Rząd zajmie się dzisiaj projektem rozporządzenia dotyczącym minimalnego wynagrodzenia za pracę w przyszłym roku.
Projekt przewiduje, że płaca minimalna wzrośnie z obecnych 2 tysięcy złotych brutto do 2100 złotych brutto, czyli do około 1530 złotych netto. W stosunku do obecnej minimalnej płacy byłby to wzrost o 5 procent. Zgodnie z planami rządu, o 70 groszy wzrośnie też stawka godzinowa, która tym samym ma wynosić 13 złotych 70 groszy brutto. Rząd ma czas do 15 września na podjęcie ostatecznej decyzji w tej sprawie.
Wcześniej partnerom społecznym w Radzie Dialogu Społecznego nie udało się dojść do porozumienia. Przedstawiciele OPZZ i Forum Związków zawodowych twierdzili, że minimalne wynagrodzenie powinno wynosić 2220 złotych. Szef OPZZ Jan Guz mówił, że sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra, bezrobocie na rekordowo niskim poziomie, więc wzrost płacy minimalnej musi być znaczący.
Z kolei pracodawcy proponowali, by płaca minimalna wzrosła jedynie o ustawowy wskaźnik - do 2050 zł. Janusz Kowalski - wiceprezes Związku Rzemiosła Polskiego podkreślał, że każda podwyżka płacy minimalnej uderza nie tylko w przedsiębiorcę, ale także w konsumenta.
Według MRPiPS projekt rozporządzenia ws. podniesienia minimalnego wynagrodzenia jest propozycją umiarkowaną.

Z szacunków resortu wynika, że obecnie najniższą krajową zarabia 1,4 mln Polaków.
Informacyjna Agencja Radiowa(IAR) Elżbieta Łukowska/kry




























































