REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Świat przestał bać się Trumpa. Jego groźby kwitowane „wzruszeniem ramion”

2026-08-04 15:51, akt.2026-08-04 17:09
publikacja
2026-08-04 15:51
aktualizacja
2026-08-04 17:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Groźby ze strony prezydenta Donalda Trumpa przestały robić wrażenie na światowych przywódcach - ocenił we wtorek dziennik „Washington Post”. Widzą oni bowiem, jak Trump jest ograniczany przez sądy, spotyka się z oporem Kongresu i jest zwodzony przez Iran.

Świat przestał bać się Trumpa. Jego groźby kwitowane „wzruszeniem ramion”
Świat przestał bać się Trumpa. Jego groźby kwitowane „wzruszeniem ramion”
fot. Aaron Schwartz - Pool via CNP / / FORUM

Gdy Trump w kwietniu 2025 r. zapowiedział cła na cały świat, rynki straciły biliony dolarów, dyplomaci z różnych krajów wyruszyli do Waszyngtonu, a ponad 75 rządów w pośpiechu przystąpiło do negocjacji. Niektóre z nich porzuciły nawet przygotowane środki odwetowe, aby jak najszybciej zawrzeć porozumienia - wymienił waszyngtoński dziennik.

Światowi przywódcy uodpornili się na groźby Trumpa. Polityka „szoku i przerażenia” zawodzi

Rok później ze strony prezydenta USA padają kolejne szokujące groźby, w tym dotyczące wykorzystania handlu jako broni, aneksji Kanady, przejęcia Grenlandii, wycofania się z NATO czy zniszczenia Iranu. Jednak - jak oceniła gazeta - świat przestał reagować na to paniką. Światowi przywódcy podchodzą do tego spokojniej, ponieważ widzą, jak prezydent jest coraz częściej ograniczany przez sądy, spotyka się z oporem Kongresu i jest zwodzony przez Teheran - skomentował „Washington Post”. Ultimata Trumpa tracą na znaczeniu, a jego notowania w sondażach spadają - dodał dziennik.

Kiedy w ubiegłym miesiącu Trump ogłosił nową falę ceł, tym razem uzasadniając ją zarzutami dotyczącymi wykorzystywania pracy przymusowej, aby ominąć ograniczenia nałożone przez Sąd Najwyższy, świat nie zareagował paniką, lecz wzruszeniem ramion - podkreślił „WaPo”.

Mniej strachu, więcej chłodnej kalkulacji. Nowa taktyka zagranicznych liderów

W opinii rozmówców gazety zaczyna słabnąć jedno z firmowych narzędzi politycznych Trumpa. Chodzi o publikowanie wojowniczych wpisów w internecie, wywoływanie szoku i paniki, a następnie wykorzystywanie tej paniki do osiągania zamierzonych celów.

Wakacje na giełdzie

Przyzwyczajamy się do tych codziennych zapowiedzi — powiedział Brando Benifei, włoski deputowany do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący delegacji ds. stosunków z USA. - Nie traktujemy ich już tak poważnie jak kiedyś - dodał.

Retoryka Trumpa stała się już dla świata czymś powszednim. Jego groźby często okazują się blefem, a prezydent, który lubi stosować taktykę „szoku i przerażenia”, ostatecznie nierzadko wycofuje się ze swoich zapowiedzi - zaznaczył dziennik.

Efekt „TACO” opanowuje światowe stolice

Giełdowe powiedzenie „TACO” („Trump Always Chickens Out” – „Trump zawsze w końcu tchórzy”) zaczyna zdobywać popularność także w kolejnych światowych stolicach - powiedział Jeremy Shapiro, dyrektor programu amerykańskiego w think tanku European Council on Foreign Relations.

Jednak pewien dyplomata, który wypowiadał się pod warunkiem anonimowości, przyznał, że nieprzewidywalność Trumpa utrudnia ocenę sytuacji. - To może być skomplikowane — podkreślił, wskazując na wojskowe działania Trumpa przeciwko Iranowi. - On nie zawsze w końcu tchórzy - dodał.

W poniedziałek prezydent USA oświadczył, że daje Iranowi „ostatnią szansę przed dekapitacją”. W weekend Trump po raz kolejny zagroził Iranowi nowymi atakami, jeżeli ten nie zgodzi się na porozumienie z USA. Jak podliczyła stacja CNN, Trump już co najmniej pięć razy ogłaszał plan przeprowadzenia silnych uderzeń na Iran, które następnie odwoływał.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ adj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
j2oen
Pierdoły dla pomylonych...
darius19
tak jak waszego cara towarzysze od Putlera. Ale poczytac wasze komentarze trzeba. Zeby sie uczyc skutecznej propagandy bolszewickiej
dasbot
Jesteś przypadkiem, którego można tylko dalej zachęcać, aby doczytał kim byli bolszewicy (oczywiście ci u sterów władzy), kto im rewolucję sfinansował, potem armię powszechnie znaną jako Armię Czerwoną, pomagał szmuglować przetopione carskie złoto i zarabiać na tym góry szmalu, z czego część reinwestować w budowę ich komunistycznego Jesteś przypadkiem, którego można tylko dalej zachęcać, aby doczytał kim byli bolszewicy (oczywiście ci u sterów władzy), kto im rewolucję sfinansował, potem armię powszechnie znaną jako Armię Czerwoną, pomagał szmuglować przetopione carskie złoto i zarabiać na tym góry szmalu, z czego część reinwestować w budowę ich komunistycznego tworu państwowego oraz zrozumiał pomysł powstania oraz skutki panowania systemu z Bretton Woods. Podobnie rzecz dotyczy idei UE, mitologii wokół jej „ojców założycieli” na tle ich życiorysów i wyborów oraz obłudnej retoryki, która słuszną poniekąd strategię współpracy i przyjaźni między narodami Europy przekuła w chorą ideologię (np. klimatyczną, genderową, czy szerzej technokratyczną). Obiektywnie, w oderwaniu od tego co się dzieje na linii USA-Iran, czy Rosja-Ukraina. To co widzisz, a czego nie rozumiesz, jest skutkiem odwiecznej logiki dziejów. Można to ująć prostą maksymą, że pycha kroczy przed upadkiem. Zawsze…………Clown world.
f_kruggeri
Pewnie dlatego Niemcy robią w pieluchy? Ktoś mi powie która inna marka "premium" superaut straciła tak bardzo jak Porsche po ZMATERIALIZOWANYCH "groźbach" Trumpa? Czekam!
platfusoptymista
Trumpa nic nie obchodzi reakcja przywódców świata (większością z nich i tak gardzi) póki Nasdaq i S&P bije rekordy. Za 100 tys. $ można u niego kupić uprzywilejowany dostęp do Truth Sociala, by móc odpowiednio się ustawić na giełdzie
samsza
Nie groźba a zaproszenie do negocjacji.
od_redakcji
Jak wynika z ekskluzywnego raportu agencji Reuters, armia amerykańska zużyła większość swoich zapasów precyzyjnych pocisków dalekiego zasięgu podczas pięciomiesięcznej wojny z Iranem , co wzbudziło nowe obawy dotyczące gotowości militarnej Ameryki na wypadek wybuchu kolejnego poważnego konfliktu.

Agencja Reuters, powołując
Jak wynika z ekskluzywnego raportu agencji Reuters, armia amerykańska zużyła większość swoich zapasów precyzyjnych pocisków dalekiego zasięgu podczas pięciomiesięcznej wojny z Iranem , co wzbudziło nowe obawy dotyczące gotowości militarnej Ameryki na wypadek wybuchu kolejnego poważnego konfliktu.

Agencja Reuters, powołując się na trzy osoby zaznajomione z danymi, podała, że ​​armia wykorzystała „praktycznie wszystkie” swoje taktyczne systemy rakietowe (ATACMS) i nowsze precyzyjne pociski rakietowe (PrSM).

Jedno ze źródeł podało również agencji Reuters, że Stany Zjednoczone zużyły nieco mniej niż połowę globalnych zapasów pocisków manewrujących Tomahawk od początku wojny, choć agencja Reuters zastrzegła, że ​​nie jest w stanie niezależnie zweryfikować tej liczby. Pociski Tomahawk Marynarki Wojennej są wystrzeliwane z niszczycieli, krążowników i okrętów podwodnych i są zaprojektowane do atakowania silnie bronionych celów bez narażania pilotów na ryzyko.

Precyzyjnie naprowadzane pociski ATACMS i PrSM, kosztujące ponad milion dolarów każdy, pozwalają siłom zbrojnym USA atakować cele z dużej odległości i stały się kluczową bronią we współczesnej walce. Pociski ATACMS zostały również dostarczone Ukrainie do ataków na cele w Rosji, natomiast PrSM to następca pocisków nowej generacji, o większym zasięgu.

Agencja Reuters podała, że ​​zmniejszające się zapasy pocisków rakietowych mogą zmusić prezydenta Donalda Trumpa do polegania w większym stopniu na ryzykownych pilotowanych bombardowaniach, jeśli wznowi zakrojone na szeroką skalę ataki na Iran.

Trump rozpoczął kampanię u boku Izraela w lutym, przewidując, że konflikt będzie krótkotrwały. Jednak w miarę jak wojna się przedłuża, źródła Reutersa poinformowały, że obawiają się, iż malejące zapasy pocisków mogą osłabić zdolność armii USA do odstraszania przeciwników, takich jak Chiny i Rosja.

Czwarta osoba znająca sprawę powiedziała agencji Reuters, że chociaż Centralne Dowództwo USA niemal wyczerpało zapasy pocisków rakietowych, jakimi dysponowało na początku wojny, nadal uzupełnia zapasy, czerpiąc z zapasów zgromadzonych w innych częściach świata.

Zapytany o podane dane dotyczące zapasów, Biały Dom przekazał agencji Reuters oświadczenie Trumpa.

„Stany Zjednoczone mają o wiele więcej amunicji niż ktokolwiek inny na świecie i o wiele więcej, niż potrzebujemy” – powiedział Trump.

„Nasze firmy zbrojeniowe produkują obecnie więcej amunicji niż kiedykolwiek wcześniej, a ponadto rozbudowują swoje zakłady i sprzęt w rekordowym tempie” – dodał.

Analitycy zgadzają się, że produkcja kluczowej amunicji w USA znacznie wzrosła, jednak ostrzegają, że obecny poziom produkcji może nie być wystarczający do prowadzenia długotrwałego konfliktu o wysokiej intensywności.
tmp
Jakby decydenci czytali komentarze na Bankierze to wiedzieliby to już przynajmniej od października :D
klimaciarz
Tak wygląda upadek Stanów Zjednoczonych. Biden czy Trump, są tylko odzwierciedleniem faktycznego stanu USA. W przypadku obu prezydentów, można stwierdzić jedno - lata świetności mają za sobą. Dokładnie tak, jak ”Ameryka”.
dasbot
"Ameryka się sypie to oddzielny rozdział, Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał"..........Clown world.

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki