REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Samozatrudnienie - szansa czy patologia?

2006-12-28 06:05
publikacja
2006-12-28 06:05
Pojęciem „samozatrudnienie” określa się jednoosobową działalność gospodarczą, która najczęściej świadczy usługi lub wytwarza produkty na rzecz jednego odbiorcy. Wynika to z faktu, że taki przedsiębiorca ma ograniczone możliwości zarówno co do rodzaju świadczonego dobra, jak i jego ilości. W ramach samozatrudnienia wykonuje się przede wszystkim prace, które nie wymagają nadzoru, czyli najczęściej proste lub wręcz odwrotnie – wysoko specjalistyczne usługi.

Jakie utrudnienia?

Samozatrudnienie ma szereg zalet, ale osoby, które się na nie decydują, muszą się liczyć z pewnymi konsekwencjami np.: koniecznością prowadzenia księgowości we własnym zakresie i ewidencji podatkowej, ponoszeniem ryzyka działalności gospodarczej, codziennymi zmaganiami z biurokracją i skomplikowanymi przepisami prawa, kontrolami ze strony różnych instytucji, w tym szczególnie Urzędu Skarbowego.

Zalet więcej niż wad

Okazuje się jednak, że zalet pracy na własny rachunek jest znacznie więcej niż wad. Chodzi o: większą niezależność, dużo większą elastyczność czasu i miejsca pracy, możliwość rozliczania się w oparciu o liniową 19-proc. stawkę podatku dochodowego, korzystniejsze możliwości rozliczania kosztów uzyskania przychodów, niższe składki na ubezpieczenia społeczne, możliwość pracy we wszystkich krajach Unii Europejskiej, większą efektywność pracy powiązaną z wyższymi zarobkami.

Do tego dochodzi element chyba najważniejszy – samozatrudnienie jest często doskonałym wstępem do „prawdziwego”, większego biznesu. To dobra szkoła przedsiębiorczości.

Przepisy nie pomagają

Jak zaznacza Witold Polkowski, ekspert KPP i członek Zespołu Problemowego Trójstronnej Komisji ds. Prawa Pracy, nasze państwo w samozatrudnieniu częściej dostrzega patologie niż pozytywne aspekty takiej formy pracy. Zamiast pomagać, stwarza bariery. Obowiązujące przepisy podatkowe uniemożliwiają świadczenie usług dla swojej byłej firmy. Przepisy o podatku dochodowym od osób fizycznych mówią wyraźnie, że nie można korzystać z uproszczonych form opodatkowania wtedy, kiedy faktura za usługi dotyczy byłego pracodawcy, u którego usługodawca pracował wcześniej niż dwa lata temu.

Następną barierą jest domniemanie istnienia zatrudnienia pracowniczego. Kodeks pracy wyraźnie stwierdza, że każde zatrudnienie pod nadzorem pracodawcy, które jest świadczone w siedzibie pracodawcy, w godzinach wyznaczonych przez niego, jest zatrudnieniem pracowniczym. Często jednak zdarza się, że podobne cechy nosi stosunek cywilnoprawny. Wówczas powstaje dylemat, czy mamy do czynienia z takim właśnie stosunkiem, czy umową o pracę. Może go rozstrzygnąć inspektor pracy, który przychodzi na kontrolę i ma prawo stwierdzić, czy to zatrudnienie – jego zdaniem – nosi cechy stosunku pracy.

Kolejną barierą są zmiany w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. I tu zaczynają się nieporozumienia. Za pozarolniczą działalność gospodarczą w rozumieniu nowych przepisów podatkowych nie uznaje się podmiotów, które spełniają łącznie następujące warunki: odpowiedzialność, podporządkowanie i ryzyko. Okazuje się, że są to bardzo podobne warunki, jakie mieliśmy przy umowie o pracę.

– Problem polega również na tym, że 90 proc. naszych przedsiębiorstw są to przedsiębiorstwa małe, których nie stać na pomoc prawną. A przecież wydaje się oczywiste, że im bardziej zawiłe przepisy, tym prowadzenie przedsiębiorczości jest bardziej skomplikowane – dodaje Prezydent KPP.

