Senna sesja na bardzo małym obrocie pokazuje, że fundusze nie kwapią się do zajmowania poważniejszych pozycji
To była koszmarna sesja. Początek był plusowy, ale bardzo spokojny i nikt nie palił się do zajmowania pozycji. Rosła TPSA, ale w bardzo umiarkowany sposób. Euroland nie pomagał lekko spadając. Ten bezwład w końcu doprowadził do spadku i już od 10.30 rynek stał na poziomie 1300 pkt. W tym okresie rósł mocno Elektrim. Duże wymiany akcji były na KGHM. Taka sytuacja trwała do 15.30.Pod koniec sesji przeceniający się Softbank, Comarch i spadająca TPSA (mimo dobrych informacji) sprowadziły indeks na minusy i poniżej 1300 pkt. Obrót na rynku był minimalny. Wyglądało tak jakby to nie w Eurolandzie było święto (ale giełdy pracowały) a u nas. Wymowa sesji? Żadna. Rynek słaby, a fundusze wyczekują na rozwój sytuacji. Oczywiście nie ma co mówić o zmianach w obrazie technicznym WIG-20 .





























































