Międzynarodowy Sąd Handlowy w Singapurze w całości oddalił wniosek Polski o stwierdzenie nieważności wyroku arbitrażowego wydanego na podstawie Traktatu Karty Energetycznej (ECT) podtrzymując tym samym wcześniej ogłoszone prawo GreenX do odszkodowania na podstawie ECT - podało GreenX w komunikacie prasowym. Euforycznie na informację zareagował kurs spółki notowanej na GPW.


Jak informowano wcześniej, w październiku 2024 r. GreenX przyznano ok. 252 mln funtów (1,2 mld zł) tytułem odszkodowania i odsetek w ramach wyroku arbitrażowego wydanego na podstawie australijsko-polskiej umowy o popieraniu i ochronie inwestycji (BIT), po tym jak Trybunał jednomyślnie uznał, że Polska naruszyła swoje zobowiązania wynikające z BIT oraz ECT.
Wówczas ok. 183 mln funtów (900 mln zł) zostało przyznane na podstawie ECT (przy czym płatności wynikające z jednego wyroku podlegają zaliczeniu/kompensacie z płatnościami wynikającymi z drugiego wyroku).
O co chodzi z roszczeniami ?
Kilka lat temu Australijczycy z GreenX Metals, jeszcze jako Prairie Mining, deklarowali budowę kopalni Jan Karski na terenach przyległych do koncesji lubelskiej Bogdanki, która w międzyczasie zdążyła stać się z powrotem spółką kontrolowaną przez Skarb Państwa, gdy w 2015 r. pakiet kontrolny od OFE kupiła Enea. Pierwotnie Skarb Państwa swój pakiet kontrolny sprzedał, prywatyzując Bogdankę i wprowadzając ją na GPW w 2010 r.
W 2018 r. Australijczycy weszli w konflikt z ministrem środowiska, zarzucając resortowi, że złamał prawo, nie wydając decyzji w sprawie ustalenia użytkowania górniczego dla wspomnianych terenów. Z kolei minister twierdził, że spółka nie spełniła wszystkich warunków. W międzyczasie wniosek o koncesję wydobywczą złożyła Bogdanka, a Australijczycy utracili wyłączność na złoże.
Prairie zainteresowało się także kopalnią Dębieńsko na Górnym Śląsku, którą udało im się odkupić od Czechów z New World Resource. Warto dodać, że Dębieńsko kryje pokłady węgla koksującego, którego największym wydobywcą w UE jest JSW. W październiku 2016 roku, gdy Australijczycy przejmowali kopalnię, JSW miała poważne problemy i była skupiona na wychodzeniu na prostą. Jednak gdy stanęła na nogi, zainteresowała się złożem i rozpoczęła rozmowy z Praire.
Kolejne złoże Australijczyków znalazło się zatem w sferze zainteresowań kontrolowanej przez Skarb Państwa spółki. Znów pojawiły się problemy, a Australijczykom odmówiono modyfikacji zapisów w koncesji dla Dębieńska. JSW ostatecznie zrezygnowała z tej koncesji, a Prairie weszło na drogę sporu z polskim rządem w sprawie Jana Karskiego i Dębieńsko. W pewnym momencie po aktualizacji roszczeń domagali się nawet 806 mln funtów, czyli około 4,2 mld zł.
Na informację euforycznie zareagowały akcje GreenX Metals notowane na giełdzie w Warszawie, rosnąc po południu nawet w granicach 25 proc. Walory spółki notowane są także na giełdach w Londynie i Sydney.

W 2025 r. Polska złożyła w Sądzie w Singapurze wniosek o uchylenie wyroku ECT (pod koniec 2024 r. złożyła również wniosek o uchylenie wyroku BIT do sądów Anglii i Walii). Rozprawa dotycząca wniosku o uchylenie wyroku ECT odbyła się w Sądzie w Singapurze w lipcu 2025 r.
Sąd w Singapurze wydał orzeczenie, w którym w całości oddalił wniosek Polski o stwierdzenie nieważności wyroku ECT.
Dodatkowe odsetki w wysokości ok. 17 mln funtów (83 mln zł) naliczyły się już od chwili wydania wyroku w październiku 2024 r. do końca grudnia 2025 r. i będą nadal kapitalizowane corocznie aż do pełnej i ostatecznej zapłaty przez Polskę.
Kto może zarobić na wielkim odszkodowaniu od Polski?
Jak podano, sąd w Singapurze opublikował zanonimizowaną (zredagowaną) wersję uzasadnienia.
"Spółka zamierza przedstawić to orzeczenie sądom angielskim w ramach postępowania dotyczącego uchylenia wyroku BIT. Polsce przysługuje prawo złożenia wniosku do sądów w Singapurze o zgodę na wniesienie apelacji od oddalenia wniosku o uchylenie wyroku ECT, jednak jeśli apelacja zostanie dopuszczona, oczekuje się, że zostanie ona rozpoznana w trybie przyspieszonym przez właściwy sąd w Singapurze, a Polska nie będzie miała dalszych środków odwoławczych. Próg skutecznego uchylenia wyroku arbitrażowego zarówno w sądach singapurskich, jak i angielskich jest bardzo wysoki, a sądy oddalają wnioski o uchylenie w zdecydowanej większości spraw" - podano w komunikacie.
"Spółka będzie nadal bronić wyroków arbitrażowych oraz informować rynek zgodnie z obowiązkami w zakresie bieżącego raportowania" - dodano. (PAP Biznes)
MKu/mbi/ ana/



























































