REKLAMA

Szczyt ws. Grecji bez konkretnych rezultatów. Kolejne spotkanie w środę

2015-06-23 07:00
publikacja
2015-06-23 07:00
fot. Intime/Athena/Splash News / EastNews

Szefowie państw i rządów krajów strefy euro nie wypracowali w poniedziałek porozumienia w sprawie warunków pomocy dla Grecji. W środę ma się dobyć spotkanie ministrów finansów państw strefy euro, którzy mają przygotować decyzje na czwartkowo-piątkowy szczyt UE.

Bez porozumienia  w sprawie Grecji
Bez porozumienia w sprawie Grecji (fot. Intime/Athena/Splash News / EastNews)

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk mówił na konferencji prasowej w nocy z poniedziałku na wtorek, że zwołał spotkanie liderów państw strefy euro, żeby odsunąć niebezpieczeństwo niepewności i uniknąć najgorszego scenariusza, który oznacza chaotyczne i niekontrolowane wyjście Grecji ze strefy euro.

"Chciałem nadać negocjacjom, które utknęły na zbyt długo, nową dynamikę. Sądzę, że dzięki greckiej propozycji udało mi się to osiągnąć" - ocenił na konferencji prasowej Tusk.

Przedstawiciele władz w Atenach przesłali Komisji Europejskiej (KE), Europejskiemu Bankowi Centralnemu (EBC) i Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu (MFW) w nocy poprzedzającej szczyt propozycje dalszych reform, które mają zwiększyć wpływy budżetowe. Rano okazało się, że plik, który załączyli był błędny i trzeba było wysłać propozycje jeszcze raz. Eksperci z instytucji reprezentujących pożyczkodawców nie zdołali ocenić nowych pomysłów Greków przed posiedzeniem eurogrupy. W konsekwencji ministrowie finansów państw strefy euro nie byli w stanie przygotować decyzji dla przywódców.

Grecja chwalona za propozycje

Tusk, a także szef KE Jean-Claude Juncker, chwalili jednak propozycje Grecji. Szef Rady Europejskiej mówił nawet, że to pierwsze konkrety od wielu tygodni.

"Premier (Grecji Aleksis) Cipras zapewnił nas, że greccy urzędnicy będą pracować konstruktywnie. Ostatnie godziny pokazały, że wszystkie strony są w pełni zaangażowane by znaleźć porozumienie. Nowe greckie propozycje przedstawione trzem instytucjom są pozytywnym krokiem" - oświadczył Tusk przypominając, że będą one dalej analizowane w nadchodzących godzinach.

Kolejne spotkanie w środę

Szef KE poinformował, że w środę wieczorem odbędzie się kolejne spotkanie ministrów finansów państw strefy euro. "Jestem przekonany, że eurogrupa w najbliższą środę przyniesie rezultaty, które będą mogły zostać przedstawione Radzie Europejskiej w czwartek. Jestem przekonany - i to nie jest tylko nasza intencja - że sfinalizujemy ten proces w tym tygodniu" - oświadczył Juncker.

Pytany czy podczas szczytu dyskutowano na temat możliwej redukcji greckiego długu, Juncker odpowiedział: "To nie jest czas, by dyskutować o tej sprawie".

35 mld euro dla Grecji

Szef KE przypomniał, że Komisja jest gotowa przeznaczyć do 2020 r. 35 mld euro na wsparcie greckiej gospodarki. Dodał, że 1 mld euro mógłby zostać przekazany Grecji już w II połowie 2015 r.

"Komisja jest gotowa udostępnić Grecji od teraz do 2020 r. 35 mld euro" - powiedział Juncker na konferencji podsumowującej poniedziałkowy szczyt strefy euro, poświęcony wygasającemu 30 czerwca programowi pomocowemu dla Grecji. Szef KE dodał, ze 1 mld euro mógłby zostać przekazany Grecji już w II połowie 2015 r.

Juncker poinformował, że byłyby to środki na wsparcie greckiego wzrostu gospodarczego. "Potrzebujemy wzrostu, potrzebujemy miejsc pracy" - powiedział szef KE. "To nie byłyby pieniądze dla budżetu, tylko dla realnej gospodarki" - dodał.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła, że ma nadzieję, iż liderzy państw strefy euro jedynie zaakceptują w czwartek wypracowane wcześniej porozumienie.

Co zaproponowała Grecja?

Z nieoficjalnych informacji, które podawały różne źródła w trakcie szczytu wynika, że Grecja zaproponowała objęcie większej liczby produktów i usług najwyższą 23-procentową stawką VAT. Ustępstwa mają dotyczyć też emerytur, w tym przyjęcia rozwiązań, które będą zniechęcać do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę (podniesienie wieku do 67 roku życia uzgodniono już w ramach wcześniejszych negocjacji, ale odpowiednie przepisy pozostawały na papierze).

Grecy godzą się też na podniesienie podatku od zysku przedsiębiorstw z 26 do 29 proc., a także na objęcie w tym roku jednorazowym 12-procentowym podatkiem wszystkich zysków firm powyżej 0,5 mln euro.

Ponadto władze w Atenach zaproponowały wprowadzenie podatku od reklam telewizyjnych i objęcie podatkiem od luksusu łodzi i jachtów powyżej 10 metrów, a także redukcję wydatków na wojsko.

Według wyliczeń Aten wszystkie te działania miałby poprawić wynik sektora finansów publicznych o 1,5 proc. PKB w tym roku, a w przyszłym o prawie 3 proc.

Od końca lutego grecki rząd prowadzi z KE, EBC i MFW negocjacje w sprawie reform, które są warunkiem odblokowania pomocy finansowej.

Obecny program ratunkowy dla Grecji wygasa z końcem czerwca. Jeśli do tego czasu nie będzie porozumienia w sprawie przekazania Atenom ostatniej transzy tego programu - ok. 7,2 mld euro - to Grecji grozi niewypłacalność. Do 30 czerwca Grecja ma zwrócić MFW 1,6 mld euro, ale nie ma na to środków.

Grecja: Proeuropejscy Ateńczycy chcą, żeby świat wiedział, że nie interesuje ich "Grexit"

Wielotysięczny proeuropejski tłum zebrał się w poniedziałek wieczorem na Syntagmie - największym placu Aten. Ludzie powiewali flagami Grecji i UE a także gwizdali używając do tego różnokolorowych gwizdków rozdawanych przez organizatorów demonstracji.

"Chcemy pokazać światu, że Grecy chcą zostać w Unii, że nam na tym zależy - powiedział PAP Angelos Barbalios, jeden z liderów, stojący z dużym pudłem gwizdków na jezdni przed greckim parlamentem.

Barbalios, z zawodu inżynier, tłumaczył, że należy do grupy zwykłych obywateli, którzy nie chcąc być biernymi świadkami Grexitu (wyjścia Grecji ze strefy euro - PAP).

Dlatego używając mediów społecznościowych organizatorzy demonstracji zwołali na Syntagmę ludzi, którzy myślą podobnie. Chcą w ten sposób udowodnić, że w kraju jest więcej ludzi popierających pozostanie Grecji w strefie euro niż tych, którzy chcą euroland opuścić.

Pieniądze na gwizdki zebraliśmy sami. Kupiliśmy 1500 ale jak widać potrzebujemy ich o wiele więcej. To bardziej kulturalny sposób wyrażania opinii niż krzyki przez megafony - oświadczył Barbalios. Dodał, że uważa, że wbrew pozornej atmosfery pikniku, sytuacja pod parlamentem była dosyć napięta z powodu pojawienia się tam też grupy około 200 anarchistów, domagających się, aby Grecja wyszła z Unii Europejskiej. Anarchiści zostali jednak zmuszeni do opuszczenia Syntagmy przez specjalne oddziały policji. Zrobili to spokojnie i w sposób zorganizowany. Nie doszło do zamieszek.

Policja nie pozwoliła proeuropejskim demonstrantom na wejście na taras parlamentu, z którego w niedzielę nad Syntagmą powiewały flagi z wymalowaną na nich twarzą Che Guevary i transparenty ze sloganami wzywającymi do walki z programem oszczędnościowym, narzuconym Grecji przez Komisję Europejską, Europejski Bank Centralny (EBC) i Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW).

Wczoraj demonstrowali tu zwolennicy partii rządzącej i mogli wejść wszędzie. Dziś jest inaczej bo z nami rząd się nie zgadza - powiedział PAP elegancko ubrany starszy mężczyzna, który przedstawił się jako George. Stał on z dwiema kobietami tuż przy policjantach blokujących schody na taras parlamentu.

George przyszedł na demonstrację bo uważa, że z Syrizą [rządzącą Koalicją Radykalnej Lewicy] trzeba walczyć i jak najszybciej się jej pozbyć. Oni kompromitują Grecję. Zniszczyli nasze dobre imię. Ja popieram Nową Demokrację (partię poprzedniego premiera Antonisa Samarasa - PAP) - powiedział George.

Zgodziły się z nim jego dwie towarzyszki - Kiki i Lulla.

Nie lubimy komunistów i boimy się, co się stanie z naszym krajem pod ich rządami - powiedziała PAP Lula. Nie wierzę, żeby ci którzy nawołują do wyjścia Grecji z euro rozumieli, co to naprawdę oznacza - dodała.

Podobnie wypowiedziała się stojąca pod jednym z najstarszych ateńskich hoteli Grande Bretagne Maria, która przyszła na Syntagmę ze swoim synem i 25-letnią wnuczką, także Marią, która właśnie obroniła tytuł magistra i wyjeżdża do pracy do Stanów Zjednoczonych.

Wnuczka powiedziała PAP, że jej babcia pomimo podeszłego wieku uparła się, że będzie chodzić na wszystkie proeuropejskie demonstracje, jakie obecnie odbywają się w Atenach.

"Grecja należy do Europy. Jesteśmy małym krajem, potrzebujemy Europy, to dla nas bardzo ważne. Musimy zostać w Unii, nie tylko dla nas samych, ale także dla przyszłych pokoleń" powiedziała PAP Maria seniorka, dodając, że wszystkie jej wnuki pracują obecnie za granicą.

Łamie mi się serce. Cała rodzina mi się rozjechała. Dlatego też będę demonstrować bo chcę, żeby w Grecji poprawiło się a moje wnuki wróciły - dodała.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka i Filip Dutkowski (PAP)
Z Aten Agnieszka Rakoczy (PAP) 

stk/ fdu/ jm/

Źródło:PAP
Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~PATRYJOTA
A jakie ma tu byc rozwiazanie ja sie pytam? jak ktos jest plajte to jest plajte i juz i nikt mu nie pomoze...a pozyczone pieniadze sa na zawsze stracone i to takie proste tylko ci polglowki z EU nie rozumieja bo poprostu nie chca tego zrozumiec bo to tez w ich stolki i kieszenie bije.
~Flisak
Niech grecy biorą tych "naszych" imigrantów co mamy dostać (2,6 tyś) razem z tą niby wielką kasą z ue,grecy lubią brać,to na jakiś tydzień im wystarczy a my będziemy mieli problem imigracyjny z głowy.
~niewolnik
Grecy chca pozostac w uni brawo mongoly naloza na nich vat tak jak PO zrobila to bedzie kwik , malo tego zniszcza zamkna ich zaklady a same markety z uni i zero podatku do budzetu ,I bedzie druga Polska,bylem tam maja jeszcze pachnace pomarancze pomidory ,ogorki chce sie jesc ,beda miec twarde jak drewko wazywa bez zapachu trujace Grecy chca pozostac w uni brawo mongoly naloza na nich vat tak jak PO zrobila to bedzie kwik , malo tego zniszcza zamkna ich zaklady a same markety z uni i zero podatku do budzetu ,I bedzie druga Polska,bylem tam maja jeszcze pachnace pomarancze pomidory ,ogorki chce sie jesc ,beda miec twarde jak drewko wazywa bez zapachu trujace z Uni ,Nie wiedza co robia
~ASOT
Ehhh na to wygląda, że się dogadają. I te 35 mld euro pójdzie w błoto. Ale proszę, proszę Grecy protestują aby... przyjąć reformy i zostać w strefie euro i w Unii? Gdzie się podziały te wielotysieczne armie Greków co protestowali przeciwko cięciom i zmianom emerytur? Co tak nagle ucichli Ci zwolennicy Syrizy? Oj Ehhh na to wygląda, że się dogadają. I te 35 mld euro pójdzie w błoto. Ale proszę, proszę Grecy protestują aby... przyjąć reformy i zostać w strefie euro i w Unii? Gdzie się podziały te wielotysieczne armie Greków co protestowali przeciwko cięciom i zmianom emerytur? Co tak nagle ucichli Ci zwolennicy Syrizy? Oj coś czuję, że jeszcze w tym roku będą w Grecji nowe wybory i wróci tam partia Nowa Demokracja ;)
~SARA
Jak gdzie, przecież zostali w grzeczny sposób wywaleni przez policję z placu. Zwolenników było "aż tylu" że zabrakło gwizdków, których zwolennicy kupili AŻ 1500 :))). i to za własne pieniądze (ha ha ha). Tusk pójdzie na każdy układ byle się utrzymać na stołku w Brukseli.
Durna propaganda aż w oczy
Jak gdzie, przecież zostali w grzeczny sposób wywaleni przez policję z placu. Zwolenników było "aż tylu" że zabrakło gwizdków, których zwolennicy kupili AŻ 1500 :))). i to za własne pieniądze (ha ha ha). Tusk pójdzie na każdy układ byle się utrzymać na stołku w Brukseli.
Durna propaganda aż w oczy kłuje. I dalej Grek będzie brał zasiłek ponad 2 000 zł + po 10% na każdego członka rodziny a durny i bogaty Polaczek 600-800 zł brutto i jest ok.
Jest zajebiście a będzie jeszcze lepiej.
~berg
"Przedstawiciele władz w Atenach przesłali (...) propozycje dalszych reform, które mają zwiększyć wpływy budżetowe. Rano okazało się, że plik, który załączyli był błędny"

Ot, kwintesencja podejścia Greków. Zupełnie się sprawą nie przejmują, wysyłają błędne pliki albo kilka wersji tego samego
"Przedstawiciele władz w Atenach przesłali (...) propozycje dalszych reform, które mają zwiększyć wpływy budżetowe. Rano okazało się, że plik, który załączyli był błędny"

Ot, kwintesencja podejścia Greków. Zupełnie się sprawą nie przejmują, wysyłają błędne pliki albo kilka wersji tego samego dokumentu. To nie jest pierwszy raz, kiedy Grekom się to zdarza. Widać, że nie traktują sprawy poważnie.
~pawlo74
Jak możesz wierzyć w błędny plik? Przecież tak jak wyżej ktoś napisał propaganda aż w oczy kuje. Niezależne źródła mówią, że Grecy pracują najciężej w Europie. A mój kolega, który mieszka w Atenach 15 lat potwierdza to i dodaje, że masa emerytów żebra na chleb, żeby jakoś przetrwać.

Powiązane: Co się dzieje ze strefą euro?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki