Frekwencja w niedzielnych wyborach powszechnych w Bośni i Hercegowinie wyniosła 42 proc., czyli o prawie 10 proc. mniej niż w wyborach z 2022 roku, kiedy do urn udało się 51,45 proc. uprawnionych do głosowania osób - wynika z danych Centralnej Komisji Wyborczej (CIK).


W niedzielę, podczas 10. wyborów powszechnych w powojennej historii BiH, oddano łącznie 1 432 269 głosów, co stanowi około 42 procent z 3 408 517 zarejestrowanych wyborców. Tegoroczna frekwencja jest o blisko dziesięć punktów procentowych niższa niż w wyborach z 2022 roku, kiedy zagłosowało 1 733 206 wyborców z 3 368 666 ujętych w Centralnym Rejestrze Wyborców.
Podczas niedzielnych wyborów po raz pierwszy zastosowano nowe technologie wyborcze. Wyborcy najpierw poddawani byli weryfikacji biometrycznej, a po oddaniu głosu karty wprowadzono do skanera, skąd trafiały automatycznie do zaplombowanej urny. Według portalu Klix możliwe jest, że wprowadzenie ściślejszej kontroli głosowania wyeliminowało fałszowanie głosów i inne nieprawidłowości obserwowane podczas wyborów z poprzednich lat.
W kraju odnotowano kilka problemów technicznych,które opóźniły pracę niektórych lokali. Głosowanie, mimo kilku incydentów, przebiegło spokojnie.
Dodik: Zwyciężyliśmy, ale bez Trumpa bylibyśmy dziś politycznie martwi
Gdyby nie wspaniałe zwycięstwo prezydent USA Donalda Trumpa, prawdopodobnie bylibyśmy dziś politycznie martwi - powiedział w niedzielę Milorad Dodik, komentując wynik swojej partii SNSD w niedzielnych wyborach powszechnych w Bośni i Hercegowinie.
- Ogłaszam zwycięstwo na wszystkich szczeblach. Dziękuję wszystkim – powiedział lider SNSD.
Dodik, były prezydent wchodzącej w skład BiH Republiki Serbskiej oraz były członek trzyosobowego Prezydium BiH, nie startował w niedzielnych wyborach na żadne stanowisko, ponieważ obowiązuje go sześcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Zakaz jest następstwem prawomocnego wyroku sądu za niewykonanie decyzji Wysokiego przedstawiciela, czyli organu odpowiadającego za przestrzeganie zapisów układu pokojowego z Dayton kończącego wojnę lat 90. w BiH.
Sukces wyborczy swojej partii częściowo przypisał sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych. - Gdyby nie wspaniałe zwycięstwo Trumpa, prawdopodobnie bylibyśmy dziś politycznie martwi. Jednak dzięki nowej atmosferze jesteśmy teraz politycznymi zwycięzcami – stwierdził.
- Nasze stanowisko polityczne pozostaje niezmienne i nie ustąpimy. Będziemy działać dalej dla dobra naszego narodu. Dziękuję Trumpowi i Putinowi – powiedział Dodik.
W tygodniu poprzedzającym wybory Dodik udał się do Moskwy, gdzie spotkał się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, który udzielił mu poparcia przed głosowaniem.
Z Sarajewa Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ zm/



























































