REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spódnice skuteczną metodą oporu w Birmie. Sieją popłoch w armii

2021-03-13 08:14
publikacja
2021-03-13 08:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Młodzi Birmańczycy, którzy na ulicach miast ścierają się z reżimem wojskowym, uciekają się do skutecznych i pomysłowych metod oporu. Jedną z nich są siejące popłoch w szeregach armii damskie spódnice rozwieszone wysoko nad ulicami.

Spódnice skuteczną metodą oporu w Birmie. Sieją popłoch w armii
Spódnice skuteczną metodą oporu w Birmie. Sieją popłoch w armii
/ Reuters

Zanim padnie komenda do ataku na demonstrujących w dzielnicy Tamwe we wschodnim Rangunie, wyznaczony funkcjonariusz ma specjalne zadanie. Niczym saper podchodzi do drzewa, wspina się i przecina sznur z „htamein”, damskimi spódnicami rozwieszonymi nad ulicą.

„To jest odzież taktyczna!” - mówi PAP pielęgniarka z jednego ze szpitali we wschodniej części miasta, która używa imienia Kyine, oznaczającego wesołą osobę. „Ten kawałek materiału ma moce magiczne i wzbudza postrach w żołnierzach” - dodaje ze śmiechem.

Pielęgniarka tłumaczy, że htamein jest podobny do sarongu - tradycyjnie noszonego przez kobiety w Birmie. „Susząc pranie, trzeba się dobrze zastanowić, gdzie je powiesić, bo mężczyzna, przechodząc pod spódnicą, może stracić swoje +pone+, czyli męskie siły witalne” - mówi Kyine, dodając, że starszym sąsiadom zdarzało się narzekać na niedogodności.

Nie tylko w Tamwe, ale również w innych ogniskach protestów ulicznych Rangunu, dawnej stolicy Birmy, w robotniczej Okkalapie i Sanchaung wyrastają zasieki z rozwieszonym wysoko nad ulicami damską odzieżą. Do ubrań podwieszane są czasami podpaski lub zdjęcia szefa armii gen. Mina Aung Hlainga, na którego rozkaz 1 lutego doszło do przewrotu wojskowego w Birmie.

Wakacje na giełdzie

„Żołnierze naprawdę obawiają się htamein. Znacznie spowalnia atak wojska i policji, nawet lepiej niż barykady z kontenerów na śmieci lub drewna i żelastwa” - mówi PAP Saw Nyi, protestujący w okolicy Sanchaung. „Uratował wiele osób przed aresztowaniem” - zapewnia.

Według reportera „Frontier Myanmar”, który relacjonował starcia z policją na ulicy Banyar Dala i wokół popularnego domu handlowego Yuzana Plaza, zasieki htamein uratowały protestujących, którzy znaleźli się w okrążeniu. Policji długo zajęło zdejmowanie i palenie odzieży, zanim wzięła się za demonstrujących.

„Ten przesąd nas nie dotyczy, a w Dzień Kobiet stał się naszą flagą” - dodaje 24-letni Nyi. 8 marca przez dzielnicę Sanchaung przeszła kolumna protestujących z wzorzystymi htamein, którymi wywijali opozycjoniści. Młodzi ludzie w mediach społecznościowych podchwycili trend - kobiety, ale przede wszystkim młodzi Birmańczycy, fotografowali się z htamein na głowach.

„Trochę to wariactwo i mam mieszane uczucia, bo tradycja jest silna” - twierdzi w rozmowie z PAP U Win Naing, który brał udział w protestach w 1988 r. przeciw reżimowi wojskowemu.

„Htamein nie jest czymś, co powinno wisieć przed domem. Chodzi tu o skromność birmańskich kobiet i pokazuje szacunek wobec mężczyzn” - mówi we „Frontier Myanmar” Daw Aye Khaing z dzielnicy Okkalapa.

Przesąd ma korzenie w legendzie o królu Duttabaungu z regonu Pegu, w południowej Birmie. Król po zdobyciu sąsiedniego królestwa zmusił tamtejszą królową do ślubu. Ta zamieniła jego ręcznik do twarzy swoim htamein i Duttabaungu utraciwszy swoje „pono”, męską siłę, wkrótce zginął w bitwie.

„Ludzie są przesądni, ale już raczej nie nasze, młode pokolenie. Wszystko zmienia też brutalność policji i wojska. W obliczu przemocy starsze pokolenie o tym zapomina” - twierdzi Nyi.

Według eksperta ONZ Thomasa Andrewsa od początku lutego z rąk służb bezpieczeństwa zginęło przynajmniej 70 protestujących. Wśród nich znalazła się 19-letnia Ma Kyal Sin z Mandalaj, która stała się symbolem oporu.

Reżim wojskowy nie chce przyznać, że żołnierze boją się damskiego odzienia. Siedmiu protestujących aresztowanych za rozwieszanie htamein w dzielnicy Sanchaung oskarżono o zniewagę kultury, mnichów i nauk Buddy, w głęboko religijnym kraju.

„Budda nie zajmował się przecież htamein” - dziwi się Saw Nyi. „To tak jakby wieszanie odzieży przeczyło buddyzmowi bardziej niż morderstwa armii” - dodaje Kyine.

Paweł Skawiński

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki