Na wezwanie deputowanych zwolennicy obu stron sceny politycznej wycofali się z działań siłowych. Nie wiadomo natomiast co stało się z poprzednim prezydentem Kirgistanu. Według niepotwierdzonych informacji Askar Akajew schronił się wraz z rodziną na północy Kazachstanu.
Zdaniem specjalistów kolejna bezkrwawa rewolucja w regionie (po Gruzji i Ukrainie) jest symptomem coraz większej siły opozycji demokratycznej w krajach byłego ZSRR. Zdaniem obserwatorów w kolejce do przemian stoją jeszcze Białoruś, Armenia oraz Azerbejdżan, a także Uzbekistan i Kazachstan.
































































