Nasiliły się oczekiwania na grudniową podwyżkę stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Z kolei europejskiej walucie nieco zaszkodziły wypowiedzi Mario Draghiego. Efekt: wyraźny spadek notowań eurodolara i w ślad za nim wzrost ceny „zielonego” w Polsce.


Po publikacji kilku niezłych raportów makroekonomicznych z USA wzrosły oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w Ameryce. Implikowane z notowań kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych prawdopodobieństwo podwyżki w grudniu wzrosło z ok. 70% do blisko 74% - wynika z obliczeń FedWatch Tool.
Z kolei na niekorzyść euro zadziałały słowa Mario Draghiego. Prezes Europejskiego Banku Centralnego oświadczył, że na forum Rady Prezesów nie rozmawiano o ograniczeniu programu skupu aktywów (QE). Ponadto Draghi dość jednoznacznie zasugerował, że w grudniu zostanie podjęta decyzja o wydłużeniu QE, który według obecnego stanu ma zakończyć się w marcu 2017 r.
„Podwójne uderzenie” ze strony Fedu i EBC sprawiło, że kurs EUR/USD spadł z przeszło 1,10 do 1,0926, osiągając najniższy poziom zamknięcia od siedmiu miesięcy.

Na polskim rynku osłabienie euro do dolara przy jednoczesnej deprecjacji złotego wobec euro skutkowało wzrostem notowań amerykańskiej waluty o 2,5 grosza, do niemal 3,95 zł. Tak drogiego dolara nie widzieliśmy od końcówki lipca.
Krzysztof Kolany



























































