REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sprzedaż detalicznych obligacji skarbowych najniższa od roku. Ale wciąż wyższa niż rok temu

Krzysztof Kolany2025-12-12 11:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-12-12 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Listopad przyniósł spadek zainteresowania detalicznymi obligacjami Skarbu Państwa. Co prawda ich sprzedaż była wyższa niż rok temu, lecz zarazem odnotowano najsłabszy wynik w 2025 roku. Najprawdopodobniej był to skutek coraz niższych stóp procentowych w NBP.

Sprzedaż detalicznych obligacji skarbowych najniższa od roku. Ale wciąż wyższa niż rok temu
Sprzedaż detalicznych obligacji skarbowych najniższa od roku. Ale wciąż wyższa niż rok temu
fot. Wlodzimierz Wasyluk / / FORUM

W listopadzie 2025 roku Ministerstwo Finansów sprzedało detaliczne obligacje skarbowe za 5,1 mld złotych. To wynik aż o 19% niższy niż we wrześniu, lecz zarazem o 12,9% wyższy niż w listopadzie 2024 roku. Był to także najsłabszy miesięczny rezultat w 2025 roku.

Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

Taki wynik nie musi przy tym oznaczać zmiany trendu. Listopad z jakichś powodów jest sezonowo jednym ze słabszych miesięcy pod względem zainteresowania detalicznymi papierami Ministerstwa Finansów. Także rok oraz dwa lata temu popyt na te papiery w listopadzie był znacznie niższy niż w październiku.

Po części za taki stan rzecz zapewne odpowiadają działania Rady Polityki Pieniężnej, która od maja sukcesywnie obniża stopy procentowe i tym samym w dół idzie oprocentowanie nowych emisji papierów skarbowych. A że statystyki sprzedaży tych papierów pokazują nam, że ich nabywcy nie są w ciemię bici, to antycypując kolejne decyzje Rady mogli zaopatrzyć się w obligacje skarbowe w poprzednich miesiącach. Nieprzypadkowo największą sprzedaż tych papierów w tym roku odnotowano w kwietniu (przed oczekiwaną pierwszą obniżką stóp w NBP) oraz w lipcu, gdy stało się jasne, że RPP weszła w cykl obniżek (choć sama się od takowego odżegnywała).

Pod koniec listopada resort finansów po raz kolejny obniżył oprocentowanie emitowanych przez siebie papierów, reagując na decyzje RPP i malejące rentowności na „hurtowym” rynku obligacji skarbowych. W rezultacie obligacje dostępne w grudniowej ofercie płacą w porywach 5,6% w pierwszym okresie odsetkowym (10-letnie EDO, a trzylatki (TOS) o stałym oprocentowaniu oferują już tylko 4,65%.  Dla porównania, rok temu było to odpowiednio 6,55% i 5,95% - czyli o 95 pb. i 130 pb. więcej niż obecnie.

Wakacje na giełdzie

Z miesiąca na miesiąc papiery oferowane przez resort finansów stają się coraz mniej atrakcyjne, choć w dalszym ciągu proponują odsetki przewyższające zarówno inflację CPI za ostatnie 12 miesięcy jak i tą oczekiwaną na kolejne kwartały. Trudno się jednak dziwić, że niższe procenty są mniej kuszące dla oszczędzających.

Sprzedaż spada, ale struktura pozostaje bez zmian

Przy malejącej sprzedaży detalicznych obligacji Skarbu Państwa struktura zakupów pozostaje w zasadzie taka sama jak w poprzednich miesiącach. W listopadzie nadal najchętniej kupowane były trzyletnie obligacje TOS oferujące stałe oprocentowanie. Na nie przypadło 36,6% całej listopadowej oferty. Tuż za nimi znalazły się krótkoterminowe i zmiennoprocentowe ROR-y (32,9% sprzedaży).

Nieznacznie wzrosła popularność obligacji „antyinflacyjnych”. Czteroletnie obligacji COI – których oprocentowanie w kolejnych latach uzależnione jest od inflacji CPI – odpowiadały w listopadzie za 11,2% sprzedaży – czyli najwięcej od marca. Do tego 8,7% sprzedanej oferty stanowiły 10-letnie obligacje EDO. Razem daje to blisko 20%. Dla porównania, w latach 2022-23 obligacje indeksowane inflacja odpowiadały one za ponad połowę zakupów obligacji detalicznych.

Po relatywnie słabszym listopadzie można się jednak spodziewać, że grudzień przyniesie większe zainteresowanie ofertą Ministerstwa Finansów. A to dlatego, że wraz z końcem roku „przepadają” limity wpłat na konta IKE/IKZE, w ramach których można inwestować m.in. w obligacje skarbowe bez płacenia podatku Belki.

Choć popularność tych produktów emerytalnych pozostaje stosunkowo niewielka, to jednak z roku na rok cieszą się one coraz większym zainteresowaniem. Przykładowo, w ubiegłym miesiącu prawie 3% zakupionych detalicznych obligacji skarbowych nabyto poprzez IKE/IKZE. W grudniu ten odsetek zapewne będzie zdecydowanie wyższy. Dla porównania, w grudniu 2024 na rachunki emerytalne trafiło 5,9% sprzedanych w tym miesiącu obligacji. Dwa lata temu – gdy obligacyjne IKZE dopiero raczkowały (IKE-Obligacje istnieje od lat – przyp. red.) – odsetek ten wyniósł 5,5%. Nie zdziwiłbym się, gdyby w tym roku było to powyżej 6%.

- Niewiele czasu zostało aby wykorzystać tegoroczne limity na zakup oszczędnościowych obligacji skarbowych w ramach kont IKE i IKZE. Można to zrobić tylko do końca grudnia. W przypadku Konta IKE-Obligacje limit wynosi 26 019 zł. W ramach Konta IKZE-Obligacje limit wynosi 10 407,60, a dla osób, które prowadzą pozarolniczą działalność jest wyższy i wynosi 15 611,40 zł – taki sposób na obniżenie wpływów podatkowych zachwala Jurand Drop, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów cytowany w komunikacie resortu.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
bha
Może ludziom,rodziom z roku na rok w tej niestety dalej rosnącej cenowej i % coraz większej dla wielu już drożyżnie Detalicznej coraz szerzej i szerzej coraz mniej i mniej już się Przelewa.
zoomek
"Po części za taki stan rzecz zapewne odpowiadają działania Rady Polityki Pieniężnej, która od maja sukcesywnie obniża stopy procentowe i tym samym w dół idzie oprocentowanie nowych emisji papierów skarbowych. A że statystyki sprzedaży tych papierów pokazują nam, że ich nabywcy nie są w ciemię bici, to antycypując kolejne decyzje "Po części za taki stan rzecz zapewne odpowiadają działania Rady Polityki Pieniężnej, która od maja sukcesywnie obniża stopy procentowe i tym samym w dół idzie oprocentowanie nowych emisji papierów skarbowych. A że statystyki sprzedaży tych papierów pokazują nam, że ich nabywcy nie są w ciemię bici, to antycypując kolejne decyzje Rady mogli zaopatrzyć się w obligacje skarbowe w poprzednich miesiącach."
...
Bzdura.
Są bici w ciemię - wystarczy sprawdzić ceny kruszców.
zoomek
Tłumaczę od dawna - fizyczne kruszce pod własną kontrolą a nie roszczenia denominowane w płacidle kreowanym na pstryk.
mkx
Za to emisja obligacji prezentowanej na obrazku powinna być wykupiona w lutym 1941r. To tak przy okazji , aby pamiętać, co się może wydarzyć.
socjalistyczneg
Dokładnie tak.
Zaufaj państwu, nic pewniejszego niż państwo etc...

No to mieli i zaufali...uf, uf...
NIE MA TAKIEJ NIEGODZIWOŚCI, JAKIEJ MOŻE DOPUŚCIĆ SIĘ RZĄD JAK BĘDZIE BRAKOWAĆ MU PIENIĘDZY.

Patrz np Cypr.

Powiązane: Inwestowanie

Ważne linki