Po dwóch wzrostowych dniach na Książęcą powróciła czerwień. Nastroje inwestorom popsuła przede wszystkim fatalna sesja w Stanach Zjednoczonych.


W czwartek przed południem indeks WIG20 tracił 1,8%. Nieco lepiej prezentują się spółki małe i średnie: mWIG i sWIG osłabiały się odpowiednio o 0,9% i 0,4%. Strata WIG-u sięgała 1,4%. Obroty chwilę po 10.00 wynosiły 130 mln zł.
Traciły m.in. spółki, które wczoraj starały się odrabiać wcześniejsze straty, a więc Tauron, PGNiG czy Enea. Spadki na wszystkich trzech spółkach przekraczały 2%. Słabo wypadały także banki: mBank notuje 2,9% stratę, Alior 2,1%, PKO BP 2,3%. W wigilię rocznicy frankowego krachu blisko 3% traciły Getin Noble oraz Millennium.
Na szerokim rynku spadki kontynuowało Hawe (-5,2%). Jeszcze gorzej wyglądała giełdowa sytuacja akcjonariuszy Biomedu. Do Sądu Rejonowego w Lublinie trafił wniosek o otwarcie postępowania układowego spółki. Papiery lubelskiej firmy nurkowały o ponad 70%.
W tych niesprzyjających warunkach o tytuł mistrza GPW walczą Grodno i Grupa Azoty. Zachęcamy do głosowania na tę spółkę, która według was w minionym roku zasłużyła tytuł. Na zwycięzcę tego pojedynku w finale czeka CD Projekt, który w półfinale odprawił innego producenta gier - CI Games.
Nad ranem taniały nie tylko papiery w Warszawie. Wczorajsza spadkowa sesja w Stanach, gdzie taniejąca ropa napędziła 2,5% stratę S&P500, sprawiła, że również na pozostałych światowych parkietach ciężko było dziś szukać optymizmu. W Europie pod kreską znajdowały się niemal wszystkie indeksy. Największe, ponad trzyprocentowe spadki obserwowano w Norwegii, Finlandii i Portugalii. DAX, CAC, IBEX i MIB traciły około 2,5%.































