Rzeczywistą skalę samozatrudnienia bardzo trudno jest okreslić. Z danych GUS wynika, że w Polsce na koniec grudnia 2005 r. zarejestrowanych było ok. 2 miliony 800 tysięcy osób prowadzących działalność gospodarczą. Wśród nich znaczny procent stanowili samozatrudnieni. Szacuje się, że może to być około 300– 400 tys. osób.

Marcin Krzos
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Janusz G
Patologia mająca zastosowanie do wszelkiego rodzaju agencji, gdzie samozatrudnienie pozbawia wszelkiego rodzaju korzyści przysługujących pozostałym pracownikom, pomimo, że prawdę mówiąc to właśnie agenci w większości wypracowują zyski danego pracodawcy.
~fezior
Nie podzielam Twojej opinii, wg mnie, samozatrudnienie to doskonałe rozwiązanie. Po pierwsze koszty pracy w Polsce są ogromne. 1/3 pensji bruttto idzie na ciasteczka i czekoladki dla Leppera. Przy samozatrudnieniu, możemy zarobić więcej.
~sqwind odpowiada ~tomek
Nie rozumiem,dlaczego ktoś,kto podejmuje ryzyko,samozatrudnia się jest od razu kretynem.Dlatego,że nie chce płacić drakońskich podatków?Dlatego,że nie chce patrzeć,jak w majestacie prawa jest okradany przez ZUS?Dlatego,że ponosi całkowicie ryzyko związane z uprawianiem zawodu i nie ma możliwości rozmycia odpowiedzialności za błędy?Nie rozumiem,dlaczego ktoś,kto podejmuje ryzyko,samozatrudnia się jest od razu kretynem.Dlatego,że nie chce płacić drakońskich podatków?Dlatego,że nie chce patrzeć,jak w majestacie prawa jest okradany przez ZUS?Dlatego,że ponosi całkowicie ryzyko związane z uprawianiem zawodu i nie ma możliwości rozmycia odpowiedzialności za błędy?Niech mi ktoś do cholery wytłumaczy,dlaczego będąc samozatrudnionym jestem w patologicznej strefie gospodarki,wrzodem na ciele naszego ukochanego kraju?Dlatego,że mam w d...e kodeks pracy,związki zawodowe,chorobowe i urlopy?
~jaceksr odpowiada ~tomek
a może miało być JESTEM KRETYN ! tak o sobie ! bo tylko kretyn w takich słowach wypowiada swoje opinie , nawet inne niż przedmówcy ale ...
~jaceksr odpowiada ~sqwind
jasne , niektórzy najlepiej sie "czują" gdy pracodawca da wszystko gotowe , pokaże palcem i bez inicjatywy pracownik coś tam wykona - to takie relikty pokomunistyczne !
należy popierać również samozatrudnienie , bo to może być wstęp do poważnej w przyszłości działalności gospodarczej ..... tylko niestety rząd i rządzący
jasne , niektórzy najlepiej sie "czują" gdy pracodawca da wszystko gotowe , pokaże palcem i bez inicjatywy pracownik coś tam wykona - to takie relikty pokomunistyczne !
należy popierać również samozatrudnienie , bo to może być wstęp do poważnej w przyszłości działalności gospodarczej ..... tylko niestety rząd i rządzący przy korycie szukając pieniędzy do kasy niby państwowej marnowanej zbyt często przeszkadzają i utrudniają zakazując nakazując zapominając o wolnym rynku i demokracji .
~Jagoda
Nieprawda. Agenci zatrudniani na stacjach paliw, gdzie ryzyko utraty zdrowia jest bardzo duże; wcześniej ołowica, rak parafinowy, zagrożenia wybuchem itp nie mogą korzystać z uprawnień, jakie stosowane są do pozostałych pracowników, pracujących w magazynach, czy przy rozlewie, bowiem agencja nie jest stosunkiem pracy, chociaż nosi Nieprawda. Agenci zatrudniani na stacjach paliw, gdzie ryzyko utraty zdrowia jest bardzo duże; wcześniej ołowica, rak parafinowy, zagrożenia wybuchem itp nie mogą korzystać z uprawnień, jakie stosowane są do pozostałych pracowników, pracujących w magazynach, czy przy rozlewie, bowiem agencja nie jest stosunkiem pracy, chociaż nosi wszelkie jej znamiona, a jest przestrzegana jeszcze bardziej rygorystycznie jak w przedsiębiorstwie. Obowiązują tu bowiem co pół roku badania specjalistyczne, obowiązek posiłków regeneracyjnych i osłonowych, szkolenia, kursy, egzaminy etc co świadczy o specyfice wykonywanych czynności, a nie stosowanie się do powyższych grozi natychmiastowym zerwaniem umowy agencyjnej przez zleceniodawcę. W celu egzekwowania i obrony swoich interesów np PKN Orlen powołał całe sztaby i działy prawne w jednym celu, by agenci zostali pozbawiani jakichkolwiek praw. Takie i podobne działania miały miejsce przy reorganizacji i częściowej likwidacji "Ruch"-u oraz wielu innych przedsiębiorstw.
~Jagoda odpowiada ~sqwind
Nikt tego nie wytłumaczy, bo nie leży to w interesie pracodawcy, a pracownik jest zbyt słaby, by się obronić. Jeżeli nie przejdzie Pan/Pani na samozatrudnienie to możecie szukać sobie pracy gdzie indziej, co w obecnych czasach nie jest tak bardzo oczywiste i łatwe, nie licząc faktu, że ktoś przepracował w firmie 10, 20 lub więcej Nikt tego nie wytłumaczy, bo nie leży to w interesie pracodawcy, a pracownik jest zbyt słaby, by się obronić. Jeżeli nie przejdzie Pan/Pani na samozatrudnienie to możecie szukać sobie pracy gdzie indziej, co w obecnych czasach nie jest tak bardzo oczywiste i łatwe, nie licząc faktu, że ktoś przepracował w firmie 10, 20 lub więcej lat. Więcej zostanie dla nas.
~szerszeń odpowiada ~sqwind
Dlaczego samozatrudniani nie są traktowani na równi z pozostałymi pracownikami skoro tak samo płacą wszystkie składki do ZUS, a mają niejednokrotnie więcej zajęć i kłopotów. Czyżby dalej uważano, że "prywaciarz-pseudo" ma trąd lub jego pieniądze były gorsze. Jeżeli nawet płaci mniejsze składki /chociaż to nieprawda -dam Dlaczego samozatrudniani nie są traktowani na równi z pozostałymi pracownikami skoro tak samo płacą wszystkie składki do ZUS, a mają niejednokrotnie więcej zajęć i kłopotów. Czyżby dalej uważano, że "prywaciarz-pseudo" ma trąd lub jego pieniądze były gorsze. Jeżeli nawet płaci mniejsze składki /chociaż to nieprawda -dam przykład może nieadekwatny, ale górnictwu już tyle składek umarzano pozostawiając im oprócz wysokich wynagrodzeń wszystkie przywileje i nie tylko - zwłaszcza związkowcom prowadzonym na dole/, to i odpowiednio świadczenia póżniej są mniejsze, czyli obowiązuje system kastowy, a całe społeczeństwo dzielone jest na Obywateli I, II-giej, a nawet III-ej kategorii, a resztę do "odstrzału"
~Janusz G odpowiada ~sqwind
Pomnik na miarę Lenina dla tego co wymyślił samozatrudnienie /zwłaszcza propagując tzw z nazwy umowy agencyjne/, eliminując szereg zobowiązań ciążących do tej pory na dotychczasowych pracodawcach i eliminując dosyć pokażną grupę, która ewentualnie miałaby prawo i chciałaby uczestniczyć w podziałach w zyskach /udziały, nagrody, premie,Pomnik na miarę Lenina dla tego co wymyślił samozatrudnienie /zwłaszcza propagując tzw z nazwy umowy agencyjne/, eliminując szereg zobowiązań ciążących do tej pory na dotychczasowych pracodawcach i eliminując dosyć pokażną grupę, która ewentualnie miałaby prawo i chciałaby uczestniczyć w podziałach w zyskach /udziały, nagrody, premie, przywileje/. Sądzę, że nie był to zresztą jedyny cel tegoż przedsięwzięcia. Mając odpowiednie plecy i mocne pięści można było tego dokonać.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki