Ryanair zdecydował się na likwidację około 30 tras z Grecji do innych miast europejskich. Zmiany dotkną m.in. połączenia z i do Poznania oraz Modlina. Jako powód Michael O'Leary podaje wzrost opłat lotniskowych, które miałyby obowiązywać po przedłużeniu umowy na bazę w Salonikach. Ryanair się na to nie zgadza, więc po prostu... likwiduje ją - podał portal Fly4Free.


W Salonikach "nocowały" trzy samoloty Ryanaira, które latają na około 30 trasach. Niestety negocjacje prowadzone podczas przedłużenia umowy na bazę spełzły na panewce i irlandzki przewoźnik zdecydował się na zakończenie współpracy z greckim lotniskiem, gdy to zaproponowało 15-proc. podwyżkę opłat.
W związku z tym Ryanair od października Ryanair nie będzie już tak często latał do Grecji. Radykalnie przemebluje siatkę połączeń, zostawiając w przypadku polskich podobnych jedynie loty z Salonik do Krakowa. Te z Poznaniem i Modlinem najprawdopodobniej zostaną zlikwidowane.
W zimowym rozkładzie lotów irlandzkie linie lotnicze pozostawiły około 13 tras z Salonik do m.in. Bergamo, Bukaresztu i Londyn Stansted.
"Oszukują system". Ryanair znów zaostrza kontrole bagażu podręcznego
40x30x20 - to wymiary bagażu podręcznego dla pasażerów Ryanaira. Za każdą wyłapaną ponadwymiarową walizkę lub plecak do tej pory pracownik otrzymywał premię w wysokości 1,5 euro (czyli ponad 6 zł). Teraz przewoźnik zdecydował się na podwyżkę do 2,5 euro (czyli ponad 10 zł). Dodatkowo zniósł miesięczne ograniczenie, które ustalało maksymalny poziom premii na 80 euro (czyli 400 zł). Teraz "sky is the limit".
opr. aw
































































