Brak jednolitego systemu obejmującego wszystkie opakowania, często zapchane automaty, szklane butelki zaśmiecające przestrzeń publiczną – to tylko niektóre wskazywane przez Polaków problemy związane z systemem kaucyjnym. Co jeszcze wymaga dopracowania?


System kaucyjny, wprowadzony w Polsce 1 października, wciąż budzi kontrowersje i generuje problemy, zarówno po stronie konsumentów, jak i handlowców. Jakie jego elementy irytują Polaków i co można byłoby w nim poprawić? Na te pytania postanowiła odpowiedzieć agencja doradczo-wdrożeniowa Yotta, przeprowadzając badanie na ten temat.
Wynika z niego, że z systemu skorzystało do tej pory 74 proc. badanych, a kolejnych 15 proc. zamierza to zrobić. Niemal połowa (44 proc.) użytkowników systemu kaucyjnego doświadczyła odmowy przyjęcia opakowania, najczęściej z powodu braku tego opakowania w bazie lub brakujących oznaczeń systemu.
System kaucyjny: co przeszkadza konsumentom
Zdaniem ankietowanych system w wielu miejscach wymaga dopracowania. Jakie luki wskazują? 65 proc. badanych jest zdania, że brakuje jednolitego systemu obejmującego wszystkie opakowania. Powinny one ich zdaniem podlegać jednakowym zasadom. Z kolei 64 proc. zwraca uwagę na to, że nieuwzględnione w systemie kaucyjnym jednorazowe butelki szklane przyczyniają się do zaśmiecania przestrzeni publicznej. Można je spotkać m.in. w parkach, lasach, na poboczach.
Ankietowani są zdania, że system kaucyjny należałoby rozszerzyć na wszystkie opakowania po napojach – to znacząco ułatwiłoby oddawanie zużytych butelek i puszek.
– Nie da się mówić o szczelnym systemie, jeśli od początku zostawia się w nim dziurę. A jednorazowe szkło jest właśnie taką dziurą. 64 proc. Polaków mówi wprost: brak tych butelek w systemie to więcej śmieci w przestrzeni publicznej. I trudno się z tym nie zgodzić, bo jeśli czegoś nie obejmuje kaucja, to znacznie częściej kończy na chodniku czy w krzakach niż w obiegu – mówi Paweł Pomian, wiceprezes Stowarzyszenia Ekologicznego Eko-Unia.
Zapchane butelkomaty
Jednym z najczęściej wymienianych problemów związanych z systemem kaucyjnym są też często zapchane automaty do zwrotu. Z tego względu konsumenci przynoszący do nich butelki i puszki często muszą odchodzić z kwitkiem.
– Najważniejsze, że większość chce ulepszenia, rozszerzenia systemu, a nie jego likwidacji. Oczywiście ważne też jest, że większość uważa, że system byłby bardziej sprawiedliwy i kompletny, gdyby zawierał wszystkie opakowania do napojów – ocenia wyniki Jacek Werder, niezależny ekspert rynku gospodarki odpadami.
Z badania wynika, że kaucja według 37 proc. badanych ogranicza decyzje zakupowe. Zdaniem Jacka Werdera to zaskakująco wysoki wynik.
– Myślę, że z czasem ta liczba będzie maleć. Tak jest w innych krajach – mówi ekspert.
Po roztopach pełno butelek po małpkach
Z poprzedniego, marcowego badania opinii publicznej zrealizowanego przez agencję Yotta wynika, że ankietowanym po wiosennych roztopach najbardziej rzucały się w oczy nie tylko psie odchody, ale również rozrzucone szklane butelki.
To właśnie opakowania szklane po napojach wskazało 60 proc. badanych jako najczęściej widziane przedwiosenne odpady i nieczystości. Wśród nich wymieniane są głównie butelki po alkoholu, w tym małolitrażowe, czyli tzw. małpki, których według badań Polacy kupują codziennie od 1,3 do nawet 3 mln. W badaniu wyprzedziły nawet niedopałki papierosów. W czasie przedwiośnia i roztopów aż 46 proc. badanych deklarujowała, że zalegające szklane śmieci widuje często. Odpowiedź „bardzo często” padała raczej w dużych i wielkich miastach: 25 proc., natomiast na wsi było to 14 proc.
Niedziałające maszyny
System się rozwija, ale Polacy wciąż narzekają na niedziałające maszyny i brak ich odpowiedniej liczby. Natomiast właściciele sklepów i sprzedawcy utyskują na dodatkową pracę i brak przestrzeni magazynowej na obszerne worki z oddanymi opakowaniami. Automatów do zbiórki wciąż jest zbyt mało, a jeśli już są, ich działanie często pozostawia wiele do życzenia.
– Największy problem systemu nie leży w jego założeniach, tylko w jego codziennym działaniu. Dla użytkownika wszystko jest proste – widzi oznaczenie, oddaje opakowanie i oczekuje zwrotu. Tymczasem niemal połowa Polaków odbiła się od ściany, bo automat nie przyjął, pracownicy sklepu odmówili, „bo nie ma w bazie”. To jest moment, w którym kończy się ekologia, a zaczyna frustracja. Jeśli chcemy budować zaufanie, takie sytuacje muszą zniknąć – podkreśla Paweł Pomian.
Punkty zwrotu: zbyt mało i za daleko
W innym badaniu, przeprowadzonym niedawno przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna, konsumenci zostali zapytani, co mogłoby im pomóc lub ułatwić korzystanie z systemu kaucyjnego. Najczęstszym wskazaniem (34 proc. badanych) była większa liczba punktów zwrotu, np. w sklepach, galeriach i na osiedlach. Nieco mniej, bo 32 proc. respondentów, odpowiedziało, że pomogłaby im większa bliskość punktów zwrotu od miejsca zamieszkania.
29 proc. konsumentów stwierdziło, że ułatwieniem byłby szybszy i wygodniejszy zwrot pieniędzy, np. bezpośredni zwrot pieniędzy w gotówce lub na kartę bez potrzeby realizacji wydanego bonu. Poza tym co czwarty (24 proc.) pytany uważa, że wskazana byłoby lepsza organizacja po stronie sklepów, a 20 proc., że pomogłoby im lepsze oznaczenie opakowań objętych kaucją.
Problemy techniczne i bony zamiast gotówki
Jak podaje Instytut Monitorowania Mediów (IMM), w internetowych dyskusjach nadal przeważa strona krytyczna wobec systemu kaucyjnego. Jego przeciwnicy koncentrują się najczęściej na problemach technicznych z butelkomatami (szacunkowo 28 proc. dyskusji). Użytkownicy internetu masowo opisują konkretne problemy techniczne: nieczynne butelkomaty, brak worków na wymianę, kolejki, komunikaty o wezwaniu obsługi. Frustracja wynika z kontrastu między prostotą obietnicy systemu a codzienną rzeczywistością jego użytkowania.
Krytycy piszą też często o mechanizmie zwrotu kaucji w formie bonów zamiast gotówki (szacunkowo 24 proc. dyskusji). Wiele osób ma związane z tym poczucie oszustwa. Postrzegają to jako “szwindel” i “złodziejski proceder”, w którym konsument jest zmuszany do zakupów w określonym sklepie, zamiast otrzymać gotówkę. Wątek obejmuje też narzekania na doliczane 50 gr kaucji do ceny produktów oraz konieczność przechowywania niezgniecionych butelek w domu.
Internauci często przywołują argument, że operatorzy systemu zarabiają na niezwróconych opakowaniach – wskaźnik zwrotu na poziomie 25% jest przywoływany jako dowód celowego zaprojektowania systemu pod zysk korporacji. Komentujący domagają się, by kaucja była zwracana w gotówce, a nie w bonach z terminem ważności przypisanych do konkretnej sieci sklepów.
Większość chce rozwoju systemu
Specjaliści podkreślają: najważniejsze, że mimo wielu mankamentów systemu kaucyjnego Polacy są za dalszym jego rozwojem.
– Chcą go naprawić i rozwinąć. I to jest bardzo dobra wiadomość, bo mamy społeczne przyzwolenie na to, żeby iść dalej: rozszerzać system na kolejne opakowania, zwiększać liczbę punktów zwrotu i upraszczać zasady. Problemem nie jest idea, problemem są niedoróbki – mówi Paweł Pomian.
System pełen kontrowersji
Konsumenci wynajdują nowe sposoby na oszukanie systemu kaucyjnego i wyłudzenie zwrotu. Pod tym względem kreatywność Polaków wchodzi na niespotykany poziom. Efektem są kolejne metody niezgodne z prawem. W jaki sposób konsumenci oszukują system kaucyjny?
Kontrowersje wzbudzało objęcie systemem kaucyjnym aptek i punktów aptecznych. Jednak po wielu rozmowach Ministerstwo Klimatu i Środowiska przychyliło się do postulatów farmaceutów, którzy apelowali o wyłączenie tych miejsc z mechanizmu zwrotów. Argumentowali, że zostając w nim, mogłyby się stać „skupem butelek po piwie”.
Dla niektórych przedsiębiorczych Polaków system kaucyjny stał się dobrym sposobem na dorobienie. Rośnie liczba osób, które odbierają puste opakowania np. z restauracji, hoteli, firm czy prywatnych domów. Oferują niższe stawki niż system kaucyjny, ale pozbawiają problemu z opakowaniami tych, którym nie zależy na odbiorze kaucji.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało ostatnio, że w ramach systemu zebrano już 1 mld opakowań. Do sieci dołączyło już 57 tys. punktów zwrotu, z czego 33 tys. to małe sklepy.































































