REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kubilius wzywa do zbrojeń. "Europa to uśpiony gigant"

2026-01-29 08:41
publikacja
2026-01-29 08:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius powiedział w Brukseli, że obronność pozostaje domeną narodową, a Komisja Europejska może jedynie pomóc państwom członkowskim w tej sferze. Dodał jednak, że niektóre luki, takie jak obrona przeciwrakietowa, kraje Unii wypełnią tylko wspólnie.

Kubilius wzywa do zbrojeń. "Europa to uśpiony gigant"
Kubilius wzywa do zbrojeń. "Europa to uśpiony gigant"
fot. Bart Biesemans / /  Reuters / Forum

W wystąpieniu na dorocznej konferencji Europejskiej Agencji Obrony (EDA) Kubilius powiedział, że przed trzema dekadami Europa nazywana była gospodarczym gigantem, a kryzys finansowy i pandemia Covid-19 sprawiły, że UE stała się gigantem politycznym.

- Europa jest też gigantem, jeśli chodzi o obronność, ale gigantem uśpionym - podkreślił.

Zaznaczył, że za obronność UE nie odpowiadają organy unijne, ponieważ jest to domena państw członkowskich, a Komisja Europejska może jedynie pomóc krajom „w tym zadaniu”. KE służy takim wsparciem, np. koordynując między krajami wspólne zakupy zbrojeniowe, do czego wykorzystywany jest m.in. unijny budżet.

Jak powiedział Kubilius, obecnie priorytetem jest produkcja pocisków rakietowych. - To pilny priorytet. Wkrótce uruchomię narzędzie do budowy pocisków rakietowych, jak to nazywam. Będę pytać przemysł, ile pocisków rakietowych może wyprodukować i jakie ma problemy w łańcuchach dostaw - zapowiedział.

Wakacje na giełdzie

Pochodzący z Litwy komisarz wezwał państwa UE, by wykazały się przywództwem w rozwoju europejskiej obronności. - Państwa członkowskie wyznaczają priorytety w zakresie swojej obrony, ale potrzebujemy, by określiły one nie tylko priorytety narodowe, ale także europejskie - zaznaczył.

Podkreślił przy tym, że niektóre luki w europejskiej obronie są tak duże, że można je wypełnić tylko wspólnie - rozwijając zdolności paneuropejskie, a nie tylko narodowe. Jedną z takich luk stanowi obrona przeciwrakietowa, która w dużym stopniu zależy od USA.

Kubilius wezwał państwa członkowskie do przejęcia inicjatywy w tym i innych flagowych projektach obronnych, które KE zaproponowała pod koniec 2025 r., w tym dotyczących dronów i obrony kosmicznej.

Przestrzegł, by największą słabością UE nie okazała się fragmentacja i brak jedności między stolicami.

- W świecie gigantów musimy być jednym z nich - gigantem łagodnym, promującym prawo międzynarodowe i współpracę, ale silnym i gotowym do walki, gdy nadejdzie taka potrzeba - dodał komisarz ds. obrony.

Kallas: nie wyobrażam sobie utworzenia odrębnej europejskiej armii

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała w czwartek w Brukseli, że nie wyobraża sobie, aby państwa UE miały stworzyć odrębną europejską armię. W styczniu o utworzenie takiej armii zaapelował unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius.

- Każde europejskie państwo ma własną armię, a armie 23 krajów są również częścią struktur NATO, dlatego nie wyobrażam sobie, by państwa tworzyły odrębną europejską armię – oświadczyła Kallas przed posiedzeniem ministrów spraw zagranicznych UE.

Jak dodała, w sprawach wojskowych konieczna jest jasna struktura dowodzenia, aby w sytuacji kryzysowej było wiadomo, kto wydaje rozkazy. - Jeśli stworzymy równoległe struktury, obraz stanie się niejasny – zaznaczyła.

Kubilius poinformował, Unia Europejska powinna rozważyć utworzenie stałych sił zbrojnych liczących 100 tys. żołnierzy oraz gruntowną przebudowę procesów politycznych regulujących kwestie obronności.

- Czy Stany Zjednoczone byłyby silniejsze militarnie, gdyby miały 50 armii na szczeblu stanowym zamiast jednej armii federalnej? – powiedział na konferencji na temat bezpieczeństwa, która odbyła się w styczniu w Szwecji. - Pięćdziesiąt stanowych polityk obronnych i budżetów obronnych na szczeblu stanowym zamiast jednej federalnej polityki obronnej i budżetu obronnego? - dodał.

- Musimy zacząć inwestować nasze pieniądze w taki sposób, abyśmy mogli walczyć jako Europa, a nie tylko jako zbiór 27 narodowych armii bonsai – dodał Kubilius, zapożyczając sformułowanie od byłego szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella.

Wyrażenie „armia bonsai” jest metaforycznym określeniem używanym w języku angielskim w odniesieniu do niedostatecznie silnych sił zbrojnych, które przypominają „ozdobę” zamiast skuteczną armię. Termin ten porównuje taką armię do miniaturowych drzewek bonsai, które są małe i dekoracyjne, ale nie mają realnej siły.

Kubilius podkreślił, że Europa mogłaby zamiast tego stworzyć – „jak Jean-Claude Juncker, Emmanuel Macron i Angela Merkel proponowali już 10 lat temu” – „europejską siłę militarną” liczącą 100 tys. żołnierzy.

Rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier w reakcji na tę wypowiedź powiedział, że słowa Kubiliusa o tym, że UE powinna rozważyć utworzenie stałych sił zbrojnych liczących 100 tys. żołnierzy, to zaproszenie do dyskusji, a nie zapowiedź propozycji.

Unia Europejska nie ma własnej armii, ale od lat toczy się dyskusja o potencjalnym jej powołaniu, co jest tematem politycznie wrażliwym. Część sił politycznych w UE jest zdania, że taki ruch pogłębiłby federalizację Wspólnoty, a to ograniczyłoby suwerenność państw. Własna armia, to dla wielu krajów UE symbol niepodległości. Dla części państw, zwłaszcza wschodniej części UE, ważne są też relacje z USA i znaczenie NATO jako sojuszu obronnego.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ ap/

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
dasbot
Polityczny hype, aby zarobić mogli wybrani. Przegraliśmy wyścig zbrojeń. Nie wiem z kim chcemy walczyć (może z Marsjanami), ale nawet gdyby jakiś europejski oszołom "chciał się sprawdzić w biznesie", dostaniemy tęgie baty. Dlaczego? Logistycznie i strategicznie nie będziemy w stanie zarządzać rozproszonymi wojskami na tak Polityczny hype, aby zarobić mogli wybrani. Przegraliśmy wyścig zbrojeń. Nie wiem z kim chcemy walczyć (może z Marsjanami), ale nawet gdyby jakiś europejski oszołom "chciał się sprawdzić w biznesie", dostaniemy tęgie baty. Dlaczego? Logistycznie i strategicznie nie będziemy w stanie zarządzać rozproszonymi wojskami na tak wielkim obszarze. Sprzętowo również gramy w drugiej lidze. Europa nie ma i przez dekady nie wyprodukuje żadnej cudownej broni, która dawałaby jej strategiczną przewagę. Nie mamy wystarczających własnych surowców, nie jesteśmy samowystarczalni energetycznie, nie mamy własnego kompleksu militarno-przemysłowego, a przede wszystkim nie mamy ludzi z doświadczeniem w sztuce wojennej. Jugosławia, Irak czy Afganistan to nie były konflikty, w których walczyli równorzędni przeciwnicy. Pokutuje mit tych wojen, Hollywood zarabia na filmach, nagrody się wręcza takie i owakie, słowem jest pod co pochlaj i wyżerkę organizować, etc. Wszystko macie w necie. Niestety mamy sprzedajnych polityków w systemie fasadowej plutokracji, która powoli, ale systematycznie pcha Europę ku katastrofie. Jeszcze jest czas, ale wątpię żeby gawiedź, a przede wszystkim jelity polityczne potrafiły wyciągnąć lekcje z historii i nazwać rzeczy po imieniu, czyli kto, dlaczego i po co wywołał wszystkie wojny od początku XX w., w tym dwie światowe............Clown world.
polonu
nie cymbał a przebiegły orli nos.
tomitomi
Nadziwić się nie mogę , jakich to mądrych cymbałów mamy w tej unii ??
...odkrywają to , co wszyscy mieszkańcy wiedzą , ale po czasie po dłuuuugim czasie !
dasbot
Jak wyżej. Dziwię, że również masz urojenia, jakby to strategicznie mogło coś zmienić. Przed wybuchem WW1 był wyścig na pancerniki. Przed wybuchem WW2 był wyścig na armaty. Teraz jest wyścig na systemy obrony przeciwpowietrznej (AD). Nie mamy szans tego wyścigu wygrać, bo zanim wyprodukujemy skuteczną AD, musielibyśmy seryjnie produkować Jak wyżej. Dziwię, że również masz urojenia, jakby to strategicznie mogło coś zmienić. Przed wybuchem WW1 był wyścig na pancerniki. Przed wybuchem WW2 był wyścig na armaty. Teraz jest wyścig na systemy obrony przeciwpowietrznej (AD). Nie mamy szans tego wyścigu wygrać, bo zanim wyprodukujemy skuteczną AD, musielibyśmy seryjnie produkować pociski hipersoniczne, a nie jakieś tam rakietowe, o których marzy dziadzio, aby rzetelnie przetestować AD. To co chcemy budować już na starcie jest wielbłądem, bardzo kosztownym wielbłądem. Kasa pójdzie jak krew w piach, ale czy nie o to chodzi?..........Clown world.
tomitomi odpowiada dasbot
...JA SIĘ PYTAM : CO ROBILI PRZEZ 30 LAT OD WSTAPIENIA DO UNII , ŻE TERAZ TAKIE MĄDROŚCI PRAWI , O KTÓRYCH ( ZAGROŻENIACH MILITARNYCH ) WSZYSCY WIEDZIELI/ I WIEDZĄ , ON TERAZ TO DOSTRZEGA ! - To mnie wkooorwia - oczywiste, podstawowe sprawy dotyczące obronności ! - w tym jest problem .
dasbot odpowiada tomitomi
Wszelkie pytania będą retoryczne, jak uświadomisz sobie kim byli "ojcowie" idei UE, w tym pierwszy przewodniczący instytucji, będącej odpowiednikiem aktualnej KE, oraz kogo jankesi przemycili do siebie po zakończeniu WW2, aby zatrudniając ich w pewnym departamencie swojego "pięciokąta", mogli spisać swoje liczne Wszelkie pytania będą retoryczne, jak uświadomisz sobie kim byli "ojcowie" idei UE, w tym pierwszy przewodniczący instytucji, będącej odpowiednikiem aktualnej KE, oraz kogo jankesi przemycili do siebie po zakończeniu WW2, aby zatrudniając ich w pewnym departamencie swojego "pięciokąta", mogli spisać swoje liczne doświadczenia wojenne, aby potem nauczać o nich w akademiach wojskowych i budować na tym strategię militarną ................Clown world.
tomitomi odpowiada dasbot
nie do takiej Unii złożyłem akceptację , abym takich patologicznych ''ludzi'' ; utrzymywał ,pieścił hołubił i tulił ! - słuchając ich - opłacając im istnienie , ponad byt ! To jest oszustwo ! - mam kaca , że dałem się wykorzystać jak miliony innych obywateli ! tfuuuu !

PS.
Robert Schuman – francuski
nie do takiej Unii złożyłem akceptację , abym takich patologicznych ''ludzi'' ; utrzymywał ,pieścił hołubił i tulił ! - słuchając ich - opłacając im istnienie , ponad byt ! To jest oszustwo ! - mam kaca , że dałem się wykorzystać jak miliony innych obywateli ! tfuuuu !

PS.
Robert Schuman – francuski minister spraw zagranicznych, który 9 maja 1950 r. zaproponował powstanie EWWiS miał dobry plan na Europę , który niestety , dzisiaj jest całkowicie zlewaczony !
dasbot odpowiada tomitomi
Ten frankofilski Niemiec i handlarz koniaku - obydwaj uważani za ojców idei UE - to tylko płotki i frontmeni. Musisz sięgnąć głębiej, aby zrozumieć sens idei UE, której przez tyle dekad udało się zachować fasadę jej faktycznego powołania............Clown world
carlito1
Na razie w Amsterdamie mamy zakaz reklamy mięsa. Jesteśmy na dobrej drodze.

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki