Wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, planowali 5-6 września wizytę w Moskwie i Kijowie; Witkoff jednak „zaczął się bać”, co skutkowało podjęciem rozmów na temat alternatywnych planów – poinformował w piątek portal Kyiv Independent, powołując się na osobę zaznajomiona ze sprawą.


„Rosjanie nie chcą, żeby (wysłannicy USA) przyjechali tutaj, do Kijowa, a Witkoff zawsze jest wyczulony na nastroje Rosjan. Mówią im tam, że jest niebezpiecznie” – powiedziała osoba zaznajomiona ze sprawą, cytowana przez Kyiv Independent.
Informacja ta pojawiła się dzień po tym, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w czwartek, że liczy na spotkanie z przedstawicielami prezydenta USA Donalda Trumpa w najbliższych dniach w Kijowie. Dodał, że wysłannicy Waszyngtonu mają przeprowadzić rozmowy w Moskwie i w ukraińskiej stolicy.
Kijów zmaga się z nieustanną falą rosyjskich ataków z użyciem dronów odrzutowych. Czwartek był ósmym dniem takich nalotów z rzędu.
W piątek rano Rosja przeprowadziła kolejny atak dronowy na stolicę Ukrainy, uszkadzając magazyny i powodując pożar - zaledwie kilkadziesiąt godzin przed planowaną wizytą wysłanników.

Wcześniej USA zwróciły się do Ukrainy z prośbą o nieatakowanie Moskwy 25 sierpnia, podczas wizyty w Rosji dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a. Nie wiadomo, czy administracja Trumpa wystosowałaby podobną prośbę, gdyby jej wysłannicy przebywali w Kijowie.
Podróż Witkoffa i Kushnera byłaby pierwszą wizytą amerykańskich negocjatorów w Ukrainie. Obaj wysłannicy wielokrotnie udawali się natomiast do Moskwy, gdzie spotykali się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
„Jesteśmy gotowi na spotkanie z nimi w Ukrainie” – zapowiedział Zełenski. „To bardzo ważne. Ważne jest, aby Stany Zjednoczone pozostały aktywne” - dodał.
Rozmowy na temat przyjazdu amerykańskich negocjatorów na Ukrainę trwają; do wizyty może dojść w najbliższą niedzielę, 6 września – poinformowała w piątek agencja Reutera, powołując się na źródło znające najnowsze ustalenia w tej sprawie.
Witkoff i Kushner mieli odwiedzić Ukrainę po raz pierwszy wcześniej, w sierpniu, jednak wizyta została przełożona - rzekomo dlatego, że prezydent USA Donald Trump chciał, aby dyplomaci pozostali dostępni ze względu na nierozwiązany konflikt z Iranem. (PAP)
ira/ rtt/





























































