Co prawda roczna dynamika wzrostu produkcji przemysłowej nieznacznie przyspieszyła, ale był to efekt czynników o charakterze sezonowym. Przetwórstwo wyhamowało pomimo bardzo korzystnego układu dni roboczych - zwracają uwagę analitycy. W lutym po raz pierwszy od blisko 3 lat produkcja przemysłowa ma już spaść w ujęciu rocznym.


Wartość produkcji sprzedanej przemysłu była w styczniu o 2,6% wyższa niż rok wcześniej – podał Główny Urząd Statystyczny. Dynamika okazała się większa niż przed miesiącem (1%), ale mniejsza od oczekiwań analityków (4,2%).
W porównaniu do stycznia 2022 r. wzrosła produkcja dóbr inwestycyjnych – o 10,8% oraz dóbr konsumpcyjnych nietrwałych – o 8,0%. Zmniejszyła się natomiast produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych – o 6,2% oraz dóbr zaopatrzeniowych – o 0,4%. Produkcja dóbr związanych z energią pozostała na tym samym poziomie
"Wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 21 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych – o 31,5%, pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 14,7%, maszyn i urządzeń – o 11,7%, artykułów spożywczych – o 5,6%, wyrobów z metali – o 5,2%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 3,7%" - informuje GUS.
"Spadek produkcji sprzedanej przemysłu wystąpił w 13 działach, m.in. w produkcji chemikaliów i wyrobów chemicznych – o 20,4%, metali – o 18,8%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 7,6%, komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 7,2%, papieru i wyrobów z papieru – o 5,5%" - dodaje.
W porównaniu do grudnia produkcja przemysłowa zmniejszyła się o 2,5%. Wzrosty odnotowano w 18 działach, a spadek w 16.

Zwyżkę produkcji sprzedanej odnotowano m.in. w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę – o 20,2%, w produkcji metali – o 18,8%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 17,2%, papieru i wyrobów z papieru – o 9,1%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 7,3%.
W dół poszła natomiast m.in. w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 60,6%, w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 24,8%, maszyn i urządzeń – o 17,7%, artykułów spożywczych – o 6,9%, pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 5,8%.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym w styczniu produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 0,3% wyższym niż rok wcześniej, ale o 1,3% niższym niż w grudniu.
Analitycy Banku Pekao zwracają uwagę, że pomimo przyspieszenia rocznej dynamiki wzrostu produkcji przemysłowej, są to jednak "słabe dane". "Całe przyspieszenie wygenerowały produkcja energii i górnictwo; przetwórstwo wyhamowało z 3,4 do 2,8% r/r pomimo bardzo korzystnego układu dni roboczych. Od lutego minusy r/r" - przewidują.
"W przypadku produkcji "na wykresach" wygląda to wciąż nieźle, aczkolwiek nie ma zmiłuj - rozpęd słabnie. "Winne" jest tu przede wszystkim przetwórstwo przemysłowe, które spowolniło z 3,5% do 2,8%" - wtórują im koledzy z mBanku.
"Przetwórstwo nadal korzystna z poprawy funkcjonowania globalnych łańcuchów dostaw, co wspiera produkcję w niektórych branżach (m.in. samochodowej, urządzeń elektrycznych, maszyn). Solidne wzrosty także w produkcji farmaceutyków, żywności, tekstyliów i odzieży. Przyśpieszeniu w ujęciu rocznym sprzyjał także korzystny układ dni roboczych. Głębokie spadki w chemii, metalach, produkcji komputerów i drewna, ale częściowo z powodu wysokiej bazy odniesienia sprzed roku w tych branżach" - oceniają ekonomiści ING.
"Produkcja przemysłowa szczyty w tej fazie cyklu ma już za sobą. Nadchodzi faza spowolnienia – nawet pomimo realizacji zwiększonego popytu z Ukrainy (urządzenia elektryczne) i nearshoringu" - twierdzą analitycy PKO BP.































































