Irańska armia oświadczyła w czwartek, że Iran nie jest skonfliktowany z sąsiednimi krajami. Tymczasem sam Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował tego dnia, że minionej nocy zaatakował cele w Bahrajnie, Jordanii i Kuwejcie - podała agencja Reutera.


Rzecznik armii Amir Akraminia powiedział, że Iran jest zaangażowany we współpracę i „braterskie stosunki” z sąsiednimi krajami oraz innymi państwami muzułmańskimi. Dodał, że kraje spoza regionu powinny nawiązywać kontakty z Teheranem w oparciu o wzajemny szacunek - podał portal Iran International.
Dodał, że „znaczna część” potencjału militarnego Iranu nie została jeszcze wykorzystana, i ostrzegł, że jeśli ataki USA będą trwały, reakcja Iranu „przekroczy oczekiwania wroga” i sprawi, że konflikt rozszerzy się na nowe obszary.
„Siły zbrojne traktują ochronę bezpieczeństwa, interesów i godności Iranu jako swoją podstawową misję” – powiedział rzecznik, zapewniając, że armia nie będzie szczędzić w tym zakresie żadnych wysiłków.
Wcześniej w czwartek IRGC potwierdził, że nocą ostrzelał cele w Bahrajnie, Jordanii i Kuwejcie, lecz nie podał szczegółów ataku.

Cytowany przez agencję AP rzecznik kolegium połączonych szefów sztabów Ebrahim Zolfagari ostrzegł w czwartek, że jeśli Stany Zjednoczone zrealizują groźbę prezydenta Donalda Trumpa dotyczącą uderzenia na elektrownie i mosty w Iranie, Teheran zaatakuje „całą infrastrukturę” w regionie.
- Cała infrastruktura w regionie zostanie zniszczona przez potężne siły zbrojne Islamskiej Republiki Iranu jeżeli groźba Trumpa zostanie zrealizowana - powiedział Zolfagari.
Rzecznik dodał, że Iran „pod żadnym pozorem” nie pozwoli Stanom Zjednoczonym na interwencję w cieśninie Ormuz. Kwestię kontroli nad cieśniną określił jako „nienaruszalną czerwoną linią Iranu”.
W nocy ze środy na czwartek USA przeprowadziły ataki na Iran, ostrzeliwujące cele w położonej na północy kraju prowincji Semnan, w której znajduje się irański zakład produkcji rakiet balistycznych oraz centrum programu kosmicznego. Były to kolejne ataki USA w ostatnich dniach. Irańskie media poinformowały również, że zaatakowane zostały także cele w kilku prowincjach położonych w różnych częściach kraju.(PAP)
os/ akl/



























































