REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tego Boeingowi brakowało. 32 tys. pracowników grozi strajkiem - pierwszym od 16 lat

2024-09-04 12:30
publikacja
2024-09-04 12:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Do boeingowego bingo przy awarii samolotów, oskarżeniach o przedkładaniu zysków nad bezpieczeństwo, oszukanie organów regulacyjnych, tajemniczych śmierci sygnalistów i kolejnych kontroli może niebawem dołączyć strajk mechaników. Umowa między koncernem a związkiem zawodowym wygasa 12 września o godz. 23.59. Bez jego przedłużenia pracownicy rozpoczną pierwszy od 16 lat strajk, a szanse na porozumienie są coraz mniejsze. 

Tego Boeingowi brakowało. 32 tys. pracowników grozi strajkiem - pierwszym od 16 lat
Tego Boeingowi brakowało. 32 tys. pracowników grozi strajkiem - pierwszym od 16 lat
fot. Thiago B Trevisan / / Shutterstock

- Nie osiągnęliśmy konsensusu w żadnej z kluczowych pozycji: ani płac, ani opieki zdrowotnej, ani emerytur, ani czasu wolnego. Nadal rozmawiamy, ale negocjacje są trudne - zaznaczył Jon Holden, prezes związku IAM District 751, który zrzesza 32 tys. pracowników (na 150 tys.). Zgodnie z doniesieniami związkowcy żądają "zwrotu" części ustępstw, na które zgodzili się w dwóch poprzednich porozumieniach zawartych od 2008 roku pod groźbą zwolnień grupowych i budowy alternatywnej fabryki. Wśród nich znajdują się m.in. postanowienia o zwiększeniu wpłat na ubezpieczenie zdrowotne i utratę tradycyjnych planów emerytalnych. 

Oczywiście zarówno kierownictwo koncernu, jak i członkowie związku zawodowego chcą osiągnąć porozumienie bez strajku, ale czynnikiem niepokojącym jest krótki okres, który im pozostał. W swoim komunikacie Boeing podał bowiem, że "kontynuuje negocjacje w dobrej wierze, koncentrując się na tematach ważnych dla naszych pracowników i ich rodzin. [...] jesteśmy pewni, że uda się osiągnąć porozumienie, które zrównoważy potrzeby osób, które zatrudniamy z realiami biznesowymi, przed którymi stoimy" - cytuje CNN News. Boeing podał także do wiadomości, że płace członków związków zawodowych wzrosły o 60 proc. w ciągu ostatnich trzech lat w związku z ogólnymi podwyżkami płac, dostosowanie ich do kosztów utrzymania i ze względu na wynagrodzenie motywacyjne. 

Związkowcy przy swoich żądaniach powołują się na przykłady innych w Fordzie, Stellantis czy General Motors, w których zatrudnieni dostali dwucyfrowe podwyżki podczas ostatnich negocjacji. Jednak między tymi koncernami a Boeingiem jest jedna zasadnicza różnica: osiągają one rekordowe zyski, a co za tym idzie - dysponują zasobami, by zaspokoić żądania płacowe. O gigancie z branży lotniczej tego napisać nie można. W ciągu ostatnich pięciu lat podstawowe straty operacyjne sięgnęły 33,3 mld dolarów. Grozi mu także obniżenie ratingu do statusu "śmieciowego". 

Słowem, to nie lada wyzwanie przed nowym dyrektorem generalnym Kelly'm Ortbergiem, który objął swoje stanowisko zaledwie miesiąc temu. Jak zaznaczał, chce "zresetować relacje" ze związkami zawodowymi, które jednak skomentowały to prosto: "Nie widzimy różnicy między nim a poprzednikiem. [...] Nie powiedzieli, że nie stać ich na nasze propozycje. [...] Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale to z powodu decyzji zarządzających".

Wakacje na giełdzie

Obie strony twierdzą, że mają dobre argumenty. Koncern szacuje swój wpływ gospodarczy w USA na 79 mld dolarów, zapewniając 1,6 mln bezpośrednich i pośrednich miejsc pracy u ponad 9900 dostawców we wszystkich 50 stanach. Poza tym Boeing jest jednym z zaledwie dwóch głównych dostawców odrzutowców komercyjnych dla branży lotniczej. 

opr. aw

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
bha
Cóż.... Coraz szerszy i szerszy od dekad w ogromie branż krajowych gospodarek globo rynkowy Kapitalizm! zapatrzony od dekad jak w obraz tylko na Mamonę i Zyski raczej nic dobrego dla zwykłego pracownika nie wróży.Niestety
mirek6504
Tygrysek u nich kupił Apache to się należy?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki