REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sondaż dla Polskiego Radia - kto pójdzie do urn wyborczych?

2010-06-18 16:32
publikacja
2010-06-18 16:32
Dodaj Bankier.pl w Google
Do urn wyborczych pójdą przede wszystkim wyborcy po "czterdziestce" - wynika z sondażu przeprowadzonego wczoraj na zlecenie Polskiego Radia przez ośrodek Homo Homini.

W grupie respondentów, którzy deklarują udział w wyborach, tylko 17 procent to osoby między 18 a 40 rokiem życia - poinformował IAR Marcin Duma z Homo Homini.

Pozostałe 83 procent badanych, którzy zamierzają głosować, to osoby od 41 roku życia do siedemdziesiątki i starsze.

Największa aktywność wyborczą deklarują badani pomiędzy 51 a 70 rokiem życia - stanowią prawie połowę wszystkich, którzy pójdą do urn.

Z badań Homo Homini wynika, że kandydat Platformy Obywatelskiej ma starszy elektorat niż kandydat PiS - poinformował Marcin Duma z Homo Homini.

Marcin Duma poinformował, że wśród deklarujących poparcie dla kandydata SLD Grzegorza Napieralskiego, największa grupa to osoby pomiędzy 51 a 70 rokiem życia.

Jeśli dane o przewadze osób po czterdziestce i starszych potwierdzą się w niedzielę, "będzie jak zawsze" w wyborach w Polsce - ocenia politolog Bartłomiej Biskup. Z danych wynika, że kampania kierowana do młodych jest mało skuteczna, więc sztaby z reguły kierują ją do osób w wieku dojrzałym i starszym - komentuje politolog.

Bartłomiej Biskup podkreślił, że nawet kampania Grzegorza Napieralskiego, która była akurat skierowana do młodych, nie przekonała tej grupy potencjalnych wyborców.

Z badań Homo Homini wynika ponadto, że płeć wyborcy nie wiąże się z określonymi preferencjami w wyborach prezydenckich. Ogólnie wśrod wyborców kobiety stanowią 52 procent a mężczyźni 48 procent. Podobnie rozkładają się głosy wśrod zwolenników każdego z kandydatów liczonych z osobna. Z jednym tylko wyjątkiem: wśród głosujących na Waldemara Pawlaka - aż 80 procent stanowią mnężczyźni,a tylko 20 to kobiety - podaje Marcin Duma z Homo Homini.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~debiil qfadratowy
ja juz mam wyrobiony pogląd i wrzucę do uryny Komorowskiego, bo takiego MĘŻA mi trzeba żeby umiał MATLACZYĆ a nie harował jak woł, bo od tego są traktory
~Przemysław z Krakowa
Ja to widzę tak, że udział w wyborach jest kupnem prawa do narzekania.
Jeśli „mój” kandydat wygra, ale nie jest potem taki, jak ja chcę, żeby był – mam prawo narzekać, że mnie oszukał.
Jeśli „mój” kandydat przegra, mam prawo narzekać na rzeczywistość, bo „tamten”
Ja to widzę tak, że udział w wyborach jest kupnem prawa do narzekania.
Jeśli „mój” kandydat wygra, ale nie jest potem taki, jak ja chcę, żeby był – mam prawo narzekać, że mnie oszukał.
Jeśli „mój” kandydat przegra, mam prawo narzekać na rzeczywistość, bo „tamten” jest zły, „mój” może byłby lepszy.
Jeśli nie głosowałem, to widocznie nic mnie nie obchodzi i nie powinienem narzekać, jakkolwiek by się nie działo w następnych latach.
Zatem do zobaczenia przy urnach! Pozdrawiam.

Powiązane: Wybory prezydenckie 2010

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki