Sąd Karny i Administracyjny Hiszpanii w Madrycie nakazał w poniedziałek wznowienie dochodzenia ws. domniemanych korupcyjnych działań czołowych firm kraju: paliwowej spółki Repsol i banku Caixabank. Sprawę umorzono w lipcu ub.r. z powodu rzekomego braku dowodów.


Wznowienie sprawy oznacza, że objęci śledztwem zostaną też prezes spółki Repsol Antonio Brufau oraz były szef Caixabanku Isidro Faine.
Prokuratura zarzucała obu przedsiębiorcom, że w 2011 r. zlecili ówczesnemu komendantowi madryckiej policji Jose Manuelowi Villarejo inwigilację Luisa del Rivero - prezesa firmy inżynieryjnej Sacyr.
Luis del Rivero miał być inwigilowany - jak wynika z aktu oskarżenia - do 2012 r. w związku ze swymi kontaktami z paliwowym meksykańskim koncernem Pemex. Wówczas firma ta była jednym z kluczowych akcjonariuszy Repsolu.
Powołująca się na poniedziałkowe orzeczenie sądu rozgłośnia Cadena Ser wskazuje, że wznawiający dochodzenie sędzia uznał, iż umorzenie sprawy w lipcu ub.r. nastąpiło wbrew procedurze, bo "istniały dowody", że doszło do złamania prawa.

Hiszpańskie radio przypomniało, że według wcześniejszego śledztwa z kont spółek Repsol i Caixabank komendant Villarejo miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 413 tys. euro za śledzenie prezesa firmy Sacyr.
Marcin Zatyka



























































