REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Siekierski o umowie UE-Mercosur: Zbyt szeroko otwiera rynek

2024-12-09 11:45, akt.2024-12-09 12:43
publikacja
2024-12-09 11:45
aktualizacja
2024-12-09 12:43
Dodaj Bankier.pl w Google

Oferowane krajom Mercosuru preferencje celne są w niektórych sektorach zbyt daleko idące, co powodować może ryzyko wypierania polskich produktów rolno-spożywczych z rynków UE przez produkty przywożone z krajów Mercosuru - napisało w poniedziałek Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Siekierski o umowie UE-Mercosur: Zbyt szeroko otwiera rynek
Siekierski o umowie UE-Mercosur: Zbyt szeroko otwiera rynek
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

W informacji prasowej resort wymienił trzy powody, dla których sprzeciwia się umowie o wolnym handlu między UE a krajami Mercosuru (Argentyna, Brazylia, Boliwia, Paragwaj, Urugwaj, Wenezuela - zawieszona).

"Umowa przewiduje zbyt dużą redukcję unijnych ceł i/lub zbyt wysokie kontyngenty taryfowe. Uważamy że oferowane krajom Mercosuru preferencje celne są w niektórych sektorach zbyt daleko idące. Powodować to może ryzyko wypierania polskich produktów rolno-spożywczych z rynków UE przez produkty przywożone z krajów Mercosuru" - napisano.

Kolejny powód sprzeciwu wobec umowy to nierozwiązany, w opinii MRiRW, problem importu produkcji rolnej wytwarzanej w odmiennych warunkach i standardach produkcji.

"Nasz postulat, aby warunkiem zniesienia ceł UE było przestrzeganie przez produkty z krajów Mercosuru standardów UE dotyczących zrównoważonego rozwoju, m.in. standardów w zakresie ochrony klimatu, środowiska, standardów pracy czy dobrostanu zwierząt, został właściwie niezrealizowany. Wyjątek dotyczy jaj. W tym przypadku zniesienie cła - po 4 latach okresu przejściowego w dostępie do rynku UE ma być uwarunkowane przestrzeganiem określonych zasad dobrostanu zwierząt" - dodano.

Wakacje na giełdzie

Ponadto, zdaniem polskiego resortu rolnictwa, w umowie brakuje zapisów zapewniających skuteczność klauzuli ochronnej.

"Zapisy umowy, które dotyczą klauzuli ochronnej – tj. możliwości czasowego przywrócenia ceł w razie nadmiernego importu powodującego zakłócenia na rynku lub szkodę dla unijnych producentów – są, naszym zdaniem, niedostosowane do specyfiki sektora rolnego" - zaznaczono.

"Uważamy, że w zbyt dużym zakresie udostępniono rynek rolny UE dla towarów z krajów Mercosuru, a więc to by wymagało istotnych rekompensat dla rolników, aby mogli oni sprostać tej konkurencji" - przekazał minister rolnictwa Czesław Siekierski w Brukseli.

"Musimy odnieść wielkość zakładanego importu dopuszczonego w ramach kwot do naszego udziału w rynku" - dodał. Poinformował, że resort przygotowuje w tym kontekście zestawienia także pod kątem importu towarów z Ukrainy. "Ta dyskusja pewnie będzie przebiegała również w tym kierunku, aby stworzyć pewne argumenty w celu przekonania rolników" - podkreślił minister.

MRiRW przekazał w informacji prasowej, że obecnie nie jest przesądzone, że umowa wejdzie w życie.

"Przede wszystkim wymagane jest złożenie przez Komisję Europejską formalnego wniosku do Parlamentu Europejskiego oraz Rady UE o zatwierdzenie umowy wraz z jej pełnym tekstem, który do tej pory nie został przekazany" - podano w informacji resortu.

W piątek premier Donald Tusk powiedział dziennikarzom w Sejmie, że Ochrona rynku rolnego będzie priorytetem rządu w rozmowach w sprawie umowy o wolnym handlu na linii UE - Mercosur.

Jednocześnie w piątek zostały zakończone rozmowy nad tekstem tego porozumienia. Komisja Europejska jest zdania, że wynegocjowana z blokiem Mercosur umowa o wolnym handlu odpowiada na obawy europejskich rolników. Jak podały źródła w UE, porozumienie przewiduje ograniczenia importu wołowiny, drobiu i cukru oraz umożliwi wstrzymanie importu danych produktów rolnych w przypadku zakłóceń na rynku.

Jak podała KE, tekst porozumienia, nad którym rozmowy zakończyły się w piątek, różni się od tego wynegocjowanego w 2019 r., i na który nie było zgody w UE. Przewiduje on możliwość zawieszenia umowy w przypadku odstąpienia od porozumienia paryskiego, dotyczącego walki ze zmianami klimatycznymi lub działania w złej wierze. Wprowadza także pierwsze prawnie wiążące zobowiązania dotyczące zatrzymania wylesiania od 2030 r. (PAP Biznes)

jz/ mce/ asa/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
karbinadel
A kiedy rolnicy będą płacić takie same składki ZUS i podatki jak inni przedsiębiorcy?
klimaciarz
Masz żal do rolników, że, całkowicie legalnie, płacą mniejsze składki, jakie przyklepał im rząd?
Ty byś nie korzystał, na ich miejscu?

Ludzie, czy to rolnicy, czy Ukraińcy, oni jedynie korzystaja z przywilejów, jakie dostają od WASZYCH wybrańców z Wiejskiej.

Zastanówcie się, do kogo macie pretensje...
samsza
Czesław, twój tusk wybrał Urszulkę na szefową KE.
Podobno nikt w KE tuska nie ogra, więc do kogo zwracasz się właściwie z tym przekazem ??
Pisowcy mają Urszulkę zablokować, czy co? A może chusteczkę podać?
energizerjohn51
Haha. Prawdziwy minister polskiego rolnictwa urzęduje w Berlinie. Ten pan jest tak dla niepoznaki...

Powiązane: UE-Mercosur - umowa o wolnym handlu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki