REKLAMA

Szef WHO zaniepokojony nawrotem Covid-19 w Chinach

2022-12-21 17:26
publikacja
2022-12-21 17:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus powiedział w środę, że jest "bardzo zaniepokojony" bezprecedensową pod względem wielkości falą zakażeń koronawirusem w Chinach i zwrócił się do władz w Pekinie o szczegółowe informacje na temat obecnej sytuacji.

Szef WHO zaniepokojony nawrotem Covid-19 w Chinach
Szef WHO zaniepokojony nawrotem Covid-19 w Chinach
fot. DENIS BALIBOUSE / / Reuters

"WHO jest bardzo zaniepokojona rozwojem sytuacji w Chinach (...). Aby przeprowadzić pełną ocenę ryzyka, WHO potrzebuje bardziej szczegółowych informacji na temat powagi sytuacji - zachorowań, przyjęć do szpitali i potrzeb oddziałów intensywnej terapii" – oświadczył Tedros na cotygodniowej konferencji prasowej.

W Chinach nastąpił w ostatnich tygodniach gwałtowny wzrost liczby zakażeń koronawirusem, a prognozy ekspertów sugerują, że kraj ten może stanąć w obliczu eksplozji epidemii, która w 2023 roku może tam zabić ponad milion osób.

Minionej doby w Chinach stwierdzono 3101 zakażeń koronawirusem, a w sumie w tym kraju leczonych na Covid-19 jest obecnie 386 276 osób. Dane te mogą jednak, jak powiedział na środowej konferencji dyrektor ds. sytuacji kryzysowych WHO Mike Ryan, nie odzwierciedlać prawdziwego obrazu pandemii w Chinach, bowiem rząd w Pekinie niedawno złagodził politykę "zero Covid", w wyniku czego m.in. zniesiony został wymóg codziennego przeprowadzania testu PCR.

Agencja AP podaje, że w Chinach za oficjalny zgon z powodu Covid-19 przyjmuje się tylko śmierć w wyniku zapalenia płuc lub niewydolności oddechowej. Natomiast zgony, które nastąpiły u pacjentów z chorobami współistniejącymi, nie są wliczane do statystyk covidowych.

Wakacje na giełdzie

Według Associated Press takie zasady zniekształcają prawdziwą sytuację, bowiem w rzeczywistości domy pogrzebowe znów są przepełnione ciałami zmarłych, którzy mieli pozytywny wynik testu na Covid-19. W mieście Zhuozhou w prowincji Hebei, po zniesieniu ograniczeń covidowych, miejskie krematorium spala od 20 do 30 ciał dziennie, podczas gdy wcześniej były to trzy lub cztery.

Najgorsza sytuacja jest - według agencji AP - w mniejszych miastach i społecznościach wiejskich, gdzie mieszka około 500 milionów osób z 1,4-miliardowej populacji Chin. Wiejska infrastruktura medyczna to 17 tys. szpitali rejonowych, z których wiele nie ma nawet jednego łóżka na OIOM-ie, 35 tys. miejskich ośrodków zdrowia i 599 tys. wiejskich przychodni.

Wprawdzie w ciągu ostatnich kilku dni, według oficjalnych statystyk, liczba dziennych zakażeń mocno spadła, ale jeszcze na początku grudnia średnia tygodniowa wynosiła ponad 30 tys. nowych przypadków. W sumie od początku pandemii w Chinach stwierdzono niespełna 2 miliony zakażeń, a zmarło 5241 osób. (PAP)

zm/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
endes
Ocho… tam tez sezon grypowy jak co roku… nic nowego
grzegorzkubik
Sztuczna pandemia, prawdziwa choć pokręcona wojna i głód w wybranych biednych krajach. Wypełniona przepowiednia biblijna ale w skali mikro. Ktoś to kontroluje.
vacarius
Ja byłem zaniepokojony gdy przez 2 lata nie było w chinach zakażeń covid a ich statystyki stały w miejscu.
lenaa
Hahahaha....to ten cyrk jeszcze trwa?
lutobor
To jest przerażające, że wyznawcy C-19 nadal ciągną ten cyrk.
jendreka
kapujecie, w Chinach jest obecnie 3000 zakażeń i taki niepokój. Toć to w Polsce powinna być dzisiaj panika. Ale jakoś nikt nie czuje z tego powodu niepokoju.
emk6
za to mamy rekordowe 2000 zakazen HIV.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki