REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sasin: Może być konieczność wyłączenia jeszcze jednej lub dwóch kopalń

2020-05-11 09:38
publikacja
2020-05-11 09:38
Dodaj Bankier.pl w Google

W związku z epidemią koronawirusa być może będzie konieczność wyłączenia wydobycia w jeszcze jednej lub dwóch kopalniach - poinformował wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin w Radiu Plus. Wskazał też, że nie ma żadnych informacji o tym, aby temat rekompensat za podwyżki cen prądu był kwestionowany.

fot. Wojtek Górski / / FORUM

"Szefostwa spółek górniczych od samego początku epidemii wprowadziły szereg zabezpieczeń, które spowodowały, że przez wiele tygodni tych zachorowań nie było, ale niestety - jak wszystko wskazuje - ten wirus został do kopalń przyniesiony z zewnątrz" - powiedział w poniedziałek wicepremier Sasin.

"W tej chwili robimy wszystko, aby ograniczyć zakres epidemii i jej skutków w kopalniach. Niestety trzy kopalnie musieliśmy wyłączyć z wydobycia, one nie pracują. Być może będzie konieczność wyłączenia jeszcze jednej lub dwóch kopalń" - dodał.

Sasin: W tym momencie bezpieczeństwo energetyczne Polski nie jest zagrożone

W tym momencie bezpieczeństwo energetyczne Polski nie jest zagrożone, mamy duże zapasy węgla - zapewnił w poniedziałek wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Nie wykluczył wyłączenia z wydobycia kolejnej kopalni lub dwóch.

Wicepremier pytany był w Radio Plus o bezpieczeństwo energetyczne Polski w kontekście problemów polskich kopalń wywołanych pandemią koronawirusa.

Wakacje na giełdzie

"Wszędzie tam, gdzie są duże skupiska ludzi, a duże zakłady pracy takimi skupiskami są, rzeczywiście to niebezpieczeństwo jest duże. Szefostwa spółek górniczych od samego początku tej epidemii wprowadziły szereg zabezpieczeń, które spowodowały, że przez wiele tygodni tych zachorowań nie było" - powiedział.

Zaznaczył, że niestety wirus został do kopalń przyniesiony z zewnątrz.

"W tej chwili robimy wszystko, żeby ograniczyć zakres tej epidemii i jej skutków w kopalniach. Niestety trzy kopalnie w tej chwili musieliśmy wyłączyć z wydobycia, one nie pracują. Być może będzie konieczność jeszcze jednej lub dwóch kopalń wyłączenia" - poinformował.

Według Sasina wprowadzono bardzo ostre procedury, które mają spowodować, że rozprzestrzenianie się wirusa zostanie ograniczone. "Nie ma zagrożenia na ten moment dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Mamy duże zapasy w tej chwili węgla" - zapewnił.

Podkreślił, że nawet jeśli wydobycie przez pewien czas trzeba będzie wyraźnie ograniczyć, to nie ma niebezpieczeństwa, że elektrownie nie będą miały odpowiedniej ilości paliwa.

Odniósł się także do informacji mediów, że nie jest przesądzona sprawa rekompensat za prąd w związku z podwyżkami cen energii.

"Zgodnie z tym co zapowiadałem, mój resort przygotował odpowiedni projekt ustawy (...). W międzyczasie nastąpiły zmiany organizacyjne w rządzie. Ten temat został przejęty przez ministerstwo klimatu, które przejęło dział energia" - powiedział minister. Dodał, że resort klimatu jest właściwym adresatem pytania o to.

"Ja zdania tutaj absolutnie nie zmieniam, wbrew tym nieprawdziwym sugestiom (...). Absolutnie uważam, że te rekompensaty, tak jak zostało powiedziane, powinny być wypłacone. Szczególnie dzisiaj, kiedy wiele gospodarstw domowych i wielu Polaków stanie w obliczu ograniczenia swoich dochodów" - oświadczył szef MAP.

Dodał, że ma nadzieję, iż projekt zostanie przyjęty w kształcie zaproponowanym przez niego. "Nie mam żadnej informacji o tym, żeby ta kwestia rekompensat była w jakiś sposób kwestionowana albo żeby była jakakolwiek decyzja o tym, że one mają być Polakom niewypłacane" - dodał.

Zgodnie z projektem, nad którym pracuje resort aktywów, odbiorcy końcowi energii elektrycznej w gospodarstwach domowych będą mogli liczyć na rekompensaty za wyższe w 2020 r. ceny energii. W tym celu odbiorcy, będący stroną umowy na dostawę energii mają składać deklaracje, że nie przekroczyli w 2019 r. tzw. II progu podatkowego, czyli 85 528 zł. Odpowiednią rekompensatę mają wyliczyć sprzedawcy i dystrybutorzy energii i zwrócić w pierwszym rachunku w 2021 r. Pieniądze mają pochodzić z Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny, zasilonego częścią przychodów państwa ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2.

W ramach uzgodnień międzyresortowych projektu Ministerstwo Finansów oszacowało, że Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny jest częścią sektora finansów publicznych i dlatego jego wynik ma wpływ na wynik całego sektora, zatem ustawa spowoduje pogorszenie go o 2,4 mld zł w 2021 r., kiedy następować będzie wypłata. 

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
welcome_stranger
Bobrek już dzisiaj zamknięta...takim tempem i po wynikach badań załogi żadna kopalnia na śląsku nie bedzie działać juz w maju. A potem juz tylko stopniowa likwidacja najgorszych zakładów
czerwony_wiewior
A towarzysz sekretarz już się nie zajmuje wyborami? To wyskakuj gościu za karty za druk kart
antek10
Ludzie jedzą śniadanie nie dajcie takich zbliżeń. Pliiiiiissssss
khh
Sasin to niech sie lepiej szykuje do wiezienia na dlugie lata za wydrukowanie sobie cichcem w Niemczech 30 milionow podrobionych kart do glosowania w lewych "wyborach prezydenckich" na nasz koszt. Powinnismy przestac placic podatki, bo ten cyrk juz przeszedl wszelkie granice przyzwoitosci

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki