REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Soboń: Nowy wskaźnik będzie obowiązywał wszędzie tam, gdzie kredyt opiera się na WIBOR

2022-05-12 09:01, akt.2022-05-12 12:12
publikacja
2022-05-12 09:01
aktualizacja
2022-05-12 12:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowy wskaźnik będzie obowiązywał wszędzie tam, gdzie kredyt opiera się na WIBOR - powiedział w czwartek wiceminister finansów Artur Soboń. Wyraził też nadzieję, że oferta nowych obligacji skarbowych wpłynie na banki, by i one zwiększyły oprocentowanie depozytów.

Soboń: Nowy wskaźnik będzie obowiązywał wszędzie tam, gdzie kredyt opiera się na WIBOR
Soboń: Nowy wskaźnik będzie obowiązywał wszędzie tam, gdzie kredyt opiera się na WIBOR
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Soboń w Polskim Radiu 24 mówił o proponowanych przez rząd przepisach dotyczących wsparcia dla posiadaczy kredytów hipotecznych w złotych. Jak podkreślił, dla kredytobiorców w najtrudniejszej sytuacji kierowana jest pomoc z już funkcjonującego Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Fundusz będzie zwiększony o dodatkowe 1,4 mld zł. Przypomniał, że z dopłaty z Funduszu można skorzystać, jeśli spełni się jeden z trzech warunków: jest się bezrobotnym, miesięczne koszty obsługi kredytu mieszkaniowego przekraczają 50 proc. miesięcznych dochodów albo miesięczny dochód po odjęciu kosztów kredytów nie przekracza określonej kwoty – w tym roku to 1552 zł w gospodarstwie jednoosobowym i 1200 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym.

Wiceminister finansów podkreślił, że kolejne rozwiązanie - wakacje kredytowe będzie dla wszystkich, niezależnie od sytuacji finansowej.

Na pytanie, czy nowy wskaźnik, który ma zastąpić WIBOR, będzie dotyczyć tylko do posiadaczy kredytów hipotecznych czy wszystkich kredytobiorców, Soboń wyjaśnił, że nowy wskaźnik będzie obowiązywał wszędzie tam, gdzie kredyt opiera się na WIBOR. "Chcemy, by to obowiązywało od 1 stycznia 2023 r. Czy to będzie stawka Polonia czy inna wypracowana wspólnie przez banki z udziałem KNF, to ostatecznie zobaczymy, bo jesteśmy w trakcie konsultacji. Wynik konsultacji może spowodować zmiany w tym projekcie" - powiedział wiceszef MF.

Dodał, że przejście z WIBOR na nowy wskaźnik ulży kredytobiorcom - przełoży się na ok. 1 mld zł w kieszeniach kredytobiorców. We wtorek projekt przepisów ws. wsparcia kredytobiorców został skierowany do konsultacji. Mają one potrwać do piątku, 13 maja.

Wakacje na giełdzie

Soboń odniósł się też do nowej oferty obligacji skarbowych. Poinformował, że w czerwcu oferta będzie uzupełniona o roczne i dwuletnie obligacje o zmiennym oprocentowaniu opartym o stopę referencyjną NBP, która dziś wynosi 5,25 proc. "Mam nadzieję, że ta oferta wpłynie na banki, by i one zwiększyły oprocentowanie swoich depozytów. To jest presja, którą robimy na rynku" - stwierdził.

Zaznaczył też, że już dziś jest duże zainteresowanie obligacjami Skarbu Państwa. Od stycznia do kwietnia MF sprzedało obligacje na 14,4 mld zł.

W środę premier Mateusz Morawiecki w trakcie kongresu Impact'22 w Poznaniu mówił, że rząd draża nowe typy obligacji chroniące Polaków przed inflacją. Dodał, że chodzi o obligacje jednoroczne z oprocentowaniem na poziomie stopy referencyjnej NBP.

Podczas swojego wystąpienia szef rządu zaapelował do prezesów banków, w których "1 bln 250 mld (zł - PAP) depozytów bieżących jest oprocentowane na poziomie 0,1 - 1 proc.". "Koledzy, przebudźcie się; to niezdrowy model gospodarczy, kiedy bardzo dobrze dokapitalizowany sektor finansowy jest beneficjentem tej inflacji" – mówił.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki i minister finansów Magdalena Rzeczkowska zaprezentowali założenia programu wsparcia kredytobiorców i poinformowali o skierowaniu projektu przepisów w tej sprawie do konsultacji.

Program składa się z trzech filarów: wakacji kredytowych, większego budżetu Funduszu Wsparcia Kredytobiorców (FWK) i nowego wskaźnika oprocentowania kredytów w miejsce dotychczasowego WIBOR.

Jak podało we wtorek MF, wakacje kredytowe umożliwią zawieszenie spłaty kredytu na cztery miesiące bez dodatkowych odsetek zarówno w 2022 r., jak i w 2023 r., co daje razem dwa razy po cztery miesiące bez rat. Wakacje kredytowe będą dotyczyć kredytów w złotych – podkreślono.

Wskazano, że przejście z WIBOR na nowy wskaźnik oznaczać będzie spadek wysokości rat kredytobiorców. Dzięki temu, według MF, w portfelach kredytobiorców zostaną dodatkowe środki – w sumie będzie to ok. 1 mld zł rocznie od 2023 r.

Ponadto Fundusz Wsparcia Kredytobiorców zostanie ustawowo zasilony nowymi środkami. "Trafi do niego dodatkowe 1,4 mld zł, a w razie potrzeby kwota ta będzie zwiększana i nie będzie konieczna w tym przypadku nowelizacja ustawy" - podano.

Nowością będzie możliwość przekazywania wniosków o wsparcie z FWK online. Jednocześnie zaznaczono, że z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców można skorzystać już dziś. W tym celu należy spełnić jeden z trzech warunków: posiadanie statusu bezrobotnego przez co najmniej jednego z kredytobiorców, miesięczne koszty obsługi kredytu mieszkaniowego przekraczają 50 proc. miesięcznych dochodów, miesięczny dochód po odjęciu kosztów kredytów nie przekracza określonej kwoty – w 2022 r. to 1552 zł w gospodarstwie jednoosobowym i 1200 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym.

Maksymalne wsparcie z FWK wynosi 2000 zł i może być wypłacane nawet przez 36 miesięcy, co daje łącznie 72 tys. zł. Wsparcie ma charakter zwrotny. Spłata rozpoczyna się po dwóch latach od wypłaty ostatniej dopłaty i następuje w 144 równych, nieoprocentowanych miesięcznych ratach. Część wsparcia może zostać umorzona. Warunkiem umorzenia jest terminowa spłata pierwszych 100 rat pożyczki z FWK. Przy maksymalnej kwocie wsparcia (2000 zł przez 36 miesięcy) po terminowej spłacie 100 rat (50 tys. zł) kolejne 44 raty wynoszące 22 tys. zł zostaną umorzone.

Resort finansów przekazał w komunikacie, że projekt przepisów został przygotowany we współpracy z Komisją Nadzoru Finansowego i Bankowym Funduszem Gwarancyjnym.

Patkowski: oprócz zamiennika WIBOR planowany wskaźnik alternatywny dla nowych umów

Zamiennik WIBOR będzie stosowany głównie do już zawartych umów kredytowych; oprócz tego planowane jest też wydanie wskaźnika alternatywnego, który ma obejmować nowe umowy kredytowe zawierane w przyszłości - powiedział w czwartek w Sejmie wiceminister finansów Piotr Patkowski.

Patkowski odpowiadał w czwartek na pytania posłów dotyczące rosnących rat kredytów i wsparcia dla kredytobiorców.

Politycy Koalicji Polskiej dociekali, dlaczego rząd nie wpłynie na banki z udziałem Skarbu Państwa, by obniżyły marże kredytowe i zwiększyły oprocentowanie lokat i depozytów. Posłowie PiS pytali o mechanizmy wsparcia dla kredytobiorców i szacowaną skalę pomocy.

Wiceminister finansów przypomniał, że projekt przepisów ws. wsparcia kredytobiorców został we wtorek skierowany do krótkich uzgodnień.

"Chcielibyśmy, by 17 maja Rada Ministrów przyjęła ten projekt. Następnie będziemy chcieli przedłożyć projekt Sejmowi. Myślę, że będzie szansa, by go sprawnie procedować" - powiedział Patkowski.

Jak mówił, w ramach rozwiązań dla kredytobiorców przewidziano możliwość wyznaczenia zamiennika wobec WIBOR. Wyjaśnił, że procedura uregulowana jest w unijnym rozporządzeniu BMR, które jest obecnie przenoszone do polskiego prawa.

"Tak się składa, że ten przepis jest już od kilku tygodni procedowany. Niezależnie od tego, co się dzieje na rynku kredytów hipotecznych, to jest procedura, która umożliwia wydanie rozporządzenia ministra finansów ws. zamiennika WIBOR" - wskazał Patkowski.

Poinformował, że WIBOR "może i powinien być zastąpiony dwoma wskaźnikami". Wskazał przy tym na zamiennik wydawany rozporządzeniem ministra finansów, który będzie stosowany głównie do już zawartych umów kredytowych. Jak dodał, planowane jest także wydanie wskaźnika alternatywnego, który ma obejmować nowe umowy kredytowe zawierane w przyszłości. Uściślił, że wskaźnik alternatywny nie musi być wydawany rozporządzeniem, tylko będzie to decyzja GPW Benchmark po uzgodnieniu z sektorem bankowym.

Dodał, że oprócz kredytów hipotecznych zamiennik WIBOR i wskaźnik alternatywny będą dotyczyć innych instrumentów finansowych. "To wymaga bardzo dużego namysłu, jak to zrobić, by zachować stabilność sektora bankowego" - zaznaczył.

Kolejnym filarem pomocy – mówił Patkowski - jest wzmocnienie Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, który do końca tego roku ma być zasilony przez banki kwotą 1,4 mld zł.

"Ten fundusz, jeśli będą większe potrzeby zgłaszane przez kredytobiorców, będzie mógł być regularnie zasilany. Nie będzie to wymagało decyzji ustawowej. Będzie o tym decydowała rada funduszu" - przekazał wiceszef MF. Zaznaczył, że pomoc z funduszu jest kierowana do kredytobiorców w największej potrzebie.

Trzeci filar, wakacje kredytowe, ma dotyczyć kredytów złotówkowych hipotecznych zaciągniętych na cele mieszkaniowe, a nie inwestycyjne - doprecyzował Patkowski. "To są rozwiązania, które chcemy, by weszły w życie już w lipcu. Ten termin jest ambitny, ale realistyczny" - podkreślił.

Dopytywany, jaka będzie skala i koszty pomocy, Patkowski przekazał, że 2 mln gospodarstw domowych spłacają kredyty hipoteczne, jest to więc maksymalna pula osób uprawnionych do skorzystania z wakacji kredytowej. "Szacujemy, że skorzysta ok. 50 proc., natomiast czas pokaże, jak to będzie w rzeczywistości" - zauważył.

W Ocenie Skutków Regulacji projektu podano, że przy założeniu skorzystania z wakacji kredytowych połowy uprawnionych, koszt dla banków wyniesie w tym roku ok. 4 mld zł.

Patkowski dodał, że w przypadku Funduszu Wsparcia Kredytobiorców skala pomocy jest trudniejsza do oszacowania; próbuje to zrobić KNF na podstawie danych banków. Patkowski przyznał, że obecnie poziom zainteresowania funduszem, choć rośnie, jest relatywnie niewielki. Jego zdaniem to dlatego, że kredytobiorcy nie wiedzą, że jest takie wsparcie.

Wiceminister finansów poinformował, że w przepisach będzie "zaszyty" mechanizm obligujący banki do informowania o możliwości skorzystania z dopłat z FWK. Banki będą musiały też umożliwić składanie wniosków o dopłaty drogą elektroniczną.

Patkowski odniósł się też do nowej oferty obligacji skarbowych. "Obligacje będą głównie się opierały na stopie referencyjnej NBP, jeśli będą krótkoterminowe. Jeśli będą dłuższe, będą indeksowane inflacją. Szczegóły chcemy pokazać pod koniec maja" – powiedział.

"Nie ukrywam, że celem tych obligacji jest zachęcenie banków, by podwyższały oprocentowanie swoich lokat" - stwierdził wiceminister finansów.

Autor: Karolina Mózgowiec

(PAP)

kmz/ amac/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
olmert
Soboń to absolwent Wydziału Nauk Humanistycznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie studiował historię - to jakaś plaga z tymi historykami: Tuska, Morawetzky, Macierewicz, Sasin ...
and00
Morawiecki akurat ma podyplomówki, MBA z ekonomii i nawet jakiś podręcznik napisał
boris-vodka
Tym krajem niestety rządzą sami amatorzy w dodatku niezbyt lotni intelektualnie
jan888
Czas aby banki i ich udziałowcy/akcjonariusze, przestali się cackać z tym rządem i aby ruszyła lawina pozwów o okradanie banków z uczciwie zarabianych zysków od uczciwych umów. PISowski rząd próbuje obwiniać banki za skutki inflacji, którą sam wywołał i którą utrwala. Praktyką rodem z republik bananowych jest poszukiwanie przez rząd Czas aby banki i ich udziałowcy/akcjonariusze, przestali się cackać z tym rządem i aby ruszyła lawina pozwów o okradanie banków z uczciwie zarabianych zysków od uczciwych umów. PISowski rząd próbuje obwiniać banki za skutki inflacji, którą sam wywołał i którą utrwala. Praktyką rodem z republik bananowych jest poszukiwanie przez rząd pieniędzy w kieszeniach konkretnych grup, pod fałszywymi pretekstami.
and00
Banki i uczciwe umowy...
Gdzie ty żyjesz???
pjb
Czas aby banki wypełniały społeczną rolę przepływu kapitału od tych z depozytami do tych z kredytami, a tym samym oprocentowanie depozytów powinno wpływać na oprocentowanie kredytów i odwrotnie . Wszystkie inne stawki zawsze będą sztuczne.
jjmm2u
Ty nie masz pojecia jak dziala nowoczesny system bankowy. Bank musi miec tylko maly procent pokrycia swoich kredytow depozytami reszta to dodrukowane pieniadze.
po_co
Zamiast kombinować ze wskaźnikami może po prostu wystarczy umożliwić ludziom odliczenie raty odsetkowej od podatku?
Jeżeli ktoś brał kredyt na 300 tys. zł przy zerowych stopach i marży banku na poziomie 2,2% to jego rata wzrosła z około 1150 zł do 2300 zł (ponad 100%) ale już część odsetkowa wzrosła z 550 zł do 2100 zł co oznacza,
Zamiast kombinować ze wskaźnikami może po prostu wystarczy umożliwić ludziom odliczenie raty odsetkowej od podatku?
Jeżeli ktoś brał kredyt na 300 tys. zł przy zerowych stopach i marży banku na poziomie 2,2% to jego rata wzrosła z około 1150 zł do 2300 zł (ponad 100%) ale już część odsetkowa wzrosła z 550 zł do 2100 zł co oznacza, że spłacając ten sam kredyt ponosi się 4-krotnie wyższe koszty.

Jeżeli umożliwi się ludziom odliczenie tych błędów NBP i rządu od podatku to gdy NBP i rząd dbają o gospodarkę to odliczenie pomniejszy podatek o ok. 7 tys. zł ale w sytuacji gdy NBP i rząd dały ciała i pogrążyły nie tylko kredytobiorców ale w głównej mierze całą gospodarkę odliczanie pozwoli pomniejszyć podatek o 25 tys. zł.

Zaraz sprytny analityk wytknie mi, że to przecież zwiększy inflacje bo ludzie będą mieć więcej pieniędzy.
Owszem tylko czy to podatnicy doprowadzili gospodarkę do takiego stanu kupując towary, czy to jednak rząd który rozdawał swoje pieniądze?

Jeżeli rząd, to w sytuacji gdy wpływ z podatków będzie mniejszy wtedy będzie trzeba wstrzymać rozdawnictwo i skupić siły na poprawie sytuacji bo w kasie będzie pustka.

Dziś rząd stara się przerzucić odpowiedzialność za własne błędy na kredytobiorców, a gdy Ci zaczną bankrutować wtedy to reszta podatników będzie musiała zatykać dziury swoimi pensjami. Ci którzy dziś wytykają palcami kredytobiorcą błędy, za moment sami będą szukać grosza w kieszeni.
wibor3m10procent
Jak zakredytowane pod kurek gołodupce zaczną bankrutować to reszta społeczeństwa odetchnie z ulgą bo ceny nieruchów i ceny najmu polecą w dół. Ratowanie ich spekulacji to najgorsza rzecz jaką można zrobić.
jjmm2u
Zaby odliczyc taki podatek to trzeba zarabiac grubo ponad 100k rocznie.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki