REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd nie planuje lockdownu. "Może on oznaczać duże straty w gospodarce, ubytek miliardów złotych"

2021-09-04 09:39
publikacja
2021-09-04 09:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie planujemy dzisiaj żadnego lockdownu, bo on może oznaczać duże straty w gospodarce, ubytek miliardów złotych - oświadczył w sobotę premier Mateusz Morawiecki.

Rząd nie planuje lockdownu. "Może on oznaczać duże straty w gospodarce, ubytek miliardów złotych"
Rząd nie planuje lockdownu. "Może on oznaczać duże straty w gospodarce, ubytek miliardów złotych"
fot. Kamil Zajaczkowksi / / Shutterstock

Premier pytany w RMF FM od jakiej średniej dziennej liczby zakażeń rząd planuje wprowadzić obostrzenia, odparł, że według danych otrzymywanych od różnych instytutów badawczych podczas IV fali może być kilkanaście tysięcy zakażeń dziennie. "Jak patrzę na te różne dane, to uważam, że może być nawet 20 tys., czy przekroczyć 20 tys." - stwierdził. Zauważył, że obecnie chorują osoby bardziej odporne, młodsze i one rzadziej trafiają do szpitali.

"IV fala nadchodzi, przestrzegam przed nią i my utrzymujemy zarówno zdolności do przyjęcia pacjentów na bardzo wysokim poziomie; już dzisiaj jest 6 tys. łóżek gotowych, w ciągu kilku dni może być 12 tys., a pacjentów mamy dzisiaj 300" - mówił.

"Sądzę, że jak ludzie zrozumieją, że ta fala rośnie - a ona już rośnie, przyrost następuje - to zainteresowanie programem szczepień będzie wyższe" - dodał.

Z tego powodu - jak mówił - rząd utrzymuje w gotowości ponad 10 mln szczepionek i cały wielki system szczepień.

Wakacje na giełdzie

Pytany z kolei o poziom zaszczepienia przeciw Covid-19, zwrócił uwagę, że wśród ciężkich przypadków Covid-19 i zgonów, według niektórych danych 98-99 proc. to są osoby niezaszczepione. "Trudno o lepszy dowód na to, ze szczepienia działają. Dlatego utrzymujemy cały system w gotowości bojowej, zdolny do zaszczepienia dziennie 700 tys. szczepień. Oznacza to, że w ciągu tygodnia możemy podać dawkę 5 mln osób" - mówił.

Pytany jak sprawić, by większy odsetek Polaków się szczepił, odparł: "Nie zamierzamy wdrażać rozwiązań takich, które zresztą w Europie nikt nie wdraża dzisiaj, czyli takiego absolutnego przymusu".

Szef rządu dopytywany o wprowadzenie ewentualnych lokalnych lockdownów, zapewnił: "Nie planujemy dzisiaj żadnego lockdownu, bo on może oznaczać duże straty w gospodarce, a więc też ubytek miliardów złotych". "Straciliśmy gigantyczne pieniądze, m.in. właśnie dlatego, że ratowaliśmy miejsca pracy; przeznaczyliśmy ponad 200 mld zł na ratowanie miejsc pracy" - przekonywał.

Dopytywany, co z ograniczeniami, jeśli dzienna liczba zakażeń doszłaby do 20 tys., premier odpowiedział, że pewne ograniczenia mogą wtedy być, podobne do niektórych funkcjonujących w przeszłości, ale - jak zaznaczył - "te decyzje będziemy jeszcze podejmować".

autor: Rafał Białkowski

rbk/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (57)

dodaj komentarz
bgiem
Wcześniej nie oznaczał, to wprowadzali.

Nic im nikt nie zrobi.
kenn
W końcu zrobi. A nawiasem konfederacja już złożyła zawiadomienie do prokuratury.
betelgeza2020 odpowiada kenn
I myślisz, że to cos da?
3456
a co z tą pracą z łóżka ,wstawać rano ,to jakiś żart
kris74keh
Żadnych lockdownów więcej jak chcecie dalej rządzić.
bha
Cóż... Krótkowidztwo do potęgi N nic więcej. Ludzkie zdrowie,życie, rehabilitacja powrotu do niego oby w pełni? bez żadnego uszczerbku po zakażeniu wielu, wielu..... ,leczenie,hospitalizacje, zwolnienia też będą kosztować drogo wszystkich !!!!!.i to niewiadomo na jak długo obecnie. Tyle że trzeba chcieć to dostrzec.
jas2
Rok temu może miało to sens ale teraz, każdy kto chce może się zaszczepić. Za darmo. A jak nie chce to nie później nie narzeka, że zachorował.
zenonn
Przyjacielu drogi, martwiący się o zdrowie rodaków, propagujący OCVID-19.
Sprawdź ilu ludzi umierało tygodniowo, miesięcznie latem 2019 i 2021 roku na byle co.
Gdyby nie wielokrotne codzienne medialne przypominanie o COVID-19 nikt tego nie zauważył.
Przeziębienia, grypy, zapalenia płuc nie da się na razie całkowicie wyeliminować.
Przyjacielu drogi, martwiący się o zdrowie rodaków, propagujący OCVID-19.
Sprawdź ilu ludzi umierało tygodniowo, miesięcznie latem 2019 i 2021 roku na byle co.
Gdyby nie wielokrotne codzienne medialne przypominanie o COVID-19 nikt tego nie zauważył.
Przeziębienia, grypy, zapalenia płuc nie da się na razie całkowicie wyeliminować.
Eksperyment medyczny COV ID trwa. Wyniki nie są zachęcające.
Robi się chłodniej, słońca mniej. Ludzie będą prychać i kichać, będą przeziębieni. Niektórzy będą mieć powikłania. Jak zawsze.
ja3 odpowiada jas2
Gdyby nie było tych kowidiańskich cyrków w służbie zdrowia, to nie mielibyśmy tylu zgonów.
kenn
"Rozsądne działania" rządu RP, rady ministrów i premiera można podsumować następująco:

- maski nic nie dają (to było przed podkupieniem rządu przez amerykańskie koncerny)
- mamy już 50 przypadków dziennie, katastrofa!!!
- mamy już 500 przypadków dziennie, zamykamy wszystko, nawet lasy!!! (ciekawe po co lasy)
-
"Rozsądne działania" rządu RP, rady ministrów i premiera można podsumować następująco:

- maski nic nie dają (to było przed podkupieniem rządu przez amerykańskie koncerny)
- mamy już 50 przypadków dziennie, katastrofa!!!
- mamy już 500 przypadków dziennie, zamykamy wszystko, nawet lasy!!! (ciekawe po co lasy)
- wprowadzamy lockdown!!!!!! tylko tak przetrwamy zagładę (ale na stan wyjątkowy nas już nie stać ;) )
- zamykamy cmentarze, po to, by ludzie jeszcze bardziej kotłowali się na cmentarzach w jeszcze bardziej ograniczonym czasie!!!!
- zamykamy szpitale, by ludzie, którzy potrzebują pomocy, nie zarazili się, w ten sposób chronimy ich życia!!!!
- ignorujemy wiarygodność testów, bo innych nie mamy !!!!!!!!!!!!!!!!!
- i na koniec najlepsze: WIERZYMY (podkreślam to słowo: wierzymy) nauce i innym informacjom, prosto od producentów jedynych na świecie szczepionkowych "zbawców" ludzkości :D

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki