Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków wśród głównych indeksów. W centrum uwagi inwestorów w tym tygodniu będą kwartalne wyniki Nvidii oraz wystąpienie prezesa Fed Kevina Warsha.


Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,26 proc. i wyniósł 53.417,16 pkt.
S&P 500 na koniec dnia stracił 0,28 proc. i wyniósł 7.652,86 pkt.
Nasdaq Composite zniżkował o 0,77 proc. do 25.980,19 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 0,71 proc. i wynosi 2.996,54 pkt.

Indeks VIX rośnie o 4,69 proc., do 15,84 pkt.
Podczas poniedziałkowej sesji na wartości traciły akcje producentów półprzewodników. W dół po kilka procent szły m.in. Micron Technology, Advanced Micro Devices i Broadcom.
Inne akcje spółek technologicznych również spadły. Coherent i Lumentum spadły odpowiednio o 4 i 3 proc., podczas gdy Sandisk spadł o 6 proc. Zniżkowały też Corning i Seagate Technology.
W tym tygodniu uwaga rynków skupi się na środowym raporcie Nvidii za II kwartał, co będzie kolejnym testem dla branży sztucznej inteligencji po tym, jak niektóre firmy zajmujące się infrastrukturą AI odnotowały dobre wyniki.
Bloomberg News poinformował w sobotę, że niektórzy z największych klientów firmy Nvidia dowiedzieli się, iż ceny serwerów wyposażonych w układy AI wzrosną w wielu przypadkach o ponad 15 proc. Analitycy spodziewają się niemal dwukrotnego wzrostu kwartalnych przychodów spółki do około 92 mld USD.
"Znakomite wyniki mogą nie zagwarantować pozytywnej reakcji, biorąc pod uwagę ostatnio pogarszające się nastroje wokół gigantów branży sztucznej inteligencji. Po uwzględnieniu wysokich zysków z drugiego kwartału w wycenach, obawy związane z finansowaniem sektora sztucznej inteligencji oraz informacje geopolityczne stopniowo przejmują kontrolę nad nastawieniem do ryzyka” – powiedziała Ipek Ozkardeskaya, starsza analityczka w Swissquote Bank.
"Najważniejszą wiadomością tego tygodnia będą wyniki finansowe Nvidii. Ton tych informacji może wpłynąć na nastroje na rynku” – powiedział Mark Ellis, dyrektor ds. informatyki w Nutshell Asset Management.
W tym tygodniu bankierzy centralni i ekonomiści spotkają się na dorocznym sympozjum w Jackson Hole.
Inwestorzy czekają na przemówienie prezesa Kevina Warsha
W centrum uwagi wydarzenia znajdują się utrzymująca się presja inflacyjna i 40 bilionów dolarów długu USA. Rynki przewidują około 40-proc. prawdopodobieństwo, że Fed podniesie stopy proc. po posiedzeniu 16 września i są w pełni przygotowane na taki ruch do grudnia.
"Istnieje kilka powodów, dla których można spodziewać się rozczarowania. Ze względu na to, że Fed już zmierza w kierunku redukcji bilansu, a komitet FOMC poświęcił temu tematowi pewną uwagę w protokole z lipcowego posiedzenia, może to być najprawdopodobniejszy temat do omówienia” – powiedział Bruce Kasman, główny ekonomista JPMorgan.
"Warsh prawdopodobnie skupi się na wiarygodności i podkreśli, że Fed jest gotowy działać w kwestii inflacji, aby kontrolować długoterminową krzywą rentowności” – powiedział analityk Mohit Kumar z Jefferies.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła o ponad 4 punkty bazowe w poniedziałek po tym, jak CNBC poinformowała, że Skarb Państwa może wykorzystać środki z Rachunku Ogólnego do sfinansowania operacji wykupu.
Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych w zeszłym tygodniu osiągnęła poziom nienotowany od prawie 20 lat. W poniedziałek spadła o 6 punktów bazowych, osiągając 5,216 proc.
Sekretarz skarbu Scott Bessent powiedział w zeszłym tygodniu w CNBC, że plany Departamentu Skarbu, zakładające co najmniej podwojenie poziomu wykupu rządowych długów w ciągu najbliższych kilku miesięcy, mogą być większe niż 4 miliardy dolarów ogłoszone wcześniej w tym tygodniu.
Akcje znalazły się pod presją rosnących rentowności obligacji na całym świecie, a stopy procentowe w Japonii, Francji i Niemczech osiągnęły wieloletnie maksima. Inwestorzy zaczęli obawiać się, że wojna między USA a Iranem potrwa dłużej, co utrzyma wysokie ceny ropy i zwiększy inflację.
„Próba Departamentu Skarbu, by ograniczyć długoterminowe stopy procentowe poprzez emisję większej ilości papierów krótkoterminowych jako narzędzia finansowania, jeszcze bardziej zbliży koszty stóp procentowych rządu USA do tego, co Rezerwa Federalna robi ze stopą funduszy federalnych” – powiedział Peter Boockvar, dyrektor ds. inwestycji w One Point BFG Wealth Partners.
„Nie sądzę, by Kevin Warsh miał o tym mówić w swoim piątkowym przemówieniu, ale to nowy element, z którym będzie musiał się zmierzyć” - dodał.
W poniedziałek prezydent Donald Trump, mając na uwadze nastroje społeczne, ogłosił, że Stany Zjednoczone zwiększą cła na import „wszystkich samochodów osobowych, ciężarówek, dużych i małych, części samochodowych i stali” z Kanady do 50 proc., począwszy od 1 stycznia 2027 r.
„Jesteśmy w lekkim letnim dołku” – powiedział Robert Conzo, dyrektor generalny The Wealth Alliance.
Dodał jednak, że jeśli wzrost zysków utrzyma się na wysokim poziomie, a wskaźniki inflacji będą zgodne z oczekiwaniami, sytuacja na rynku akcji powinna być „całkiem dobra”.
W tym tygodniu inwestorzy otrzymają nowe dane inflacyjne w postaci lipcowego wskaźnika cen wydatków konsumpcyjnych w środę.
Kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate tracą 2,30 proc. i kosztują 85,05 USD za baryłkę, a międzynarodowy benchmark ropy Brent spada o 2,47 proc., do 92,06 USD za baryłkę. (PAP Biznes)
pr/



























































