Zakup nowych samolotów dla Ryanaira to nie tylko ukoronowanie sukcesu, ale i problem. Jak się okazuje, wylądować, wysprzątać, wyprowadzić i wprowadzić nowych pasażerów będzie już nierealne w obowiązującym do tej pory czasie 25 minut. Ale i na to Michael O'Leary ma odpowiedź.


Ryanair ma ambitne plany - do 2034 roku ma przewozić ponad 300 mln pasażerów rocznie. Chce ten cel osiągnąć m.in. poprzez nowe samoloty Boeingi 737 MAX 10, które mogą przewieźć o 39 pasażerów więcej niż używane dotychczas np. Boeingi 737-800.
- Nie obawiamy się problemów z wypełnieniem samolotów, bo od lat doskonale wiemy, jak to robić [...] Z pewnością możemy mieć problem operacyjny, aby wypełnić samolot pasażerami w ciągu 25 minut - zaznacza Michael O'Leary.
Jak donosi fly4free.pl, to oznacza rezygnację z naczelnej zasady, która przyświeca Ryanairowi. 25 minut, w ciągu których następowała zmiana pasażerów, wysprzątanie samolotu i jego zatankowanie (słowem tzn. turnaround), nie będzie teraz możliwe.
O'Leary niewiele może zmienić, by usprawnić ten proces. I tak już pasażerowie mogą wnosić mały bagaż (by szybciej wchodzić i wychodzić, a nie przepychać się z większymi gabarytami). Zlikwidowano kieszenie w siedzeniach, by nie zostawiać tam śmieci, a załoga mogła szybciej przygotować maszynę do następnego lotu. Już teraz skanowanie kart pokładowych i wyprowadzenie pasażerów na płytę lotniska odbywa się, kiedy inni dopiero z samolotu wychodzą.

W związku z tym trzeba będzie wydłużyć czas postoju samolotu na lotnisku. Jak na razie O'Leary chce do 25 minut dodać kolejne 10. Czy to wystarczy dla 40 osób? Zobaczymy. Większe samoloty miały bowiem zapewnić spadek kosztów, a co za tym idzie, szef Ryanaira obiecał obniżkę cen biletów. To z kolei będzie niemożliwe, jeśli samolot pozostanie dłużej na płycie lotniska. Czy uda mu się wypośrodkować? Zobaczymy. Może wprowadzi zasadę, że dla oszczędności czasu tylko co drugi pasażer będzie mógł mieć bagaż podręczny...
***
Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.

































































