Rosyjskie media niezależne poinformowały, że w sobotę, 9 maja, ministerstwo cyfryzacji zablokuje w Moskwie dostęp do mobilnego internetu. Władze Rosji, cytowane przez agencję Reutera, ogłosiły w czwartek wprowadzenie „dodatkowych środków bezpieczeństwa na wypadek ataku Ukrainy” w tym dniu.


Niezależny portal Meduza przytoczył oświadczenie rosyjskiego ministerstwa cyfryzacji, które uzasadniło tę decyzję koniecznością „zapewnienia bezpieczeństwa uroczystości z okazji Dnia Zwycięstwa, 9 maja”. Według Meduzy resort cyfryzacji miał jednocześnie zapewnić, że „nie ma planów wyłączenia ani ograniczenia internetu mobilnego w Moskwie w dwóch dniach poprzedzających święto”.
Rosyjski serwis stacji BBC poinformował we wtorek, powołując się na źródła w Rosji, że przed zaplanowaną na sobotę paradą w Moskwie władze zamierzają ograniczyć łączność komórkową; ograniczenia mogą też objąć wysyłanie SMS-ów.
Meduza potwierdziła, że we wtorek od rana mieszkańcy Moskwy i Petersburga skarżyli się na trudności z dostępem do mobilnego internetu. Około południa tego dnia ministerstwo cyfryzacji przekazało, że w Moskwie cofnięto ograniczenia, które wprowadzono ze względów bezpieczeństwa.
Meduza przypomniała też, że poprzednio mieszkańcy stolicy Rosji mieli do czynienia z tak daleko idącą blokadą dostępu do internetu w ubiegłym roku, przed obchodami 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie, którą w Rosji obchodzi się 9 maja. W 2025 r. – jak napisał opozycyjny portal – w wielu dzielnicach stolicy internet mobilny „praktycznie nie działał przez kilka dni”.

Agencje Reutera i AFP cytują natomiast czwartkowe oświadczenia Kremla i rosyjskiego MSZ, związane z sobotnimi uroczystościami. Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy rosyjskiego przywódcy Władimira Putina, potwierdził ogłoszony przez Rosję rozejm w wojnie z Ukrainą w dniach 8 i 9 maja. Dodał, że Moskwa nie zareagowała na ukraińską kontrpropozycję, by zawieszenie broni obowiązywało od środy.
Pieskow dodał, że Rosja wprowadzi „dodatkowe środki bezpieczeństwa na wypadek ataku Ukrainy 9 maja”, ale nie przekazał, na czym te środki miałyby polegać. Rosyjskie MSZ poinformowało natomiast, że władze w Moskwie „nie zlekceważą gróźb ataku”, które - według resortu - Ukraina miała wystosować w związku z sobotnią paradą w stolicy Rosji. (PAP)
piu/ rtt/































































