Wątek z PO w tle
Środowisko lekarzy jest często kojarzone z Platformą. Wielu z nich o dość znanych nazwiskach startowało z list Platformy Obywatelskiej np. w Sosnowcu i Łodzi. Te same osoby współpracowały z firmami farmaceutycznymi ze stowarzyszenia SPIFF. Przykładami mogą być szpitale w Krośnie, w Przemyślu, Klinika Dziecięca w Łodzi, gdzie sympatycy Platformy odgrywają ogromną rolę. Koalicja Teraz Zdrowie, to również ludzie kojarzeni z Platformą Obywatelską – ta sama, do której przystąpiły również zagraniczne koncerny farmaceutyczne zrzeszone w SPIFF.
Prosty scenariusz
Może się tak stać, że zadłużone szpitale zostaną doprowadzane do upadłości. Kiedy placówka nie jest w stanie obsługiwać swojego długu, wchodzi firma windykacyjna, która po ogłoszeniu upadłości sprzedaje ją prywatnemu przedsiębiorcy. Kiedy nie jest to już instytucja państwowa ale prywatna, państwu będzie trudniej kontrolować zakupy leków, ale nadal musi je refundować. Czy to ma na celu spełnienie opisanego wyżej scenariusza. Wymuszenie – poprzez strajk – podwyżek na nakłady służby zdrowia ma być może przyspieszyć proces przejmowania szpitali przez ludzi związanych z kapitałem zagranicznym i z koncernami farmaceutycznymi. Wzrost państwowych nakładów na służbę zdrowia, o co walczy Koalicja Teraz Zdrowie, to nie tylko podwyżki dla pracowników służby zdrowia, ale także wzrost nakładów na refundację leków. Od października wywalczono już 4 mld zł. Ciekawe, ile z tego pójdzie na wzrost płac? I co się stanie z resztą tej kwoty?
Gra o ogromną stawkę
Według IMS Health, firmy monitorującej rynek farmaceutyczny, wartość rynku leków w Polsce od stycznia do kwietnia 2006 r. wzrosła o 3,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego i osiągnęła wartość 5,1 mld zł. Do kwietnia 2006 r. rynek farmaceutyków w Polsce w cenach producenta netto osiągnął wartość 14,4 mld zł. Wartość rynku aptecznego od stycznia do kwietnia br. wzrósł o 3,4 proc., przy czym segment leków na receptę wzrósł o 5,7 proc. Najbardziej wzrosła sprzedaż leków kardiologicznych (o 81 mln zł) i chorób układu nerwowego (o 30 mln zł).
Dziwnym trafem pojawiła się w ostatnich dniach afera firmy Roche i to akurat w chwili nagłośnienia przez media finansowania strajku lekarzy przez SPIFF. Jak dowiedziała się GF, afera ta miała za zadanie odwrócić uwagę od stowarzyszenia, a Roche być może został kozłem ofiarnym w ramach wewnętrznych rozgrywek pomiędzy firmami farmaceutycznymi. Kilka dni temu Roche wystąpił ze SPIFF. Czy to przypadek? Od dawna wiadomo o korupcyjnych metodach pozyskiwania lekarzy do zwiększenia sprzedaży leków.
Mechanizm lobbingu
W bliskich związkach PR i firm farmaceutycznych nie powinno dopatrywać się nic złego. A jednak. Oficjalnie wiadomo, że Polmed (Ogólnopolska Izba Gospodarcza Wyrobów Medycznych) zatrudnił w tym roku firmę Jatrejon PR, która w marcu pod siedzibą kieleckiego NFZ zorganizowała demonstrację chorych i niepełnosprawnych ustawionych w kolejkę, mającą symbolizować beznadziejny czas oczekiwania pacjentów na pomoc lekarską i sprzęt medyczny.
Jak twierdzi Mariusz Łapiński, który jako minister zdrowia zagrażał dochodom firm farmaceutycznych, za jego zdyskredytowaniem stał Marek Matraszek, obywatel brytyjski, właściciel największej firmy lobbingowej w Europie Środkowej. Skutecznie zachęcił on rząd Leszka Millera do zakupu samolotów F-16. W 2001 r. firma Matraszka wynajęta została do prowadzenia działalności lobbingowej przez SPIFF, czyli to samo stowarzyszenie, które przygotowywało obecne protesty w służbie zdrowia oraz sfinansowało Koalicję Teraz Zdrowie, w skład której z kolei wchodzi główny organizator protestu – Naczelna Izba Lekarska z jej szefem, Konstantym Radziwiłłem. Minęło pięć lat, a mechanizmy działania lobbingowego SPIFF pozostały te same.
Kontrola potrzebna od zaraz
Czy za firmami importującymi leki do Polski nie kryją się działania korupcyjne? Co na to prokuratura i ABW? Ponieważ większość tych firm to spółki giełdowe, jak w tej sytuacji powinny zareagować władze GPW lub kompetentnych instytucji kontrolnych?
W 2003 r. amerykańska Komisja Papierów i Giełd (SEC) badała w Polsce finanse kilku spółek farmaceutycznych notowanych na giełdzie amerykańskiej. Wszystkie były członkami SPIFF. Sprawa dotyczyła podejrzenia korupcji, polegającej na wpłacaniu dużych sum pieniężnych na prywatną fundację Zamek Chudów, należący do ówczesnego dyrektora Śląskiej Kasy Chorych – Andrzeja Sośnierza. Firmy te jednocześnie otrzymywały intratne kontrakty na leki finansowane przez tę właśnie kasę chorych. Po kontroli SEC firmy takie jak Schering-Plough czy Ely Lilly zapłaciły wysokie kary i odwołały kierownictwa swoich przedstawicielstw w Polsce. Polska prokuratura – jak zwykle – nie stwierdziła praktyk korupcyjnych. Widać wyraźnie, ile jeszcze nam brakuje do europejskich standardów i ile roboty czeka Mariusza Kamińskiego.
Szymon Szadkowski


























































