1 lipca 2026 roku Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy ogłosił upadłość HREIT S.A., oddalając jednocześnie wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego, które zakładało m.in. kontynuowanie rozpoczętych budów. Decyzja zapadła wbrew stanowisku większości wierzycieli, samego dłużnika oraz Grupy Żłobikowski Holding, która przedstawiła udokumentowaną deklarację zaangażowania 400 milionów złotych. Decyzji tej sprzeciwiali się również nabywcy mieszkań, którym zależy na finalizowaniu umów deweloperskich. Postanowienie nie jest prawomocne -inwestor zapowiada złożenie zażalenia, do którego najprawdopodobniej przyłączą się również wierzyciele popierający scenariusz restrukturyzacyjny.
Wobec narastających wątpliwości dotyczących przyszłości HREIT S.A., Grupa Żłobikowski Holding od miesięcy przedstawia własne, oparte na faktach stanowisko. Mimo że sąd nie uwzględnił wniosku sanacyjnego, inwestor podtrzymuje swoją ocenę sytuacji i gotowość do kapitałowego wsparcia procesu restrukturyzacyjnego. Możliwość odwołania oznacza, że droga do uporządkowanej sanacji wciąż pozostaje otwarta. Inwestor wskazuje, że na otwarciu sanacji skorzystają wszyscy.
Kapitał poparty dokumentami - nie tylko deklaracja
Jednym z kluczowych elementów przedstawionej propozycji była transparentność finansowa. Grupa Żłobikowski Holding zaprezentowała dokumenty potwierdzające zdolność finansową, pochodzące z Banku Julius Bär oraz Alior Banku - to rzadko spotykana praktyka w procesach restrukturyzacyjnych, gdzie często pojawiają się jedynie ogólne deklaracje o „gotowości wsparcia".
Dokument szwajcarskiego banku Julius Baer & Co. Ltd. potwierdził, że właściciel Grupa Żłobikowski Holding figuruje jako posiadacz rachunku, a relacja bankowa została otwarta w czerwcu 2024 roku. Ponadto z tego dokumentu wynika, że w 2004 roku odnotowano obroty przekraczające 440 mln dolarów. Bank wskazał również, że od momentu otwarcia rachunku klient wywiązywał się ze swoich zobowiązań. Sam inwestor zapowiedział przedstawienie opinii bankowej za 2005 roku wskazującej na obroty przekraczające 1 miliard 200 milionów dolarów. Dodatkowo przedstawiono list intencyjny funduszu inwestycyjnego dotyczący możliwości rozszerzenia finansowania, jeśli wymagałby tego przebieg procesu sanacyjnego.
Według stanowiska Żłobikowski Holding tak szerokie zabezpieczenie finansowe miało kluczowe znaczenie dla powodzenia całego procesu i stanowiło realną odpowiedź na potrzeby spółki. Deklarowane 400 milionów złotych nie było abstrakcyjną kwotą - inwestor wskazywał konkretny plan zakupu nieruchomości HREIT oraz udział w dokończeniu wybranych inwestycji mieszkaniowych. Inwestor wskazał również, że jest w stanie uruchomić środki finansowe w przeciągu jednego miesiąca.
„Jest to duża inwestycja, ale w mojej ocenie dla nas zupełnie bezpieczna i rentowna. Za istotne uznaję również to, czego nie ma w przepisach – ludzie, którzy zapłacili za mieszkania, powinni je otrzymać i jesteśmy w stanie do tego doprowadzić. Sama decyzja o naszym zaangażowaniu była poprzedzona ponad półrocznymi szczegółowymi analizami” wskazuje Bartłomiej Żłobikowski.
Rzeczowa analiza zamiast medialnych emocji
W ostatnich miesiącach w przestrzeni medialnej dominowały negatywne komentarze dotyczące HREIT, często oparte na uproszczonych interpretacjach lub niepełnych informacjach. Żłobikowski Holding przyjął odmienne podejście: zanim złożono ofertę, przeprowadzono szczegółową analizę aktywów, projektów i ich potencjału.
Wnioski z tej analizy były jednoznaczne - spółka posiada realny majątek, który przy odpowiednim wsparciu może zostać wykorzystany do odbudowy wartości. Analiza obejmowała zarówno potencjał poszczególnych projektów deweloperskich, stan zaawansowania budów, jak i realną wartość gruntów i nieruchomości. W ocenie inwestora właściwe ukierunkowanie środków pozwoliłoby nie tylko ustabilizować bieżącą sytuację, ale również stworzyć warunki do odbudowy wartości przedsiębiorstwa w dłuższej perspektywie.
Inwestor podkreślał, że problemy HREIT mają charakter przede wszystkim płynnościowy, nie strukturalny. To kluczowa różnica – jeżeli aktywa nadal mają potencjał rynkowy, sanacja może być sposobem na ich ochronę. „Nie można przyjąć, że HREIT nie ma już potencjału, skoro ma dziesiątki wartościowych nieruchomości z pozwoleniami na budowę, a na niektórych z nich są prowadzone inwestycje, które można ukończyć jeszcze w 2025 roku” wskazuje Bartłomiej Żłobikowski.
Dlaczego sanacja miała być lepsza niż upadłość?
Grupa Żłobikowski Holding konsekwentnie argumentowała, że kontrolowane postępowanie sanacyjne daje większą szansę na zachowanie wartości projektów niż przymusowa sprzedaż w warunkach upadłościowych. Kluczowym elementem miało być utrzymanie ciągłości rozpoczętych inwestycji deweloperskich - ich przerwanie oznaczałoby spadek wartości, szczególnie przy konieczności szybkiej sprzedaży aktywów. Dla inwestora znacznie ma również zysk, który w jego ocenie jest możliwy do wypracowania przy jednoczesnym osiągnięciu założonych celów w postaci wybudowania tysięcy mieszkań.
Według stanowiska inwestora scenariusz sanacyjny pozwalałby na:
• Uporządkowane dokończenie projektów mieszkaniowych zamiast ich zamrożenia
• Sprzedaż nieruchomości w warunkach rynkowych, nie pod presją syndyka
• Wyższy poziom zaspokojenia wierzycieli dzięki zachowaniu wartości aktywów
• Ochronę nabywców mieszkań, którzy zawarli umowy deweloperskie
• Kontrolowany proces spłaty zadłużenia rozłożony w czasie
Inwestor wskazywał, że jeżeli rozpoczęte inwestycje zostaną przerwane, ich wartość może znacząco spaść. W postępowaniu upadłościowym tempo i warunki sprzedaży są z reguły mniej korzystne niż w kontrolowanym procesie restrukturyzacyjnym, gdzie można doprowadzić projekty do etapu generującego przychody ze sprzedaży lokali. Także kontrola wierzycieli i nabywców nad syndykiem jest znacznie mniejsza niż nad zarządcą w postępowaniu sanacyjnym.
Poparcie wierzycieli – sygnał, który nie przekonał sądu
Według oświadczenia Grupy Żłobikowski Holding około 50 procent wierzycieli HREIT S.A. opowiedziało się za otwarciem postępowania sanacyjnego i poparcie to znajduje się w aktach sprawy. To istotny sygnał rynkowy - wierzyciele zwykle oceniają takie propozycje przez pryzmat realnych szans na odzyskanie swoich pieniędzy. Część z nich wycofała nawet wcześniej złożone wnioski upadłościowe, uznając scenariusz restrukturyzacyjny za korzystniejszy.
Dla inwestora to potwierdzenie słuszności przyjętego kierunku. Wierzyciele, którzy zdecydowali się poprzeć sanację, musieli uznać, że przedstawiony plan daje im większe szanse na odzyskanie środków niż klasyczne postępowanie upadłościowe. Ich głos, choć nie przekonał sądu pierwszej instancji, może mieć znaczenie w postępowaniu odwoławczym. W ocenie inwestorów, którzy są wierzycielami, nie można pominąć ich głosu, bo postepowanie czy to upadłościowe czy sanacyjne toczy się po to, aby ich zaspokoić.
Co dalej? Zażalenie i determinacja inwestora
Ogłoszenie upadłości przez sąd pierwszej instancji nie zamyka automatycznie drogi restrukturyzacyjnej. Grupa Żłobikowski Holding zapowiada złożenie zażalenia, do którego najprawdopodobniej przyłączą się również wierzyciele popierający scenariusz sanacyjny. Środek odwoławczy można złożyć w ciągu tygodnia od doręczenia postanowienia.
Sąd odwoławczy będzie miał możliwość ponownej oceny całości materiału dowodowego. Kluczowe będzie przekonanie sądu wyższej instancji, że przedstawiony plan nie był jedynie deklaracją, ale realnym, wykonalnym scenariuszem biznesowym opartym na udokumentowanej zdolności finansowej i szczegółowej analizie aktywów.
Dla tysięcy wierzycieli i nabywców mieszkań najważniejsze pozostaje pytanie o faktyczną stopę odzysku. Inwestor podtrzymuje stanowisko, że 400 milionów złotych zainwestowanych w ramach kontrolowanego procesu sanacyjnego dałoby wyższy poziom zaspokojenia roszczeń niż przymusowa likwidacja w warunkach upadłościowych. Postanowienie z 1 lipca 2026 roku to istotny, ale nie ostateczny krok w sprawie HREIT. Decydujące będzie stanowisko sądu drugiej instancji oraz determinacja stron w udowodnieniu słuszności swoich racji. Sprawa pozostaje otwarta, a kapitał – wciąż gotowy do zaangażowania, jeśli procedury prawne na to pozwolą.



















































