Inflacja zmalała w październiku do 3,4 proc. rok do roku z poziomu 3,8 proc. przed miesiącem. Waga dzisiejszych danych jest znacząca, gdyż po raz pierwszy od dwóch lat inflacja znalazła się w kanale dopuszczalnych wahań, który wynosi 1 pkt proc. od celu na wysokości 2,5 proc.
Spadek inflacji otwiera drogę do kolejnych obniżek stóp procentowych. Luźniejsza polityka pieniężna jest korzystna dla wyceny giełdowych spółek, lecz szkodzi notowaniom złotego.
Po publikacji danych polska waluta na początku osłabiła się wobec najważniejszych par, lecz następnie odrobiła część strat. Kurs złotego w dużej mierze odzwierciedla już konsensus rynkowy zakładający spadek głównej stopy procentowej do 3,75 proc. do końca pierwszego kwartału przyszłego roku.
Po zeszłotygodniowej obniżce o 25 punktów bazowych i zapowiedzi głębszych cięć ceny pieniądza złoty został mocno przeceniony. Wczoraj polska waluta zagościła na najniższym poziomie od początku września. Przed 14.30 za euro należy zapłacić 4,171 złotego a za dolara 3,272 złotego. Frank szwajcarski kosztuje 3,462 złotego.
Utrzymanie kursu przez Radę Polityki Pieniężnej pozwala oczekiwać dalszego słabnięcia złotego. Przyczynić się może do tego sytuacja na rynku obligacji. Wczoraj rentowność papierów dziesięcioletnich osiągnęła poziom zaledwie 4,128 proc.
O ile rekordowo niska rentowność długu wspierana przez perspektywę obniżek stóp procentowych jest czynnikiem wzmacniającym kurs złotego, o tyle osłabienie polskiej waluty obserwowane w ostatnich dnia zmniejsza atrakcyjność inwestycji w dług z perspektywy zagranicznych inwestorów. Ewentualna realizacja zysków będzie czynnikiem pogłębiającym przecenę złotego.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl





























































