REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Śmiertelność na drogach w Polsce mocno spadła, ale nadal przekracza średnią UE. W tych krajach jest najbezpieczniej

2024-10-12 12:00
publikacja
2024-10-12 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W ubiegłym roku na drogach w UE zginęło 20,4 tys. osób, a w Polsce - 1893. Jak poinformowała Komisja Europejska, liczba śmiertelnych wypadków drogowych w naszym kraju zmniejszyła się o 35 proc. w latach 2019-23, lecz śmiertelność na drogach w Polsce nadal przekracza unijną średnią.

Śmiertelność na drogach w Polsce mocno spadła, ale nadal przekracza średnią UE. W tych krajach jest najbezpieczniej
Śmiertelność na drogach w Polsce mocno spadła, ale nadal przekracza średnią UE. W tych krajach jest najbezpieczniej
fot. Gorodenkoff / / Shutterstock

Liczba wypadków śmiertelnych na drogach Unii spadła o 1 proc. w porównaniu z rokiem 2022, a średnia unijna wyniosła 46 ofiar śmiertelnych na 1 mln mieszkańców - poinformowała Komisja Europejska.

Z przedstawionych danych wynika, że sytuacja jest różna w zależności od państw członkowskich. Jeśli chodzi o liczby, to najwięcej osób zginęło w ubiegłym roku we Francji (3167), Włoszech (3099) i Niemczech (2839), jednak jeśli wziąć pod uwagę liczbę ofiar w porównaniu z liczbą mieszkańców, to np. Niemcy z wynikiem 34 uplasowały się poniżej unijnej średniej (Francja i Włochy - powyżej).

Patrząc w ten sposób, najbezpieczniejszymi drogami w Unii mogą pochwalić się Szwecja (22 zgony na milion mieszkańców) i Dania (27 na 1 mln), a najmniej bezpieczne są w Bułgarii (82 na 1 mln) i Rumunii (81 na 1 mln). Poza UE najbezpieczniej jest w Norwegii, Szwajcarii i Islandii, a najbardziej niebezpiecznie - w Serbii.

W Polsce liczba wypadków śmiertelnych spadła o 35 proc. od 2019 roku, kiedy rozpoczęły się nowoczesne pomiary śmiertelności na drogach w UE (taki sam spadek odnotował w UE jeszcze tylko Cypr). Nadal jednak Polska, ze wskaźnikiem 52 ofiar śmiertelnych na 1 mln mieszkańców, znajduje się powyżej średniej unijnej. W ubiegłym roku na polskich drogach zginęły 1893 osoby, zaś odsetek wypadków śmiertelnych był taki sam, jak w roku poprzednim.

Wakacje na giełdzie

Przykładowo, Irlandia zgłosiła najwyższy w UE, bo aż 31-procentowy wzrost wypadków śmiertelnych od 2019 roku, ale ogólny wskaźnik śmiertelności na drogach w tym kraju na mieszkańca był niższy niż unijna średnia i wyniósł 35 osób na 1 mln mieszkańców.

Jak poinformowała KE, wstępne dane na pierwsze półrocze 2024 roku wskazują, że liczba ofiar śmiertelnych na drogach w UE nie zmieniła się w porównaniu z tym samym okresem w roku poprzednim. Liczba wypadków śmiertelnych znacznie, bo o ponad 25 proc., zmalała, co prawda, w Austrii, Litwie i Słowenii, ale wzrosła w pozostałych krajach UE. Jak jednak zaznaczyła Komisja, jako że dane się zmieniają, dokładne szacunki roczne są w tej chwili niemożliwe.

W 2018 roku UE postawiła sobie za cel zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych i rannych na drogach Unii o połowę do 2030 roku i całkowite wyeliminowanie takich wypadków do roku 2050. Aby jednak zrealizować ten cel, liczba wypadków śmiertelnych w całej Unii powinna spadać o 4,5 proc. rocznie. Tymczasem w porównaniu z ubiegłym rokiem liczba takich zdarzeń na drogach spadła zaledwie o 2 proc., a w porównaniu z 2019 rokiem - o 11 proc. To oznacza, że obecne tempo spadku jest zbyt niskie, żeby osiągnąć unijne cele.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
janek65
Niestety, to jest chore! To jest chory system! Dopóki w tym kraju będzie moda na picie, lansowana przez dziesiątki REKLAM PIWA w MEDIACH i TELEWIZJI, dopóki przez to nakręcone do granic możliwości reklamowanie browarów będzie takie SPOŁECZNE PRZYZWOLENIE na browaryzację Polski i rozpijanie Polaków przez zachodnie koncerny, które Niestety, to jest chore! To jest chory system! Dopóki w tym kraju będzie moda na picie, lansowana przez dziesiątki REKLAM PIWA w MEDIACH i TELEWIZJI, dopóki przez to nakręcone do granic możliwości reklamowanie browarów będzie takie SPOŁECZNE PRZYZWOLENIE na browaryzację Polski i rozpijanie Polaków przez zachodnie koncerny, które na tym zarabiają, tak długo będą zabijani przez pijanych kierowców ludzie na drogach, katowane będą w domach kolejne Kamilki, dalej będzie przemoc domowa, porozbijane rodziny i dalej będzie niewydolna polska służba zdrowia, która tego zwyczajnie nie ogarnia. Będziemy w Europie w czarnej d..... z naszą gospodarką i z naszą rozpitą piłką nożną, którą osiąga "wybitne sukcesy", bo sponsorują ją browary i jesteśmy na ty! Niech rząd się wreszcie obudzi i zdecyduje czy Polska ma być sprostutuowana przez reklamy browarów czy ma być zdrowa i silna! Czy chcą zarabiać na piwie czy wolą dopłacać do naprawy zniszczeń jakie browaryzacja Polski ze sobą niesie?! Tyle w temacie. Francja już dawno zrezygnowała z reklam piwa w telewizji i państwo dobrze i zdrowo na tym wyszło. A u nas niestety dalej pańszczyźniana wiocha rodem z Europy Wschodniej. Dobrze, że już się budzimy i pierwszy krok został tu zrobiony, a piwko każdy sobie kupi jak będzie chciał i nie potrzebuje do tego siedmiu reklam browarków pod rząd w telewizorze! Czas najwyższy wyleczyć Polskę z powyższych problemów!
jer65
Dziwne że nie jest 1000 na milion , przecież to państwo z waty a nie tektury , naćpany gnoi zwala autobus z mostu jest ofiara śmiertelna i ponad 20 rannych ,niby dostaje dożywotni zakaz i 7 lat odsiadki ale chodzi wolno przez 4 lata, jeździ po pijaku rozjeżdża ludzi i wymiar niby sprawiedliwości zadowolony , cóż -wolne sądy .
hylobiusnews
Celujmy w 0 śmiertelności!
Trzeba sobie wyznaczyć ambitne cele, a co.
Dzięki temu będzie można powoływać kolejne komisje ds. bezpieczeństwa, fundować granty naszym akademikom, zakładać fundacje.
Cała rodzina i znajomi królika z tego wyżyją!!

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki