Rozumiana bardziej dosłownie aniżeli w kategoriach przyjmowanych przez ekonomiczny mainstream stabilność cen zawitała do strefy euro. To zjawisko wyjątkowo rzadkie.


Ceny dóbr i usług konsumpcyjnych spadły w krajach unii monetarnej o 0,1% - poinformował dziś Eurostat. Analitycy spodziewali się takiego rozwoju wypadków. W poprzedni miesiącu strefę euro ponownie nawiedziła symboliczna deflacja (-0,1%).
Podobnie, jak w poprzednich deflacyjnych miesiącach, głównym czynnikiem są spadające ceny energii (-8,7% r/r). W pozostałych kategoriach obserwowano wzrost. Żywność, alkohol i wyroby tytoniowe podrożały o 1,5%, dobra przemysłowe o 0,4%, a usługi o 1,3%.
Roczna dynamika inflacji HICP na poziomie 0% została przez Eurostat odnotowana dopiero po raz trzeci w historii strefy euro. Poprzednie tego typu przypadki miały miejsce w kwietniu tego roku oraz w maju 2005 r.
Stabilność nie oznacza 0%
Zgodnie z unijnymi traktatami, Europejski Bank Centralny zobowiązany jest do utrzymywania stabilności cen. W 1998 r. sama Rada Prezesów EBC określiła, że zadanie to rozumie jako „roczny wzrost zharmonizowanego wskaźnika cen konsumpcyjnych (czyli inflacji HICP) o mniej niż 2% w średnim okresie”. W 2003 r. zapis ten przeformułowano na utrzymywanie inflacji w średnim okresie „poniżej, ale blisko 2%”. Po raz ostatni sztuka ta udała się europejskim władzom monetarnym niemal dwa lata temu.

W praktyce żaden współczesny bank centralny nie realizuje polityki monetarnej w oparciu o cel inflacyjny na poziomie 0%. Co jednak ciekawe, nie wszystkie banki centralne posługują się wskaźnikiem inflacji CPI przy formułowaniu i realizowaniu tego celu. Za przykład może posłużyć Szwajcarski Bank Narodowy (który notabene opublikował dziś wyniki finansowe za trzeci kwartał).
– SNB uważa, że inflacji nie da się dokładnie zmierzyć. Istnieją liczne problemy związane z jej pomiarem, na przykład wzrost jakości dóbr i usług, które nie są w pełni ujmowane w obliczeniach CPI. W rezultacie inflacja bywa zawyżana – twierdzi SNB.
Przeczytaj także
Dzisiejszy odczyt może być także istotny w kontekście przyszłych działań władz monetarnych strefy euro. Podczas ostatniej konferencji prasowej, prezes EBC Mario Draghi zapowiedział, że Rada Prezesów „ponownie rozpatrzy” dostosowanie polityki monetarnej w grudniu. Chodzi przede wszystkim o rozszerzenie uruchomionego w marcu programu luzowania ilościowego (QE), w ramach którego EBC skupuje co miesiąc obligacje państw członkowskich unii monetarnej za 60 mld euro.
Dzisiejsza publikacja to wstępny odczyt. Dane finalne wraz z podziałem na poszczególne kraje poznamy 16 listopada. Od ubiegłego miesiąca GUS rozpocznie publikowanie wstępnych szacunków na temat inflacji CPI w Polsce. Kolejny raport opublikowany zostanie 2 listopada o 14.00.






























































