Stowarzyszenie frankowców rozczarowane nowym projektem ustawy frankowej

2016-08-02 16:29
publikacja
2016-08-02 16:29

Z początkowych deklaracji w nowym projekcie tzw. ustawy frankowej pozostało "niemal zero"; w tym kształcie projekt jest korzystny dla banków - ocenił we wtorek na konferencji przed Belwederem szef stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Maciej Pawlicki.

Stowarzyszenie frankowców rozczarowane nowym projektem ustawy frankowej - zdj. archiwalne / fot. Tomasz Adamowicz / FORUM

Frankowcy z SBB są rozczarowani zarówno długim okresem przygotowywania projektu ustawy frankowej, jak i treścią nowego projektu, przedstawionego przez Kancelarię Prezydenta.

Pawlicki podkreślił, że z zapowiadanych przez prezydenta Andrzeja Dudę deklaracji pozostało "niemal zero", czyli - jak mówił - zwrot spreadów. "Ta ustawa przewiduje wyłącznie kilka, może do 10 proc., tego co Polacy odzyskują. W uczciwych sądach, w uczciwych procesach, w obecnym stanie prawnym jesteśmy w stanie uzyskać 10 razy więcej" - podkreślał.

Jak tłumaczył szef SBB, państwo miało pomóc w rozwiązaniu systemowego problemu społecznego, a także ogromnego zagrożenia związanego z "bombą toksycznych kredytów tkwiącą pod polską gospodarką". "Dziś dowiadujemy się, że ta bomba nie zostanie rozbrojona, ponieważ najważniejsza jest stabilność włoskiego banku, który ma kłopoty" - dodał.

Inną złą - zdaniem Pawlickiego - informacją jest to, że "pożądane efekty zostaną uzyskane przez działania Komisji Nadzoru Finansowego", która - w jego opinii - do tej pory spisywała się fatalnie w sytuacji wokół kredytów frankowych.

"Był zerowy nadzór, było sprzyjanie bezprawiu, a na pytanie prezydenta (...) o faktyczne koszty była groteskowo wyliczana odpowiedź na podstawie ankiet" - ocenił. "Nie wiem na jakiej podstawie prezydent czy Kancelaria Prezydenta pokłada zaufanie w tej instytucji" - powiedział.

We wtorek w Belwederze założenia projektu nowej tzw. ustawy frankowej przedstawili m.in. sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Maciej Łopiński oraz prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Projekt ustawy przewiduje m.in., że banki będą musiały zwrócić swoim klientom różnicę między dopuszczalnym spreadem, a tym który w rzeczywistości pobrały. Spread to różnica między kursem sprzedaży i kupna waluty, pobierany przez banki m.in. przy walutowych kredytach mieszkaniowych. Zwrot ten miałby - w świetle projektu - formę pomniejszenia kapitału pozostałego do spłaty, a w przypadku kredytów z umów wygasłych nastąpiłaby jego wypłata. W projekcie ocenia się, że koszty zwroty spreadów dla banków wyniosą 3,6-4,0 mld zł.

Zgodnie z projektem klient będzie mógł w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy wnioskować o zwrot spreadów. Miałyby być one zwracane do kwoty 350 tys. zł kapitału kredytu na jedną osobę.

Opozycja o ustawie frankowej: wycofanie się z obietnic

Zdaniem b. wiceminister finansów Izabeli Leszczyny (PO) w kontekście rozbudzonych w kampanii wyborczej nadziei, projekt to "żart z frankowców". Jak oceniła, prezydent Duda i jego eksperci "nie mają pojęcia, co zrobić z kredytami frankowymi". "Eksperci zorientowali się, że to jest niezwykle trudne, zorientowali się, że prezydent Duda okłamał ludzi w kampanii wyborczej i starają się z tego wyjść" - dodała. Ponadto - zdaniem b. wiceminister - powołani przez prezydenta specjaliści "zrozumieli, że nie ma dobrych rozwiązań, które satysfakcjonowałyby frankowców, a jednocześnie nie były zagrożeniem dla systemu finansowego i w tej chwili udają, że coś zrobili, a na otarcie łez frankowcom rzucili rozliczenie się banków ze zbyt dużych spreadów".

Leszczyna podkreśliła, że propozycja dotycząca rekompensaty z tytułu spreadów "jest w porządku". "Jeśli banki zarabiały zbyt dużo na spreadach, to oczywiście powinny je zwrócić" - przyznała, zastrzegając, że "to, co frankowcy stracili na spreadach, to jest jakaś kropla w morzu tego, co stracili na ryzyku kursowym".

"Budowanie tego półtorarocznego napięcia, zespołów kolejnych ekspertów pracujących nad rozwiązaniami, można podsumować niestety takim stwierdzeniem, że oto góra urodziła mysz, nie mamy żadnej ustawy" - oceniła.

Czytaj dalej: Nowoczesna krytycznie o ustawie frankowej >>

Krytycznie wypowiedziała się także posłanka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska. "To pierwsza obietnica wyborcza, z której PiS wycofuje się takim dużym krokiem wstecz" - oceniła w rozmowie z PAP.

"Z jednej strony należy się cieszyć, bo wiele środowisk i instytucji odpowiedzialnych za finanse naszego państwa podkreślało, że nie mamy na to pieniędzy, że będzie to albo problem do pokrycia po stronie banków, które musiałyby to finansować, albo do wygospodarowania pieniędzy z budżetu państwa, których też wiemy, że nie ma" - powiedziała.

"Z drugiej strony - kontynuowała - jest cała grupa wyborców, którzy czują się na pewno rozczarowani, bo było to szumnie i mocno zapowiadane".

Na to, że projekt nie spełnia obietnic danych tzw. frankowcom, zwraca uwagę także PSL. "Pan prezydent po raz kolejny nie wywiązuje się ze swoich obietnic wyborczych. Obiecał pomoc kredytobiorców w walutach. Niestety PiS i prezydent nie mają dobrych pomysłów w tej sprawie" - powiedział PAP rzecznik prasowy klubu PSL Jakub Stefaniak.

Zdaniem rzecznika klubu Kukiz'15 Jakuba Kuleszy dobrze, że trwa dyskusja nad projektem, że on jest cały czas poprawiany. Zaznaczył jednocześnie, że proponując konkretne rozwiązania dla frankowców, należałoby się skupić na osobach, które najbardziej potrzebują pomocy, którym grozi bankructwo. "Dla nich ratunkiem byłaby, w naszej ocenie, poprawa przepisów o upadłości konsumenckiej"- powiedział.

Zapytany o odstąpienie od dotychczasowej koncepcji przewalutowania kredytów mieszkaniowych, Kulesza zaznaczył, że posłowie Kukiz'15 zdają sobie sprawę, "jak duże były naciski ze strony środowisk bankowych". "Nawet przedstawiciele rządu wyliczali ogromne koszty, jakie miałby sektor bankowy ponieść, gdyby to on musiał odpowiadać za przewalutowanie" - mówił.

PiS: to krok do rozwiązania problemu

Inaczej niż opozycja projekt ocenia PiS. Według szefa sejmowej komisji finansów Jacka Sasina propozycje prezydenta to "pierwszy krok do ostatecznego i systemowego rozwiązania problemu kredytów walutowych". Jak mówił, propozycja ta daje szanse bankom, które udzielają kredytów, do szukania konsensusu na drodze porozumień i rozmów z kredytobiorcami. Dodał, że kredytobiorcy mogą także wejść na drogę sądową; w jego ocenie ostatnia opinia Rzecznika Finansowego daje im dużo większe nadzieje na pozytywne rozstrzygnięcie. Według raportu rzecznika waloryzowanie kredytu kursem walut jest niezgodne z przepisami prawa bankowego i kodeksu cywilnego.

Sasin zadeklarował, że Sejm i komisja finansów publicznych, którą kieruje, pochylą się nad propozycją prezydenta i rozpoczną prace, gdy tylko trafi ona do parlamentu i uzyska stanowisko rządu.

"Chciałem też zadeklarować w imieniu komisji finansów publicznych, że również po przyjęciu tego rozwiązania będziemy monitorować, jak postępuje proces odchodzenia od kredytów walutowych na drodze wzajemnych porozumień pomiędzy bankami i kredytobiorcami" - powiedział przewodniczący komisji finansów. Dodał, że po roku funkcjonowania nowych rozwiązań również w parlamencie nastąpi podsumowanie tego procesu.

(PAP)

kfk/ pb/ jzi/ woj/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (77)

dodaj komentarz
~Gnida
Jestem przeciwny, aby zwracać Frankowiczom cokolwiek. Jeśli się bierze pod uwagę horyzont zobowiązania finansowego na 20-30-35 lat, to i należy się liczyć z różnymi sytuacjami, które są jednak powszechne w życiu jak: choroba w rodzinie, utrata dobrej pracy, zmianę priorytetów w związku i ze starzeniem się itp. Gdy Jestem przeciwny, aby zwracać Frankowiczom cokolwiek. Jeśli się bierze pod uwagę horyzont zobowiązania finansowego na 20-30-35 lat, to i należy się liczyć z różnymi sytuacjami, które są jednak powszechne w życiu jak: choroba w rodzinie, utrata dobrej pracy, zmianę priorytetów w związku i ze starzeniem się itp. Gdy robisz prawo jazdy ucą: nie widzisz, nie jedź, czyli jeśli nie wiesz, co za łukiem, za obiektem zasłaniającym widok, upewnij się czy możesz jechać.
Jeśli nie rozumiałeś Frankowiczu, co oznacza kredyt zawierany na takich zasadach, czemu go zawarłeś - próbujesz na innych zrzucić odpowiedzialność.
Bo TY chciałeś mieć i dom, mieszkanie, i samochód i dobre życie dostatnie i to natychmiast, od razu - bo konsumpcja na pokaz i elementy prestiżu dla niektórych były ważniejsze niż bezpieczeństwo. Po co sobie zadawać za trudne pytania, po co weryfikować informacje podane w banku. Czemu ja mam płacić za niefrasobliwość i konsumpcyjne "rozpasanie" innych, którzy nie mierzyli zamiarów na swoje siły ?Tylko czemu na moje ? JESTEM PRZECIWNY, ABY JAKIKOLWIEK RZĄD POMAGAŁ FINANSOWO FRANKOWICZOM. Poza tym to w większości ludzie całkiem młodzi w wieku produkcyjnym. Dadzą radę. Ach , przepraszam, tylko że znów nie starcza na wszytko, jeśli płaci się wyższe raty, brakuje na konsumpcję? na nowy samochód? na wakacje? na czas wolny ? na naukę i rozrywkę dla dzieci ? ( ale dzieci odziedziczą te domy, mieszkania, a moje nie). Czy, aby nie nazbyt wygórowane to roszczenia kierowane pod moim adresem ? Ja mówię - ZDECYDOWANIE NIE.
~słonko
Klauzule abuzywne - poczytaj co to jest, zamiast bezrozumnie wylewasz potok słów bez zgłębienia zagadnienia tematu. Poczytaj ile ich z umów developerskich usunięto.
W Polsce prawo jest dla zachodnich banków - i w tym problem.
~obserwator
Okradanie tych co mają jakieś pieniądze w banku a nie tych co czekali by umorzono im kredyty frankowe i mieli nadal chaty warte miliony mieszka się w Polsce waluta złotówka więc bierze się kredyt w złotówkach a nie w obcej wakucie trzeba było brać w dolarach Obama też by podniósł wartość dolara do 8zl!
~satyryk
Poproscie Junckera i Draghi z EBC o wsparcie.Utrata aktywów -czyli odpisy.zostały wycenione pzrez GPW. DUDA >korupcja do dymisji.Złamał Konstytucje-chroniac złodziei.KTo z pałacu zarobił na akcjach -??? Ziobro do roboty.Przekrety na miliony złotych.
~Potin
Podstawowa zasada w handlu - kupić taniej, sprzedać drożej. Dlaczego banki miałyby do spredów dopłacać. To nie samochód, że kupujesz drożej a sprzedajesz taniej.
~msae
Jako frankowicz oddaję bankowi to mieszkanie i tak już mnie nie stać na spłatę dalej .. mam się zarżnąć dla tych bankowych złodziei i to jest ta dobra zmiana ..PIS..
~normalny
Trzeba myslec jak sie bralo a nie cwaniaczyc
~znachor odpowiada ~normalny
ciekawe ..jaki ty jesteś cwaniak ... ciekawe co ciebie jeszcze spotka ... w życiu .. niech ci się noga powinie tego życzę ...
~Myślacy odpowiada ~normalny
Chyba jednak nie jesteś normalny
~satyryk
Banki straca-za 30 lat kredytu....Trzeba byc nienormalnym umysłowo aby zapisac te brednie w ustawie.Banki moga jedynie zrobic odpisy na okres 3 lat z tytułu nierealnych załozen zysku.KGHm zrobił na 2 mld. inni takze a Banki ...swiete krowy z WESTernu.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki