Dyrektor UnitedHealthcare Brian Thompson na czas podróży do Nowego Jorku miał przydzielonego ochroniarza, który jednak w momencie zamachu nie był przy swoim kliencie. Większość spółek, jako czynnik ryzyka, podaje utratę najwyższego kierownictwa w wyniku śmierci lub innego, mniej dramatycznego, odejścia. Koszty ochrony są wliczane w prowadzoną działalność.


UnitedHealthcare nie podał w dokumentach kosztów, jakie wyłożył na ochronę swojego szefa. Kadra kierownicza miała otrzymywać regularnie wręcz groźby, a firma była ich świadoma. W sieci nietrudno znaleźć komentarze, w których towarzystwo jest obwiniane o śmierć chorych, po tym jak firma odmawiała objęcia leczeniem ratującego życie. Sam Thompson nie był jednak wymieniany w nich konkretnie.
Zamach na CEO w Nowym Jorku na nowo pokazało, przed jakimi zagrożeniami stoją obecnie piastujący wysokie stanowiska w przedsiębiorstwach. - Są twarzą organizacji, więc jest prawdopodobnie, że uderzenie spadnie na nich - wyjaśnia CNN News Johnatam Wackrow, agent Secret Servise. Spektrum zagrożeń jest szerokie: od niezadowolonych/mobbingowanych pracowników po klientów, którzy są rozczarowani produktami czy usługani - dodaje.
Zatrudnianie profesjonalistów, by zapewnić bezpieczeństwo wyższej kadrze kierowniczej, nie jest odosobnionym przypadkiem zarezerwowanym jedynie dla korporacji, które zajmują się kontrowersyjnymi dziedzinami tj. opieka zdrowotna i ubezpieczenia. Coraz więcej korporacji wydaje miliony, by roztoczyć parasol nad swoją kadrą kierowniczą. Po środowej strzelaninie jest ona zwiększana - nic dziwnego, bowiem często zdarza się, że zamachowcy mają swoich naśladowców.
Wydatki korporacji na ochronę najważniejszych pracowników stale rosną
Średnia kwota, którą korporacje przeznaczają na ochronę, to 98 tys. dolarów rocznie. Niby niewiele, ale w przeciągu ostatnich dwóch lat mediana wzrosła dwukrotnie z 47 tys. dolarów, wydanych w 2021 roku. Często też trzeba do tego doliczyć koszt podróży prywatnym odrzutowcem.

Nie ulega wątpliwości, że najbardziej znanym i jednocześnie kontrowersyjnym CEO w USA jest Elon Musk. Dane o zapewnionej mu ochronie podała Tesla, zaznaczając, że w 2023 roku przeznaczono na ten cel 2,4 mln dolarów (kolejne 500 tys. w styczniu i lutym 2025 roku). Miliarder może mówić o szczęściu, ponieważ jest także właścicielem firmy ochroniarskiej, którą zatrudnia.
W lipcu Musk napisał na X post: "Nadchodzą niebezpieczne czasy. W ciągu ostatnich ośmiu miesięcy dwie osoby (przy różnych okazjach) próbowały mnie zabić. Aresztowano ich z bronią 20 minut drogi od siedziby Tesli w Teksasie".
Dangerous times ahead.
— Elon Musk (@elonmusk) July 14, 2024
Two people (separate occasions) have already tried to kill me in the past 8 months. They were arrested with guns about 20 mins drive from Tesla HQ in Texas.
Ile płacą inni za ochronę szefów? Nvidia, jedna z najcenniejszych firm na świecie wydała w 2023 roku 2,2 mln dolarów na opłaty za ochornę mieszkań, spotkania konsultacyjne, monitorowanie bezpieczeństwa oraz usługi związane z dostosowaniem samochodów dla dyrektora generalnego Jen Hsuna Huanga. Apple przeznaczylo na ten sam cel 820 tys. dolarów na ochronę dla Tima Cooka i dwukrotnie większą kwotę na osobiste podróże odrzutowcem firmy, Alphabet zapłacił 6,8 mln dolarów za bezpieczeństwo Sundara Pichai. Mark Zuckerberg z Meta Platforms, czyli właściciela Facebooka, przelał firmie ochroniarskiej 9,4 mln dolarów. Otrzymał on także 14 mln dolarów na zapewnienie bezpieczeństwa swoim bliskim. Warner Bros. Discovery wydał 705 tys. dolarów na ochronę Davida Zaslava w jego rezydencji i podczas podróży. W tej kwocie mieści się m.in. jednorazowy wydatek w wysokości 389 tys. dolarów na instalację odpowiedniego sprzętu w domu dyrektora generalnego. Na samoloty odrzutowe wydał 768 tys. dolarów. Z kolei JP Morgan Chace, największy bank w USA, pokrył koszty zakwaterowania kierownictwa w wysokości 151 tys. dolarów plus 362 tys. dolarów na użycie korporacyjnych odrzutowców do celów osobistych.
opr. aw































































