Ruszył proces ws. prywatyzacji Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych

W Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces dotyczący nieprawidłowości przy prywatyzacji Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych. Na ławie oskarżonych zasiadło 6 osób, którym prokuratura zarzuca m.in., że ponoszą odpowiedzialność za to, iż w 2010 roku zakłady sprzedano niewypłacalnemu inwestorowi, a spółka poniosła straty sięgające kilkuset milionów złotych.

(fot. Zolnierek / Shutterstock)

W toku śledztwa prowadzonego przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach ustalono, że przeprowadzona w październiku 2010 roku przez ówczesne Ministerstwo Skarbu Państwa prywatyzacja spółki odbyła się z naruszeniem prawa i ze szkodą dla tych zakładów.

W akcie oskarżenie wskazano, że pomimo ostrzeżeń ze strony właściwych służb zdecydowano się sprzedać KKSM SA niewiarygodnemu inwestorowi tj. Dolnośląskim Surowcowym Skalnym SA (DSS). W toku śledztwa ustalono, że spółka ta, związana z osobą Jana Ł., była w bardzo złej kondycji finansowej. Już od 2009 r. była niewypłacalna i nie miała wystarczających źródeł finansowania inwestycji.

Prokurator oskarżył ówczesnego zastępcę dyrektora Departamentu Projektów Prywatyzacyjnych MSP - który był odpowiedzialny za podpisanie umowy sprzedaży KKSM na rzecz DSS - Radosława O.

"Pomimo sygnałów z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i od doradcy prywatyzacyjnego zaniechał badania kondycji finansowej inwestora, jak i poręczyciela przez niego wskazanego" – zarzucał podczas środowej rozprawy prokurator Tomasz Tadla, szef śląskiego wydziału zamiejscowego ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.

Radosław O. odpierał zarzuty.

"Niestety, prywatyzacja jest oceniana przez pryzmat tego, co się potem wydarzyło, czyli upadłości, a nie przez pryzmat wiedzy, jaką wówczas mieliśmy. Skorzystaliśmy z usług wykwalifikowanej i profesjonalnej firmy doradczej. Została wybrana w transparentnym i przejrzystym przetargu nieograniczonym. Wówczas ministerstwo współpracowało z nią już od około 10 lat, a pracownicy resortu mieli z nią dobre doświadczenia" - powiedział.

Podkreślał, że uchybień przy prywatyzacji nie wykazały wcześniej ani Najwyższa Izba Kontroli, ani wewnętrzny zespół kontrolny MSP.

Kolejne trzy osoby, które objął akt oskarżenia, to byli członkowie władz KKSM, wprowadzeni do spółki po jej przejęciu. Małgorzata T., Robert D. i Andrzej K. - są oskarżeni o nadużycie uprawnień, niedopełnienie obowiązków, działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz o oszustwa. Prokuratorzy zakwestionowali łącznie 825 decyzji ekonomicznych i transakcji podjętych w okresie od 2011 r. do marca 2012 r. przez osoby wprowadzone przez DSS S.A. do KKSM S.A. Wartość szkody majątkowej wyrządzonej KKSM S.A. w wyniku niezasadnych decyzji ekonomicznych przekroczyła kwotę 151 mln zł.Nikt z nich w środę w sądzie nie przyznał się do winy.

"Większościowym właścicielem DSS-u był Jan Ł. On podejmował większość decyzji – od zatrudnienia asystentki po te strategiczne. W dokumentach prokuratury nie widać w ogóle jego roli" – mówiła podczas rozprawy Małgorzta T.

"Mam wrażenie, że w istotnym stopniu przypisywane są mi czyny, które były autorstwa tej osoby. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że upadłość DSS powinna być ogłoszona w 2009 roku. Gdyby tak było, to wszystkie badania tworzone przez biegłych rewidentów były błędne. Spółka nie mogłaby wejść na giełdę papierów wartościowych, ani też pozyskiwać dofinansowań, a takich spółka otrzymała na około 600 milionów złotych. Nie mieści mi się w głowie, jako prawnikowi - nie jestem finansistką - że przy takiej ilości osób, przez których ręce przeszła dokumentacja miałabym podejmować decyzje o składaniu wniosku o upadłość" – dodawała Małgorzata T.

Wg śledczych, osoby wprowadzone do nowego zarządu kieleckiej spółki oszukały 165 firm i osób fizycznych, co do zamiaru wywiązania się ze zobowiązań finansowych i doprowadziły je do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną kwotę ponad 36 mln zł.

Prokurator oskarżył także przedstawiciela jednego z kontrahentów spółki - Andrzeja C. - o poświadczenie nieprawdy w dokumentacji skarbowej. Analiza dokumentacji finansowej KKSM pokazała, iż jedna z faktur VAT, wystawiona na rzecz spółki, poświadczała nieprawdę co do transakcji na kwotę ponad 800 tys. zł. Prokuratura zastosowała wobec oskarżonych zabezpieczenia majątkowe na łączną kwotę kilkuset tysięcy złotych.

Po nieudanej prywatyzacji znajdujące się w upadłości Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych – a konkretnie zorganizowaną część przedsiębiorstwa - pod koniec stycznia 2016 r. kupiła od syndyka masy upadłościowej Agencja Rozwoju Przemysłu, której właścicielem w stu procentach jest Skarb Państwa. Firma funkcjonuje, jako Świętokrzyskie Kopalnie Surowców Mineralnych.

Decyzję o przekazaniu sprawy śledztw związanych z KKSM z Prokuratury Okręgowej w Kielcach, do prowadzenia śląskiej delegaturze Prokuraturze Krajowej, podjął w marcu 2016 r. minister sprawiedliwości - prokurator generalny Zbigniew Ziobro.(PAP)

Autor: Wiktor Dziarmaga

wdz/ mark/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 grzechu_comeback

pewnie wina Kaczora, bo przecież kto inny wtedy NIErządził

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne