Frankowicze boją się wakacji

Zapisy dotyczące potwierdzenia wysokości długu, wprowadzane przez niektóre banki we wnioskach o wstrzymanie spłat rat kredytów, nie muszą oznaczać, że w przyszłości "frankowicze" chcący iść do sądu znajdą się na straconej pozycji - pisze środowa "Rzeczpospolita".

(fot. helen_g / Shutterstock)

Jak przypomina dziennik, banki komercyjne w Polsce oferują już wakacje kredytowe, czyli możliwość zawieszania spłaty rat kapitałowych lub kapitałowo-odsetkowych na trzy–sześć miesięcy. Ale - dodaje - niektóre we wnioskach czy aneksach wymagają potwierdzenia wysokości pozostającego do spłaty kredytu.

Zawieszenie spłaty kredytów. Wyjaśniamy, jak to działa i ile kosztują

Zawieszenie spłaty kredytów. Wyjaśniamy, jak to działa i ile kosztują

Kilkumiesięczne wakacje kredytowe mogą oznaczać znaczący wzrost raty po okresie zawieszenia spłat. W przypadku dwuletniego zobowiązania na 10 tys. zł trzy miesiące przerwy przełożyć się mogą na późniejsze obciążenie wyższe o 20 proc. - wynika z analizy Bankier.pl.

To - według "Rzeczpospolitej" - wzbudziło niepokój "frankowiczów", którzy obawiają się, że podpisując się pod takim dokumentem, zablokują sobie możliwość prowadzenia postępowania sądowego związanego z abuzywnością niektórych zapisów umów.

"Tak jak zapowiedzieliśmy, będziemy zwracali uwagę na ten wątek. Jednak dziś nie jesteśmy w stanie potwierdzić lub zaprzeczyć, że takie zapisy są stosowane, gdyż nie otrzymaliśmy jeszcze wzorców umownych do analizy. Jak tylko je otrzymamy, oczywiście będziemy zwracali uwagę na sygnały klientów dotyczące modyfikacji innych warunków umownych niż wynikające z odroczenia płatności" – mówi gazecie Izabela Dąbrowska-Antoniak, dyrektor wydziału klienta rynku bankowo-kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Frankowcy pójdą do sądów – wyrok TSUE był iskrą. Raport Bankier.pl

Frankowcy pójdą do sądów – wyrok TSUE był iskrą. Raport Bankier.pl

Tylko jedna trzecia spłacających kredyty oparte na frankach i nie spierających się jeszcze w sądzie nie rozważała ostatnio wystąpienia na drogę sądową przeciwko bankowi, wynika z sondażu przeprowadzonego przez Bankier.pl. Respondenci w badaniu „Życie z frankiem” najczęściej wskazują, że bodźcem do podjęcia pozytywnej decyzji o pozwie był październikowy wyrok TSUE.

Dodaje, że w razie dostrzeżenia takiej praktyki instytucja ta będzie nie tylko informowała opinię publiczną, ale też podejmie odpowiednie działania związane z podejrzeniem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. (PAP)

mkr/ itm/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 mateo987

jako przezorny wolę płacić. Moją sprawę prowadzi krakowska kancelaria prospritas i jak stwierdzili prawnicy mój kredyt jest abuzywny a to znaczy że może być anulowany. Dlatego spokojnie spłacam bo jak wygram to bank zróci mi kasę z odsetkami a (co nie daj Boże) coś by poszło nie tak to urośnie mi górka, której do końca życia nie spłacę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 18 leming

Frankowicze najzwyczajniej w świecie powinni przestać spłacać te oszukańcze pseudo kredyty i niech to banki idą do sądów i udowadniaja, że wogóle istnieje jakiś dług i w jakiej wysokości dlaczego to frankowicze maja coś udowadniać nich to banki udowodnią, że działały legalnie przez całe lata,

! Odpowiedz
9 12 elon80

wzięli kredyty indeksowane do franka to niech spłacają kredyty indeksowane do franka. O co jest ta cała afera z frankami?

! Odpowiedz
1 2 1a2b

Banki w takich sytuacjach nie chodzą po sądach. To jest znacznie krótsza piłka.

! Odpowiedz
2 3 jaceku

Jak to wygląda w Banku Millenium?

! Odpowiedz
8 24 damamad

Już niedługo kredyty CHF będą poważnym problemem systemowym.
Ludzie umoczeni w te kredyty w efekcie kryzysu nie będą mieć kasy na spłatę rat. Sprzedaż nieruchomości nie rozwiąże problemu bo wysokość kapitału do spłaty w PLN będzie wyższa niż wartość nieruchomości, a do sądu też nie pójdą bo prawnikowi trzeba dać 20-30 tys. PLN. Patowa sytuacja, którą rząd powinien był rozwiązać już dawno temu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 12 pdox

Wszystkie kredyty mieszkaniowe będą tym problemem, z CHF jest przynajmniej jakaś szansa na retorsyjne ograbienie banku przed sądem, ale jeżeli rozkręci się inflacja, PLN dalej będzie się osłabiał i stopy procentowe będzie trzeba z powrotem podnosić (horyzont 1-2 lat), kredyty w PLN zamienią się w potężną kulę u nogi, spowodują dalsze załamanie i efekt kuli śnieżnej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 15 1a2b

Dawno temu to oni powinni to oni powinni przewalutować kredyty. Dużo się o tym mówiło.

! Odpowiedz
11 6 cykor21

Na czym ma polegać ta problematyczność systemowa?

Banki mają wysokiej jakości portfele w najstabilniejszej walucie świata - kredyt spłacane są wzorowo.

5 -10 lat i większość tych kredytów będzie spłacona.

! Odpowiedz
1 11 damamad odpowiada cykor21

Ale o to chodzi, że nie będą spłacane wzorowo. Jak bezrobocie sięgnie 15-20%..

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 0,6900%
2020-05-22
WIBOR 3M 0,0000 0,6800%
2020-05-22
LIBOR 3M CHF -0,0098 -0,6366%
2020-05-18
EURIBOR 3M 0,0030 -0,2790%
2020-05-22