Szef Komitetu Wojskowego NATO admirał Giuseppe Cavo Dragone przeciwny jest utworzeniu europejskiego wojska. Jak powiedział w czwartkowym wywiadzie dla włoskiego dziennika „Corriere della Sera”, to Sojusz Północnoatlantycki ma narzędzia, by odpowiedzieć na kryzysy.


„Zamiast mówić o europejskim wojsku, szukajmy raczej nowych sposobów współpracy militarnej między Europą a Stanami Zjednoczonymi” - powiedział admirał.
Dodał, że NATO musi też przemyśleć swoją rolę stale dostosowując się do zmian. Zaznaczył, że najważniejszymi wartościami Sojuszu pozostają zbiorowe bezpieczeństwo, obrona wolności i demokracji.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała w czwartek w Brukseli, że nie wyobraża sobie, aby państwa UE miały stworzyć odrębną europejską armię. W styczniu o utworzenie takiej armii zaapelował unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius.
Odnosząc się do krytycznych wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa na temat Sojuszu admirał Cavo Dragone podkreślił: „Zwyczajem naszych oficerów oraz moim jest danie sobie czasu, by pozwolić, żeby to, co zostało powiedziane, ułożyło się”.
„Ja nie widzę kryzysu. Powiedziałbym, że wyjdziemy bardziej zwarci i silniejsi z debaty i ostatnich testów wytrzymałościowych” - ocenił.

Przeczytaj także
Mówiąc o rosyjskim zagrożeniu admirał oświadczył, że trzeba dalej stosować strategię odstraszania.
„Prawdą jest to, że i Stany Zjednoczone dają jasny sygnał; mocno potrząsnęły w imię potrzeby, którą uważam za słuszną, czyli aby koszty wspólnej obrony były rozłożone bardziej sprawiedliwie” - dodał.
Teraz - zdaniem szefa Komitetu Wojskowego NATO - „trzeba wziąć na siebie większą odpowiedzialność operacyjną”.
Wyraził opinię, że Arktyka staje się coraz bardziej kluczowa.
„Zmiany klimatyczne prowadzą do topnienia lodowców i otwarcia nowych szlaków handlowych, a także do udostępnienia obszarów bogatych w minerały i zasoby. Rosjanie z pewnością nie jeżdzą do Arktyki tylko po to, by obserwować foki i niedźwiedzie: ponownie otworzyli bazy zamknięte od dziesięcioleci i testowali nowe rodzaje broni” - zauważył.
Admirał Cavo Dragone o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie powiedział: „Rosja posuwa się naprzód minimalnymi krokami. Jest już jasne, że Putin nie osiągnął żadnego ze swoich początkowych celów strategicznych. Zamierzał zdobyć całą Ukrainę, a nie zajął nawet całego Donbasu. Łudził się, że porażka NATO w Afganistanie da mu przewagę”.
„Tymczasem dziś NATO jest silniejsze i bardziej spójne niż wcześniej właśnie dzięki reakcji na inwazję na Ukrainę” - dodał admirał. (PAP)
sw/ ap/



























































