"Intuicja podpowiadała mi, że kiedy sondaże są na ostrzu noża, wygrywa zazwyczaj urzędujący prezydent" - mówił dziennikarzom w Sejmie. Zaznaczył, że dla naszego kraju nie ma istotnego znaczenia kto zasiądzie w Białym Domu. "Niezależnie od osoby zwycięzcy Polska zawsze będzie miała doskonałe relacje z Ameryką" - powiedział minister.
Przypomniał, że Mitt Romney odwiedził w Europie tylko dwa kraje - Wielką Brytanię i Polskę. Mielibyśmy zatem wszelkie powody do dobrej współpracy. Natomiast po zwycięstwie Baracka Obamy nasz kraj będzie kontynuował strategiczne, polsko-amerykańskie projekty.
IAR/Naukowicz/zr
Źródło:IAR






























































