Szef klubu Polska 2050 Paweł Śliz potwierdził w środę, że Adama Bodnara na stanowisku ministra sprawiedliwości zastąpi Waldemar Żurek. Poinformował też, że resort kultury ma nadzorować Polska 2050. Dodał, że posłanka ugrupowania Aleksandra Leo „raczej nie zostanie nową ministrą”.


W środę o godz. 10 premier Donald Tusk ogłosi skład rządu po rekonstrukcji. Wirtualna Polska podała, że „bardzo prawdopodobna” ma być dymisja ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Według portalu jako następca Bodnara brany jest pod uwagę sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Waldemar Żurek.
Śliz, który uczestniczył w poniedziałkowych rozmowach liderów na temat rekonstrukcji, potwierdził w Radiowej Trójce te doniesienia. - Tak, widziałem listę, która została ujawniona, wszystkich nowych ministrów i rekonstrukcję, która jest robiona - powiedział. Dopytywany o powód zastąpienia Bodnara, odparł: „myślę, że te zmiany, rozliczenia trochę wolno szły”.
- Tutaj, moim zdaniem, powinno chodzić o rozliczenie, a nie rozliczanie. Brakuje mi też tych wszystkich ustaw, które miały naprawiać praworządność. (...) Oddzielenie Prokuratora Generalnego od ministra sprawiedliwości, określenie statusu sędziego, to są te ustawy, które niestety ugrzęzły gdzieś w kuluarach prac rządowych - powiedział Śliz.
Wyraził nadzieję, że Waldemar Żurek „odsunie na bok osobiste urazy i będzie dobrym ministrem, który zajmie się uzdrawianiem wymiaru sprawiedliwości”. W okresie rządów Zjednoczonej Prawicy sędzia Żurek należał do krytyków działań ówczesnych władz w wymiarze sprawiedliwości i miał m.in. postępowania dyscyplinarne.
Ponadto Śliz powiedział, że w ramach rekonstrukcji ma się m.in. zmniejszyć liczba ministrów, którzy nie mieli resortów. Poinformował, że Adriana Porowska (Polska 2050) dalej będzie odpowiedzialna za społeczeństwo obywatelskie, ale nie będzie miała już funkcji ministra, tylko będzie pracować w KPRM.
Szef klubu Polska 2050 był też pytany o inne nazwiska, pojawiające się w mediach jako potencjalni nowi ministrowie. Śliz nie potwierdził, czy Izabelę Leszczynę zastąpi w fotelu ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, prawniczka, prezes spółki Szpitale Pomorskie w Gdyni. Ocenił jednak, że w resorcie zdrowia potrzebna jest osoba, która będzie w stanie zreformować system, by był wydolny. Dodał, że z tego co słyszał, Sobierańska-Grenda jest świetnym menadżerem.
Śliz stwierdził też, że Aleksandra Leo, posłanka Polski 2050 „raczej nie będzie ministrą kultury”. Jednocześnie przekazał, że resort kultury ma nadzorować Polska 2050.
We wtorek media informowały też o możliwej dymisji szefowej MKiDN Hanny Wróblewskiej, którą miałaby zastąpić posłanka Leo. Wieczorem tego dnia wiceszef Polski 2050 Paweł Zalewski przekazał, że zarząd tej partii, na wniosek jej lidera Szymona Hołowni, udzielił posłance Leo rekomendacji na stanowisko ministra kultury i dziedzictwa narodowego. – To jest bardzo ważny resort, z którym wiążemy olbrzymie nadzieje. I mamy nadzieję, że ta rekomendacja zostanie przyjęta przez pana premiera Tuska – powiedział Zalewski w TVP Info.
Wiadomo, że z resortem sportu pożegna się Sławomir Nitras, który poinformował o tym we wtorek na X.(PAP)
kmz/ sza/ mok/































































