzekający nieposiadający statusu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy”. Status Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN jest podawany w wątpliwość także przez część członków PKW.(PAP)

autor: Edyta Roś

ero/ godl/ mow/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
maxykaz
a świstak siedzi i zawija sreberka - te na których była pani pigi z mupet show. kasy ni ma . izba sądu najwyższego nie istnieje wiec nie ma na co sie powoływać.
hylobiusnews
Podaj podstawę prawną kwestionowania przez PKW sądu najwyższego.
maxykaz odpowiada hylobiusnews
nieuznawana przez cywilizowany świat izba sądu najwyższego nie jest sądem. wiec do czego mam sie odnosić? PKW też zaznaczyła że nie jest pewna co to za izba. Ile to razy trzeba wam to tłumaczyć ? :-))))
krawedz
nie istnieje bo nie załozył jej Tusk wpisem na X-ie
prawnuk odpowiada hylobiusnews
a co ma do tego PKW.
Duda - jak widać - realizując testament Katarzyny Wielkiej - dokonał samozaorania.
coż bywa

Powiązane: Problemy z dotacją dla PiS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki