Państwowy koncern naftowy Saudi Arabian Oil podniósł ceny dla odbiorców w Azji, równocześnie obniżając stawki dla rafinerii w Europie, gdzie saudyjski surowiec napotyka na konkurencję ze strony powracającej na rynek ropy z Iranu.


Saudi Arabian Oil (Aramco) podniósł cenę ropy typu Arab Light o 35 centów na baryłce dla odbiorców w Azji. Podwyżka była zgodna z oczekiwaniami analityków, którzy spodziewali się wzrostu premii średnio o 40 centów na baryłce.
Niespodzianką była obniżka stawek dla Europy. Rafinerie z północno-zachodniej części Starego Kontynentu zapłacą mniej o 35 centów na baryłce, zaś odbiorcy z basenu Morza Śródziemnego o 10 centów mniej. Zdaniem ekspertów ta wakacyjna „promocja” saudyjskiej ropy jest zaskakująca, ponieważ miesiące letnie cechują się sezonowym wzrostem popytu na paliwa w Europie i USA.
W piątek OPEC nie potrafił dojść do porozumienia w sprawie limitów wydobycia ropy naftowej. W praktyce oznaczało to usankcjonowanie obecnego rzeczy, gdy każdy członek kartelu wydobywa tyle ropy, ile tylko może. W kwietniu Arabia Saudyjska pompowała niemal rekordowe 10,3 mln baryłek dziennie.
Przeczytaj także
Zdaniem niektórych ekspertów obniżka cen saudyjskiej ropy dla odbiorców europejskich jest efektem nasilającej się konkurencji ze strony Iranu, który po kilku latach banicji (spowodowanych sankcjami za program atomowy) wraca na europejskie rynki. Dostawy irańskiej ropy do Europy wynoszą obecnie ok. 400.000 baryłek dziennie (bpd), ale w najbliższych miesiącach mają wzrosnąć do 700.000 bpd.

Dla porównania, Saudyjczycy dostarczają do europejskich rafinerii ok. 800.000 bpd. Obaj producenci rywalizują o tych samych odbiorców, co prowadzi do obniżki cen. Na początku czerwca umowę na dostawy surowca od Aramco podpisał PKN Orlen, w ramach której do rafinerii płockiego koncerny będzie trafiać 50.000 bpd saudyjskiej ropy.
KK
Putin: Wzrost gospodarczy nie powróci sam z siebie

Już drugi rok w Rosji panuje recesja z powodu spadku cen ropy oraz zachodnich sankcji związanych z kryzysem ukraińskim. Choć w ostatnich tygodniach pojawiły się oznaki stabilizacji, perspektywy wzrostu są oceniane jako bardzo słabe.




























































