"W tym momencie Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej szturmują kutry marynarki wojennej Ukrainy" - napisał w niedzielę wieczorem na Facebooku Aleksander Babin, przedstawiciel prezydenta Ukrainy w Republice Autonomicznej Krymu.
Pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ odbędzie się w poniedziałek.
Ukraińska marynarka wojenna poinformowała, że rosyjskie siły specjalne zajęły jej trzy okręty na Morzu Azowskim. Wcześniej ukraińska marynarka informowała, że Rosjanie otworzyli ogień do niektórych z jej okrętów w Cieśninie Kerczeńskiej. Podano, że dwa okręty zostały trafione i że dwóch marynarzy jest rannych. Reuters podaje, że okręty znajdują się w Kerczu.
W niedzielę po południu dowództwo ukraińskiej marynarki wojennej informowało, że Rosja skierowała śmigłowce bojowe nad Cieśninę Kerczeńską, przez którą próbowały przepłynąć tego dnia trzy jednostki marynarki wojennej Ukrainy.
Wcześniej marynarka wojenna Ukrainy poinformowała o staranowaniu przez rosyjski okręt Don ukraińskiego holownika redowego Jany Kapu, który płynął wraz z dwoma małymi opancerzonymi kutrami Berdiansk i Nikopol z portu w Odessie nad Morzem Czarnym do Mariupola nad Morzem Azowskim.

Szef sztabu sił zbrojnych Ukrainy Wiktor Mużenko oświadczył, że ukraińskie okręty miały prawo przepłynięcia przez kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską, która łączy Morze Czarne z Morzem Azowskim. Rosjanie zamknęły w niedzielę przejście pod mostem nad cieśniną tłumacząc, że osiadł tam na mieliźnie tankowiec.
Minister spraw wewnętrznych Ukrainy opublikował wideo z wydarzeń na Morzu Azowskim nagrane przez Rosjan. Słychać rozkazy wypowiadane przez rosyjskich wojskowych - według ukraińskiego ministra będzie to dowodem dla międzynarodowych sądów.
"Agresja! Oczekujemy reakcji zaprzyjaźnionych krajów" - napisał Arsen Awakow.
W październiku Parlament Europejski uchwalił rezolucję o łamaniu przez Rosję prawa międzynarodowego na Morzu Azowskim. Zwrócono w niej m.in. uwagę na nielegalne wydobywanie przez Rosję ropy naftowej i gazu na ukraińskich wodach terytorialnych. Podkreślono także, że Moskwa dąży do przekształcenia Morza Azowskiego w "jezioro wewnętrzne" Federacji Rosyjskiej.
Pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ odbędzie się w poniedziałek w sprawie eskalacji napięć między Rosją a Ukrainą - poinformowała ambasador USA przy ONZ Nikki Haley.
Haley przekazała na Twitterze, że posiedzenie Rady Bezpieczeństwa odbędzie się w Nowym Jorku o godz. 11 (godz. 17 czasu polskiego).
O zwołanie pilnego posiedzenia RB ONZ w sprawie sytuacji na Morzu Azowskim w niedzielę zwróciła się Rosja - informował wcześniej przedstawiciel rosyjskiej delegacji Dmitrij Polanski, jako uzasadnienie podając "niebezpieczny rozwój sytuacji na Morzu Azowskim".
Nadzwyczajne posiedzenie Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy w sprawie wprowadzenia stanu wojennego odbędzie się w poniedziałek. Posiedzenie w trybie pilnym zwołał przewodniczący parlamentu Andrij Parubij.
Wcześniej propozycję wprowadzenia stanu wojennego poparła Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, która zebrała się po ostrzelaniu przez Rosjan trzech okrętów marynarki wojennej Ukrainy w Cieśninie Kerczeńskiej.
Rosja oskarża Ukrainę o prowokację
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) potwierdziła w niedzielę wieczorem, że zatrzymała trzy okręty Ukrainy i że w celu zatrzymania użyła wobec nich broni. FSB oświadczyła, że okręty te naruszyły granicę Rosji.
FSB oświadczyła, że okręty te przekroczyły granicę i "manewrowały w sposób niebezpieczny", a także, że nie reagowały na polecenia jednostek rosyjskich - służb pogranicznych FSB i okrętów rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.
Trzej ukraińscy marynarze zostali ranni - dodały rosyjskie służby. Utrzymują one także, że ranni otrzymali pomoc medyczną i że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Strona ukraińska podała ze swej strony, że rannych zostało sześciu jej marynarzy.
FSB w niedzielę wieczorem utrzymywała najpierw, że okręty ukraińskie zawróciły i popłynęły w stronę portu w ukraińskim mieście Berdiańsk.
Wydarzenia na Morzu Azowskim rozwijały się w niedzielę od chwili, gdy FSB zarzuciła Ukrainie, iż jej trzy okręty przekroczyły granicę i wpłynęły na wody terytorialne Rosji. Ukraina poinformowała, że jej holownik został staranowany przez rosyjski okręt. Następnie ukraińska marynarka wojenna podała, że Rosjanie otworzyli ogień do niektórych okrętów.
Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa oskarżyła stronę ukraińską o "prowokację". FSB oświadczyła w niedzielę wieczorem, że ma dowody na to, iż strona ukraińska "przygotowywała prowokację" na Morzu Czarnym.
Media na Ukrainie i niezależne media rosyjskie przekazały, że Rosja skierowała śmigłowce bojowe nad Cieśninę Kerczeńską. Cieśnina została także zamknięta dla żeglugi cywilnej. Trasa pod wybudowanym przez Rosję mostem na anektowany Krym została zatarasowana przez dużą jednostkę.
Stanowisko MSZ ws. incydentu na Morzu Azowskim
- Dzisiejsza dramatyczna eskalacja napięcia na wodach Morza Azowskiego, w wyniku której ranni zostali marynarze i uszkodzone jednostki Marynarki Wojennej Ukrainy, ma swoje źródła w konsekwentnym łamaniu przez Federację Rosyjską podstawowych zasad prawa międzynarodowego, w tym naruszenia integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy.
Po nielegalnej okupacji Krymu, podsycaniu konfliktu w Donbasie, budowie Mostu Kerczeńskiego bez zgody władz w Kijowie, Rosja pogwałciła zasadę swobody żeglugi. Z całą mocą potępiamy agresywne działania Rosji, wzywamy jej władze do poszanowania prawa międzynarodowego, a obie strony - do wstrzemięźliwości w obecnej sytuacji, która może zagrozić stabilności bezpieczeństwa europejskiego.
Oczekujemy przywrócenia przez Rosję swobody żeglugi; obie strony wzywamy do wstrzemięźliwości - powiedział w niedzielę PAP wiceszef MSZ Bartosz Cichocki, odnosząc się do sytuacji na Morzu Azowskim.
Monika Andruszewska, Anna Wróbel
mand/ az/ mc/
































































