Szef Komitetu Wojskowego NATO admirał Giuseppe Cavo Dragone powiedział, że w ostatnich dwóch latach Sojusz około 700 razy poderwał swoje samoloty, aby przechwycić rosyjskie maszyny lub takie, które mogły stanowić zagrożenie w przestrzeni powietrznej paktu.


W wystąpieniu w bazie marynarki wojennej w Tarencie na południu Włoch admirał Cavo Dragone mówił o obecnej sytuacji geopolitycznej, zagrożeniach dla bezpieczeństwa i konieczności inwestycji w sektorze obronności.
- Siedemset poderwanych samolotów w ciągu dwóch lat; prawie jeden dziennie- podkreślił włoski admirał, cytowany przez Ansę.
Następnie dodał: - Tym, którzy twierdzą, że jest to psychologiczny terroryzm, przypominam, że konieczne jest lepsze przyjrzenie się faktom, począwszy od ostatnich wydarzeń w Niemczech, oraz poznanie świata wojskowego i operacyjnego, unikając typowych politycznych manipulacji.
Na początku sierpnia w pobliżu lotniska w Lipsku doszło do incydentu z dronem wyposażonym w materiał wybuchowy. Władze Niemiec przypisały Rosji odpowiedzialność za to zdarzenie określając je jako element rosyjskiej wojny hybrydowej- przypomniały w tym kontekście włoskie media.
Cavo Dragone mówił też o „NATO 3”, które określił jako „Sojusz wracający do obrony zbiorowej, ale w świecie zagrożeń ze wszystkich stron: konwencjonalnych i hybrydowych, fizycznych i cyfrowych, ze wschodu, południa i z Arktyki”.

Oświadczył również: - Czynnik ludzki musi pozostać w centrum. Korzystajmy z nowych technologii, ale nie stawajmy się ich niewolnikami. Maszyna oblicza, człowiek decyduje. Maszyna wykonuje, człowiek odpowiada. Tej granicy nigdy nie wolno zatracić.
- Dzisiejsze wojny nadal pozostają konwencjonalne. Jest jednak różnica: nowa, a czasami dominująca obecność nowych technologii. Dwie najważniejsze to drony i sztuczna inteligencja. Drony zmieniły zasady gry. Kosztują mało, uderzają daleko, obserwują bez narażania tego, kto patrzy- stwierdził szef Komitetu Wojskowego NATO.
Zaznaczył, że w Tarencie w Apulii powstaje Wielonarodowe Dowództwo Morskie Sojuszu dla południa, kierowane przez Włochy. Jak wyjaśnił, będzie ono odpowiedzialne za południową flankę NATO i szerzej rozumiany region Morza Śródziemnego. (PAP)
sw/wr/




























































