Rzecznik rządu Rafał Bochenek zapewnia, że podwyżki dla wysokich rangą urzędników państwowych nie wymagają żadnych przesunięć w budżecie państwa.
"My Polakom żadnych pieniędzy nie zabieramy" - powiedział Rafał Bochenek.
Dziennikarze pytali o projekt posłów PiS, który wczoraj wpłynął do Sejmu. Przewiduje on, że uposażenia premiera, prezydenta, członków rządu oraz parlamentarzystów mają być obliczane na podstawie czterech wskaźników uwzględniających sytuację gospodarczą kraju. Z projektu wynika, że obecnie wzrosną, w przypadku premier Beaty Szydło o ponad 7 tysięcy złotych brutto miesięcznie, w przypadku parlamentarzystów -o ponad połowę mniej.
Według Rafała Bochenka, zmiana reguł wynagradzania VIP-ów nie odbędzie się niczyim kosztem. Rzecznik rządu podkreślił, że w wyniku reform, które rząd wdraża od dłuższego czasu zostały zredukowane wynagrodzenia prezesów spółek. " Z tego tytułu zostaną wygenerowane oszczędności dla budżetu na poziomie około 60 milionów złotych" - powiedział Rafał Bochenek w Sejmie.
Wnioskodawcy szacują roczny koszt realizacji ustawy w obecnych warunkach na dwadzieścia kilka milionów złotych.

Projekt posłów PiS przewiduje też wprowadzenie wynagrodzeń dla współmałżonków prezydenta Polski. Obecnie dotyczy aktualnej Pierwszej Damy i trzech byłych. Ustawa ma wejść w życie od września.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/I.Szczęsna/dyd




























































